Hej hej:-)
Luska ja tez chce miec 4 dzieci, zobaczymy jak bedzie, trzymam kciuki za Ciebie ;-)
Fruzka no kochana gratulacje, bo tescik piekny:-), a z na[adami glodu to walczyc mozesz tak, aby robic sobie wiecej posilkow np 5 na dizen, ale mniejszych i regularnych i wtedy organizm dobrze reaguje. A z tym panem to mialas akcje mnostwo stresu...szkoda czlowieka
Aliszia gratulacje:-)
Moniusia przykro mi kochana, wiem, ze Cie to boli, wiem, ze cierpisz, ale musisz w sobie znalezc sile by wziac sie w garsc i isc do przodu, bo z takim nastawieniem jak teraz to nie jest dobrze, ja mialam depresje po stracie ciazy, wiem jak to jest, ale wiem, ze trzeba walczyc. Ja poradzilam sobie sama, wtedy akurat wyjechalam zagranice, tamten wyjazd przyszedl jak zbawienie i na nowo zaczelam zyc.. Pamietaj, ze o wiele latwiej jest upasc na kolana niz z nich wstac, sciakam Cie mocno. Nie na wszystko mamy wplyw, ale przede wszystkim powinnismy myslec o sobie, co jest dobre dla nas. Ja i M tez staramy sie, ale bardziej na luzie, bo jak przez chwile bylo na pelen gwint to ja wariacji dostawalam, zarowno ja jak i M nie czulismy sie z tym dobrzedlatego jest spontan, bez zabezpieczenia, wolna amerykanka i szalenstwo i cieszymy sie soba i zyciem. I nigdy nie bylismy bardziej szczesliwi jak teraz, pragniemy dziecka przeogromnie, ale nie za wszelka cene, bo wiemy oboje, ze takie obsesyjne pragnienie dziecka tylko bardziej poteguje blokade i nieplodnosc u kobiety i presje na obojgu i zalamania z kazda @, ktora przychodzi itd. Kochana takie rozwiazanie proponuje tez Tobie. Nie znikaj kochana, bo nikt tutaj nie chial dla Ciebie zle, martwimy sie o Ciebie
Watpliwosci normalnie oczy mam wielkie jak 5 zl.... nie rozumiem tego i jestem w szoku.. skoro nie kochal od roku to po co bral slub? Wspolczuje kochana... brak mi slow, bo jestem w szoku po prostu
Mysia trzymam kciuki z atescik, pierogi z jagodami o mamusiu mniam mniam
No jestem poweekendowo. @ przyszla w czoraj nad ranem, wiec kolejny termin na 26 lipca, spoko w koncu france przepedze skutecznie heh. Moj M ostatnio mi zrobil wyklad jak to czytal artykul o tym, ze jak kobieta mysli duzo o zajsciu w ciaze to ma mniejsze zainteresowanie seksem, a co za tym idzie ciezej u niej o orgazm, a brak orgazmu utrudnia zajscie w ciaze, bo cos tam sie wtedy nie otwiera i nie zasysa.. no moj geniusz;-), ale madrze prawi.
A ja w weeend sprzatanko, gotowanko, zorbilam kopytka ze szpinakiem i bazylia, sos blognese, ale troszke inaczej, a do tego kalafior z bulka tarta, no nie moglam sie oprzec, a na deser ciacho z truskawkami, biszkopt, krem, trusklawy i galaretka, mniam
Planuje zakupy ciuszkowe, bo tyle wyprzedazy.
Dzis w pracy bede dluzej bo do 19, bo musze dopilnowac paru rzeczy, ale dam rade;-)
Mileog dzionka:-)