Ja tam wierzę w IUI i na pewno będę podchodziła bardzo wiele razy. Mam wrażenie, że teraz lekarze zaczęli IUI traktować jako przygotowanie do Invitro. Pozwalają dziewczyną na 3, a potem od razu namawiają na Invitro. Myślę, że to wyciągnie kasy trochę. Nie mówię, że zawsze, ale ja bym jednak pozwalała na więcej IUI. Dlatego my idziemy we wtorek na skierowanie na IUI i mam od razu zamiar zapowiedzieć lekarzowi, że do Invitro nie będziemy podchodzić, żeby się wykazał inaczej. Mam nadzieję, że to poskutkuje.