reklama

Staraczki Weteranki...

Lilith- papa,przyjemnych zakupów :)
i efektywnych ćwiczeń..

ja teraz kawa i za 20 min po Dominika jadę i po korę bo muszę na ogrodzie wysypać...ale mnie dziś nosi..
lece :)
 
reklama
Mama najgorsze jest to, że nie mam czasu i piszę tak nagle z doskoku. Nie jestem w stanie wszystkiego doczytać ale mniej więcej wiem o co chodzi. Owu już odeszła w siną dal. Jak na razie nie przykładamy się specjalnie, więc się nie nakręcam. Jak by co, to godzina zero 29 maja.

Pozdrowionka dla wszystkich bez wyjątku :)
 
Mama niezłe te wasze zabawy w łózku:) widzę że w ferworze walki ty i Lilith- życze siły dużo na wieczór.

Balbinka trzymaj sie kochana. Mam nadzieję że niedługo do nas dołączysz jak już to przetrawisz po swojemu... bardzo współczuję. Najważniejsze że się coś ruszyło w kierunku dzidzi!

Pozdrawiam wszystkie pozostałe weteranki :)
 
Zjola- no to w takim razie wlatuj kiedy tylko możesz-i &&&& za godzinę zero:-)może akurat;-)

Tymonka- dzięki:tak::tak:
cześć kochana tak w ogóle :-p
u Ciebie widzę jeszcze tydzień i tesowanko-domyślam sie,ze nie chcesz sie za bardzo nakręcac ,wiec czekamy co przyniesie czas,ale &&&&&&&&&&&&&& zaciskam!!!


kora kupiona,rozsypana
petunie w kolorze...brązu:szok::szok::szok::tak:kupione i posadzone do doniczki i na parapet kuchenny:tak:
pytam sie kobiety co to za kolor a Ona ,ze nowość-jak to???ja nie mam nowości:szok::-D:-Dpoproszę 2:cool2:i już mam na oknie-wszyscy mają czerwone lub różowe a ja brązowe:-D:-Djak Tomi wróci oczywiscie wrzuci fotkę:-p
 
Właśnie wróciłam, wpadam się pożalić i lecę obiado szykować.
Robię sobie zakupki w Lidlu a tu patrze, koleżanka.. mieszkała niedawno nad nami.. patrze.. a ona kuzwa z brzuchem :shocked2:
Strasznie mnie ścisnęło..

I macie rację, wszyscy w około zachodzą tylko coś nie my, i co z tego, że codziennie rano wstaję z nadzieją i wielką siłą kiedy popołudniu się zaś rozklejam ?? Wiem, nie codziennie ale jednak.. wystarczy takie coś i już :-(
NIe wiem w sumie po co tak udawać przed sobą, że będzie dobrze skoro nie do końca to poprawia nastawienie. Moja córka od kiedy chodzi do szkoły i ma tą przyjaciółkę ciągle pyta kiedy będzie miała brata albo siostre. Jak wracamy ze szkoły chodzi za rączkę z tą 2 letnią siostrą przyjaciółki i w domu zaś pyta a mnie kuwa jeszcze bardziej ściska i już powoli mam nadwet dość tych codziennych spotkań czy wyjść poza szkolnych:-(

Idę robić :*
 
Mama wielkie dzięki!

Lilith ja też takie dołki zaliczam. Ale trzeba żyć dalej, bo zamartwianie się i tak nic nie daje. Postanowiłam teraz wypróbować pozytywne myślenie skoro pesymizm nic nie daje.
 
reklama
Zjola- :))

Lilith- kurcze -coż Ci powiem...nic! przytulam i tyle -chcesz to popłacz na moim 75 B ....wiem,każda stara sie myśleć pozytywnie a tu czasem jeden rzut oka na ....i znów dół ,ze to nie nasz brzuszek...

wiesz co mi wczoraj Zuza powiedziała..............................."Mamo jak nie urodzisz nam 3go dziecka to odejdę"..........................................................
zatkało mnie...powiedziała,ze w grupie ma 2 koleżanki które niedługo beda miały bobaska w domu a ja im tak dawno obiecałam i ciągle go nie ma....
też mnie serce ścisnęło...


siadam do sajgonek..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry