Ehh rozumiem doskonale, że można źle znosić to świństwo, jakie masz skutki uboczne?
Ja w tym cyklu w ramach stymulacji dostalam letrozol zamiast clo, psychicznie jest mi po nim trochę lepiej, nie mam takich stanów lękowych, ale za to jeszcze bardziej wypadają mi włosy, garściami lecą. Także to jest mój ostatni cykl na wspomagaczach, za tydzień mam wizytę i powiem lekarzowi, że więcej tego syfu nie biorę. Liczę na to, że przepchanie jajowodów da jakiś efekt... No i że mojemu facetowi się poprawią wyniki (on też dostał ten letrozol, bo ma wysoki ponad normę testosteron, ale przy tym bardzo małe LH i fsh i ten lek niby ma to wyregulować ehh). Także jak mój chłop wróci z wyjazdu, to mu oświadczę, że próbujemy bez mojej stymulacji do końca roku, a jak nic z tego nie będzie, to chyba przyjdzie czas rozważyć in vitro. Chyba, że się nasienie poprawi, to wtedy najpierw inseminacja.
Malo optymistyczna wersja[emoji2]
A monitorujesz cykle będąc na clo?