Diore a dziekuje kochana, tak ja zakrecona jak francuski croissaint hihi

Luska dziewczyny dobrze mowia, my kobiety wierzymy, ze po slubie wszystko sie zmieni na lepsze, a mezczyzni, ze nie zmieni sie nic heh, tak zle i tak niedobrze, kryzysy tez sie zdarzaja predzej czy pozniej, tego nie unikniemy niestety. Najlepiej porozmawiaj z nim szczerze i nie daj sie zbyc, ze przesadzasz itd, powiedz mu jakie masz odczucia, bo rozmowa w takich sprawach jest podstawa
Moniusia to szczesciarze z Was, ze Stefek Was ominal ;-)
Edita no rechocze jak zaba przed kompem czytajac o tych prezentach z panienskiego hehe, pare akcesoriow to mam nadzieje, ze jak przyjdzie czas to i ja dostane, hehe ja taka cicha woda jestem
Karola czekolada to dobra zachcianka
Limonka kochana i ja widze hihi, po cichu podskakuje prawie pod sufit, zrob bete bedziesz pewna
Diore ja tez tak z moim rozmawiam o powaznych rzeczach, przytule, poclauje, wymiziam i sie otwiera wtedy jak puszka pandory albo sloik z ogorkami, bo z nimi tak jest trzeba dyplomatycznie podejsc i wtedy staja sie rozmowni, bo tak to chodza z naprezonymi muskalami jacy to oni macho sa i zadne emocje im niepotrzebne, ale jak sie podejdzie odpowiednio to juz inaczej;-)
Pakuje sie i zaraz wychodze do domciu
