Cześć. Witam Was wszystkie przedpołudniowo ;-)
Ja mam dziś wolne i się kuruję. Spałam do 9 ;-)
Wczoraj byłam na wizycie. U malucha wszystko ok. Rośnie sobie i ma już 8,5 cm. Możemy powrócić z mężem do wszelkiej aktywności ;-) nie mam już żadnej infekcji. Okazało się że moja ginka w swoim drugim gabinecie (w innym mieście) ma USG 4D i zaproponował mi tam wizytę około 20 tyg. Chyba pojedziemy w 22 bo tak wypadnie wizyt. Wtedy mój mąż pozna malucha, bo jeszcze nie widział. ;-) Pytałam kiedy ginka zacznie szukać płci, to się uśmiała i powiedziała, że nic nie będzie szukać. Jak będzie ładnie widać to po prostu powie, bo nie lubi zgadywać. Tym bardziej ze moje dziecko jakieś oporne jest na tego typu prezentacje. Wczoraj poprosiłam o ładne zdjęcie dla tatusia, to 15 minut mi brzuch szturchała, żeby się ładnie ułożyło i doopa. Fika jak szalone, wszystkie ujęcia rozmazane prawie.
Błonka, 55% to w sumie mała pewność
Też tak pomyślałam ;-). Ja chciałam mieć dziewczynkę (bo sukieneczki, falbanki i takie tam - wiem, głupota) ale jakoś tak się przyzwyczaiłam do myśli że będzie synek że już nawet trudno mi wymyślić imię dla dziewczynki
A ja wciąż bez @...już nie wiem co jest...
Carola a może to od stresu Ci się zblokowało. Nie brak Ci go teraz a jak wiadomo może to mieć wpływ na cykl.
Błonka a dlaczego masz tak szybko kolejna wizytę?