jestem na chwilę bo padam...
badania rano zrobiłam,wyniki w poniedziałek...
skierowanie na tomograf mam
potem byłam kierownikiem budowy

))))))))
mąz wykopał rów pod fundamenty płotu-jutro bedziemy zalewać...wiem!!niedziela ,ale nie mamy ani czasu ani wyjścia-czas nas goni i musimy..
pózniej pojechałam do kumpeli z chusteczkami i ramieniem-urodziła i ma baby blusa...pogadałysmy,poryczałysmy razem i spoko loko...
pózniej jak wróciłam z Poznania szybko chłodny prysznic-BŁO-GO-SŁA-WIEŃ-STWO!!!!!!
szybka sałatka brokułowa...pakowanie kiełbachy,piwa,słodkości i całej reszty i na grilla do Zuzy koleżanki z przedszkola...
była basen-zjeżdzalnia do basenu,namioty,bańki mydlane-generalnie cuda na kiju

)))))
podrinkowaliśmy,poluzowaliśmy się...dzieci przeszczęśliwe i...własnie wrócilismy do domu

nigdy moje dzieci nie szły tak pozno spac nie mając drzemki w dzień więc padły w 2 sekundy...ja podlałam ogród i piszę co u nas było...prysznic i tez sie kładę ..było dzis meeeega gorąco więc padam...