• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki WETERANKI - 2018 naszym rokiem !

Jak tam dziewczyny? Jakieś dobre wieści na Święta czy raczej nie? U mnie w tym roku raczej nici. Dziś 20 dc żadnych objawów. Owulacja była późno bo okolo 17-18 dc. Tak wyszły mi testy. No chwalcie się dzirwczyny
 
reklama
U mnie w tym cyklu znowu zapalenie bylo. Poszlam do innego gina i ona mowi ze zapalenie jest od dawna, czyli tak jak zaczelo sie w pazdzierniku tak bylo do teraz. No coz do zobaczenia w styczniu. Malina gratulacje teraz tylko czekac.
 
Witam wszystkie, zagladnelam tu przez przypadek zupełnie bo tez jeszcze w zeszłym roku starałam się o dzidzie, robiliśmy wszystkie potrzebne badania niby wszystko było okej ale rok minął i nadal nic z tego - lekarka wysłała mnie na drożność bardzo się tego bałam czekałam na badanie, byłam tak wciągnięta w ta ciąże ze o niczym innem nie myślałam, każdy miesiąc był dla mnie jak wyrocznia. Niby wmawiałam sobie ze wcale się aż tak tym nie przejmuje ale prawde mówiąc jak słyszałam ze ktoś w ciazy to łzy mi do oczy napływały... aż w końcu pokrzyzowala sie nasza sytuacja.. mąż miał wyjechać na długo i perspektywa ze zostanę sama z dzieckiem była kiepska. Postanowiliśmy ze wstrzymujemy te starania koniec badań, wizyt itd. Dopiero wtedy odpuściłam w głowie wszystko.. wszystko ze mnie zeszło i nie minął miesiąc nawet okazało się ze jestem w ciazy! Dziś mam 25tc :)
Pisze to dlatego ze wiem jak to jest ciezko i ze w niektórych przypadkach trzeba zwolnic i odpuścić i nie wiedziałam o co chodzi z tym do póki sama tak na prawde nie odpuściłam. To prawda ze można się zablokować. Ja myślałam cały czas się się wcale nie nakręcam ale do póki nie odpuscialam tak z serca to się nie udało! Życzę wszystkim wam - żeby się udało.. może moja krótka historia komuś pomoże i da do myślenia. Buziaczki i życzę 2 kresek [emoji7][emoji173]️[emoji8]
 
reklama
Witam wszystkie, zagladnelam tu przez przypadek zupełnie bo tez jeszcze w zeszłym roku starałam się o dzidzie, robiliśmy wszystkie potrzebne badania niby wszystko było okej ale rok minął i nadal nic z tego - lekarka wysłała mnie na drożność bardzo się tego bałam czekałam na badanie, byłam tak wciągnięta w ta ciąże ze o niczym innem nie myślałam, każdy miesiąc był dla mnie jak wyrocznia. Niby wmawiałam sobie ze wcale się aż tak tym nie przejmuje ale prawde mówiąc jak słyszałam ze ktoś w ciazy to łzy mi do oczy napływały... aż w końcu pokrzyzowala sie nasza sytuacja.. mąż miał wyjechać na długo i perspektywa ze zostanę sama z dzieckiem była kiepska. Postanowiliśmy ze wstrzymujemy te starania koniec badań, wizyt itd. Dopiero wtedy odpuściłam w głowie wszystko.. wszystko ze mnie zeszło i nie minął miesiąc nawet okazało się ze jestem w ciazy! Dziś mam 25tc :)
Pisze to dlatego ze wiem jak to jest ciezko i ze w niektórych przypadkach trzeba zwolnic i odpuścić i nie wiedziałam o co chodzi z tym do póki sama tak na prawde nie odpuściłam. To prawda ze można się zablokować. Ja myślałam cały czas się się wcale nie nakręcam ale do póki nie odpuscialam tak z serca to się nie udało! Życzę wszystkim wam - żeby się udało.. może moja krótka historia komuś pomoże i da do myślenia. Buziaczki i życzę 2 kresek [emoji7][emoji173]️[emoji8]

Tylko niestety jak ktoś przyjmuje 10 tabletkę dziennie mąż 7 i leczymy się to ciężko odpuścić całkowicie ... w tym problem. Ja te odpuściła rok czasu i ten rok jestem teraz do tylu.... :( niestety taka historia nie u każdego ma racje bytu. Ale gratuluje ogromnie [emoji813]️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry