reklama

Starania od wiosny/lata 2014

Justyna no to jeszcze troche czasu jest.Trzymam kciuki za Ciebie

Happymum to troche Ci organizm namieszal nie denerwuj sie kochana.Kciuki zeby szybko wszystko wrocilo do normy.Masz robic jeszcze jakies badania?

Ja pozarlam sie z lekarka i teraz nie wiem co dalej w razie co robic.W razie gdyby teraz sie nie udalo to na uregulowanie @ chce mi przepisac duphaston od 14 dc...nosz kur...a mowie jej ze owu mam dopiero kolo 20dc ani na monitoring mnie nie zapisala ani nic.W ciemno od 14 dc duphaston i juz...jak skonczylam rozmowe bylam taka wsciekla ze mialam ochote rozwalic ten telefon:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Współczuje dziewczyny...Niby tak się nadaje na ta polską służbę zdrowia a za granica widze, że rarytasów nie ma wcale..to już wole się leczy w PL :P Ashlee czekam cierpliwie no bo cóż poradzę :D
 
Aschlee może lekarz chce najpierw wyregulować cykl. Wtedy i owu będzie wcześniej. Zawsze możesz wziąć progesteron po owulacji jeśli prowadzisz obserwację. Tak po 3 dniach. Ja tak zrobiłam.

Zresztą uważam, że nawet warto miesiąc czy dwa brać ten progesteron wcześniej by wszystko wróciło do normy.
 
Witam dziewczyny. Nie odzywałam się, bo miałam dzień wolnego i jakoś nie było czasu. Ja wczoraj byłam na 2 wizycie i się załamałam. W pracy zaczęło się układać, to znów gin mnie zdołowała. Nie rozumiem tylko jak można chodzić prywatnie, płacić tyle pieniędzy, a kobieta jest szorstka i bez wyrozumienia. Muszę zmienić lekarza, bo nie wyrobię. Przebeczałam wczoraj całą noc.
 
Byłam wczoraj na 2 wizycie u lekarki, którą poleciła mi moja koleżanka. Bardzo ją zachwalała, miałam pewne obawy, bo czytałam na necie o niej dobre opinie jak i złe. Ale postanowiłam spróbować, bo moja gin wyjechała do innego miasta i miałabym bardzo do niej daleko. Na pierwszej wizycie wydawała mi się taka oschła, ale wytłumaczyłam sobie, że może miała gorszy dzień lub może to dlatego, że to pierwsza wizyta i jeszcze mnie nie zna. Byłam wczoraj i mnie zaszokowała, oziębła była od początku, ale jakoś nie zwracałam na to uwagę, chciałam tylko, żeby jak najszybciej zbadała mnie i zobaczyła czy wszystko z ciążą OK. Zaczęło się badanie, a ona zadała mi pytanie czy chce L4, powiedziałam jej, że nie bo nie mogę zostawić pracy teraz, bo muszę przyuczyć innego pracownika. Powiedziałam jej, że chce pracować do końca września, bo tak obiecałam mojemu pracodawcy. Ona zaczęła na mnie wrzeszczeć, że tak nie wolno mówić, bo ona może mieć kontrolę z ZUSu. Jej wyraz twarzy był straszny, myślałam, że ucieknę z tego fotela. Zrobiła mi Usg z wielkim oburzeniem i stwierdziła, że ona może mi teraz w tym momencie wystawić L4, bo dziecko nie wygląda na 8 tydzień, bo jest za małe. Ja zapytałam jej czy mam się czym martwić, odburknęła mi, że nic nie może mi zagwarantować, że będzie wszystko dobrze i, że może mam długie cykle i w ciążę zaszłam późno. Ja jej opowiedziałam, że przy drugiej ciąży miałam tak samo, pamiętam, że miesiączkę miałam 19 lipca, a w ciążę zaszłam między 1 a 3 sierpnia. Tylko wtedy moja gin miała dużo lepszy sprzęt i od razu wyliczyło jej późniejszy termin porodu i inny tydzień ciąży niż wychodził z miesiączki. I teraz mam podobnie, bo miesiączkę miałam 10 lipca, a w ciążę zaszłam między 24 a 27 lipca, a owulację miałam najprawdopodobniej 27, bo wcześniej nie było przytulanek, więc sama się nie zapyliłam. Powiedziałam jej to wszystko, ale ona tak jakby nie miała ochoty mnie słuchać, stwierdziła tylko, że dziecko zamiast wyglądać na 8 tygodni wygląda na 6. A obliczając od tego mojego poczęcia, które Ja wiem, że właśnie nastąpiło w którymś z tych dni, czyli 24-27 lipca jest właśnie ok. 6 tygodni. Ale ona wolała cały czas gadać o L4 niż mnie słuchać. Wyszłam i rozbeczałam się. Całą noc prze płakałam. W przyszłym tygodniu wybieram się do nowej gin, którą poleciła mi moja bratówka i mam nadzieję, że okaże się że jest wszystko OK. Nie wiem co o tym myśleć, czy się martwić, czy nie? Przepisała mi dupaston, nie wiem czy zacząć go brać? Nic już nie wiem?
 
reklama
O kurczę majdaczku wspołczuję Ci takiej wizyty...chyba żadna z nas w stanie błogosławionym nie chciałaby takiej opieki medycznej :/ Nie pozostaje nic innego jak umówic sie do innego lekarza bo ta widocznie jest dobra tylko w wypisywaniu zwolnień. A faktycznie może byc tak, że poźniejsza owulacja trochę może namieszac i moze nie byc "książkowo" ale przy tym nie musi się dziac nic złego:) nie ma co się przejmowa takimi ludźmi szkoda nerwów..poprostu zmień lekarza:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry