reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witajcie
ale już mi się dłuży... ile jeszcze trzeba czekać... odkąd we wrześniu 2012 roku zaszłam w ciąże mój instynkt macierzyński się obudził i tak do dzisiaj daje mi o sobie znać, że jest ciągle niezaspokojony ;-) chciałabym mieć w domu takiego małego ludka, karmić go, przebierać i tulić :-) no ale zanim do tego dojdzie muszę dać mojemu organizmowi trochę czasu, za jakieś 9 dni powinna przyjść pierwsza @ po operacji, a za 2,5 tyg idę do szpitala na posiew i badania hormonalne, z badań które sobie ostatnio zrobiłam to toksoplazmoza i cytomegalia, wyniki mam ok, już chorowałam i mam nabytą odporność :-), m uszę sobie jeszcze zrobić zespół anyfosfolipidowy... no i też już tęsknię za M., jeszcze miesiąc i jeden dzień :tak:
 
reklama
Edytko - mi też się strasznie dłuży chciałabym już ,a tu nie ma trzeba poczekać :-)
ale to zleci zanim się obejrzymy już jest koniec maja , zaraz czerwiec , lipiec , sierpień o matko aż trzy miesiące :-D:-D:-D.
Witam serdecznie i życzę miłego dnia dziewczynki :)
 
Witajcie kobietki:)
Test po tyg. owu negatywny ( przy 1-szej już wiedziałam ). We wtorek zrobimy badania mężowi^^ ( oporny ale nie ma wyjścia hehe ).
Tak więc teraz czekanie na @ i po raz kolejny starania.
Pozdrawiam gorąco.
 
Arlen a jesteś pewna że ten test po tyg może wyjść, wydaje mi się że tydzień po stężenie beta hcg jest jeszcze bardzo małe we krwi a w moczu jeszcze mniejsze, w zasadzie to tylko badanie krwi na tym etapie wykryje ciążę, a test domowy dopiero po terminie spodziewanej @, tyle ja wiem na ten temat i na twoim miejscu jeszcze bym się nie sugerowała tym wynikiem...
trzymaj się
 
Mi jak byłam w ciąży to w dniu @ test nie wyszedł , dopiero potem może jeszcze poczekaj troszkę , jak nie będzie @ to wtedy testuj ARLEN .
 
To i ją do was dolaczam.jeszcze że szpitala pisze.wczoraj miałam laparo, ciąża pozamaciczna.w zasadzie jeszcze nawet nie wiem co mi wycięli,a czego nie.
Niemniej w wakacje organizm ochłonie,ją zrobię badania i lecimy z koksem :-)
 
fiuufiuu- witaj u nas :) zapraszamy serdecznie rozgość się :)
współczuję Ci bardzo ,z powodu ciąży pozamacicznej :-(, bardzo mi przykro ,że Cię to spotkało ,ale nie poddajesz się jak widzę i bardzo dobrze :-), no to czekamy sobie razem na te nasze staranka :-), ja mam za sobą poronienie i obawy są ,ale chęć posiadania dziecka jest silniejsza niż mój lęk.
 
fiuufiuu witaj, współczuję straty..., no ale mamy ze sobą wiele wspólnego, ja też po ciąży pozamacicznej, a laparoskopię miałam 4 maja, wycięli mi 4,5 cm lewego jajowodu, już od tego czasu byłam na kontroli i niby wszystko jest ok, za tydzień będę miała pierwszą @, też robię badania, ale nic wielkiego, narazie zrobiłam prywatnie cytomegalię i toksoplazmozę, jeszcze mam w planie zespół antyfosfolipidowy, ale to bardziej ze względu na poprzednie poronienie, no i moja ginka skierowała mnie do szpitala na posiew i badania hormonalne... a ty jakie badania chcesz zrobić albo co ci lekarz zaleca? cieszę się że masz takie pozytywne nastawienie, jak już wrócisz do domu to napisz co i jak, który to był tydzień ciąży?
 
Dzięki dziewczyn za przyjęcie.
Ciąża była na granicy pęknięcia doklaxnie 6 tydzień. Mam już za soba jedną ciążę,więc nie jest tak najgorzej ale mocno mnie zmrozilo gdy dowiedziałam się o mięśniaku i o cpm... Badania_ jeszcze o nich nie myślałam.w pn mam umowiona wizytę u gin,ktory miał moją ciążę prowadzić,to poprowadzi teraz badania.

Poprzednią ciążę prowadził mi lekarz do którego mam teraz 200 km więc kiszka ale i tak do niego pójdę na kontrolę tak sama dla siebie.

Że szpitala pewnie wyjde jutro...
 
reklama
fiuufiuu u mnie też był 6 tydzień i niby jajowód na granicy pęknięcia, ale jednak lekarze zdecydowali go usunąć, a u ciebie rozumiem że się został? niestety w takim przypadku ze względu na zrosty rosną szanse na kolejną cpm w tym samym jajowodzie do 25%, u mnie tego zagrożenia nie ma, ale jeżeli mi się przytrafi cpm z drugiej strony to kicha :( jakby nie patrzeć część mojego układu rozrodczego wycięto i ona już nie odrośnie...

mnie ze szpitala wypisali następnego dnia po laparo, w zasadzie ta pierwsza doba po operacji jest jeszcze taka niepewna, mogą cię boleć ramiona i szyja przez gaz który wpompowali podczas operacji, ale kolejnego dnia już śmigasz, bardzo szybko dochodzi się do zdrowia, pod warunkiem że nie ma komplikacji oczywiście...

jak coś będziesz więcej wiedzieć, czy też będziesz chciała zapytać to pisz, jesteśmy po podobnym doświadczeniu więc będziemy mogły sobie porównać zalecenia lekarzy itp...

a narazie życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia, żeby cię jutro wypuścili z tego szpitala i rany się szybko zagoiły, te na brzuchu goją się o wiele szybciej niż te w naszych sercach, ale nie tracimy nadziei i optymizmu:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry