Uff, dorwałam kompa!
Adelo - niedziela mija jak to niedziela, człowiek się nudzi to mu się w głowie pierdzieli

Kochana czy mi się wydaje czy Twój suwaczek zmienił dane?? Bo już tak krótko - 2 miesiące! Super!
Apatka - fajnie, że będziesz testować, te emocje są niezapomniane

a odnośnie przyjaciółki... znam Twój ból, nawet za dobrze - 3 dni temu do mnie zadzwoniła przyjaciółka i poinformowała, że ze swoim narzeczonym starają się o dziecko. Już na dzień dobry stwierdziła, że jej się uda od razu a jak ludziom przez kilka miesięcy nie wychodzi to powinni adoptować bo to znaczy, że nigdy nie wyjdzie. Ona nie wie, że się staram już prawie rok. Także kochana, wiem jak to boli... ale będziemy silne! Ale pociesze Cię - po czasie jest trochę lepiej. Moja sąsiadka też ostatnio zaszła w ciążę, miałam identyczne obawy jak Ty, na pierwszym spotkaniu (jak już przetrawiłam wiadomość) było trochę sztywno ale później już spokojnie. Teraz jest dobrze, ciesze się jej szczęściem

tylko moja psiapsióła nie wiedziała, że się staramy - dowiedziała się właśnie na drugim spotkaniu... wtedy jej było chyba trochę niezręcznie. Nie ma rady na to.
Asia - witaj

widzę, że też czeka Cię HSG (witaj w klubie, nam też tylko to już zostało). Długo się staracie? Mnie trochę strach bierze przed tą drożnością, naczytałam się w necie opowieści z krypty i teraz kombinuję jak uniknąć - tylko chyba już wszystko inne miałam robione. Szlag by to!
Ada - dobre podejście, co ma być to będzie

w ogóle zauważyłam, jak odpisuję że większość z Was ma nicki na literkę "A"

tylko patrzeć jak zaczniecie mi się mylić
