• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dzien dobry :)

mgielka nie zalamuj sie, to dobre wiadomosci ze wszystko sie ladnie oczyscilo i mozna sie zaczac starac od razu :)) zamiast stresowac sie owulacja i @ czerp przyjemnosc z samej "pracy" nad maluszkiem.
glowa do gory bedzie dobrze :-)
 
reklama
Mgielka2008 przytulam Cię mocno. Wiem jak się czujesz. Ja także zaraz po stracie chciałam być od nowa w ciąży. Chyba większość z nas tak ma. Trudno pogodzić się z tym że nasze marzenia i wizje jak będzie wyglądało nasze życie w ciąży zostało nam zabrane. Ja pierwszy @ po zabiegu miałam po 42 dniach i wydaje mi się że owulacja nie wystąpiła. Niektórym kobietom owu występuje, innym nie. Spróbuj może myśleć o pozytywnych rzeczach, czyli o tym że wszystko się oczyściło oraz że lekarz nie widzi przeciwwskazań do nowych staranek. Naszej straty nic nie cofnie, nic nie zastąpi. Ale trzymaj się myśli, że dobrze się wszystko pogoiło i już niedługo będziesz mogła starać się na nowo. Ja mam już 3ci cykl starań, no i zapowiada się na to że będzie bez owu, bo test owulacyjny wyszedł mi + ale skok temperatury nie wystąpił (dziś 24dc). Cóż, liczę na to, że skoro owu nie było, to za kilka dni pojawi się @. Pomyśl czy w międzyczasie nie chciałabyś sobie porobić jakichś badań na własną rękę, aby nie czuć się bezczynnie, bezsilna. Ja w ten sposób (nie dzięki lekarzowi) odkryłam u siebie chorobę tarczycy przez którą zapewne straciłam mojego aniołka.
Może lekarz nie zaproponował monitoringu dlatego, żebyś się za mocno nie nakręcała bo to czasami "blokuje".
Trudne to zadanie, ale musimy uzbroić się w cierpliwość i pogodzić z odebraniem nam naszej "rzeczywistości". Sama o tym piszę, ale też mam z tym problem.
kok.o dobrze piszesz. Myślę że każda z nas w tym czasie trochę "świruje", ja miałam krótkie plamienie (bez krwawienia) po zabiegu i myślałam że zrobił mi się jakiś skrzep i że będę miała zakażenie.
 
Witam wtorkowo :)
Danutaski miło że pytasz :* już jestem. Zrobiłam sobie mały urlopik od BB, bo za dużo godzin tu przesiadywałam, a książki i wyszywankę zaniedbałam całkowicie. W domu to jedynie obiad mogę zrobić i to tylko trochę pomóc, głównie z przyprawianiem mięsa. Ostatnio zaczęłam ubijać schabowe to mi się dziecko wystraszyło i też musiałam na Męża czekać.
Kochająca Mama nie pamiętam czy gratulowałam, jeśli nie to moje najszczersze gratulacje no i dbaj o Was. W pracy daj na luz, ja kiedyś się strasznie przejmowałam, ale pomyśl co jest najważniejsze? Teraz no.1 jest Twoja malutka fasolka pod sercem. Więc dla niej się nie stresuj, nawet w razie spięć z szefem myśl "gadaj zdrów, za 7 miesięcy już cię nie będę musiała słuchać". Masz kochającego męża i razem zawsze dacie sobie radę choćby nie wiadomo co!!!
Lopop to wyniki tarczycy masz książkowe. A próbowałaś zmienić otoczenie, tzn dziecko zostawić z dziadkami a samo zafundujcie sobie wakacje w czasie owulacji, taką drugą podróż poślubną tylko bez testów owulacyjnych i presji, często kobiety zachodzą w ciążę gdy już tracą nadzieję i przestaną liczyć że to musi być ten miesiąc, a zmiana otoczenia, z dala od problemów dnia codziennego pomaga. Ja jak zaszłam w pierwszą ciążę to 4 miesiące starań i nic, a pojechaliśmy na tydzień do PL załatwiać sprawy związane ze ślubem w ostatnim miesiącu planowanych starań i zaskoczyło.
Myszka super, że przyszła @ i że już od stycznia będziecie się starali o Maleństwo. &&&& oby to był pierwszy i ostatni miesiąc staranek. A dostałaś wyniki ze szpitala? Bo nigdzie nie widziałam wpisu, chyba że przeoczyłam.
Pozdrawiam wszystkie Aniołkowe Mamucie i trzymam &&&&& za jak najwięcej podwójnych kreseczek jeszcze w tym kwartale :tak:
 
dziękuuje dzewczynki za wsparcie i dodanie otuchy, dziś dobiła mnie kolejna wiadomość ( mój mąż który w październiku wrócił z Afganistanu - jest wojskowym) został bez jego wiedzy wpisany na grupę bojową na inną misję, no więc jak tylko wróci do pracy ( bo teraz ma długi urlop) to od marca poligony i takie tam, znowu będę sama , ppraca dom szkoła w wekendy i będe musiała niani płacić za odbieranie Oli z przedszkola bo ja pracuje dłużej niż działa przedszkole w ciągu dnia więc kupa z każdej strony, pokłuciłam się z mężem, bo on oczywiście do mnie : co przeżywasz jak i tak nic na to nie poradzimy! .
No właśnie ta bezsilnośc mnie dobija.
aaa i jak wiecie byłam wczoraj u ginekologa powiedział że nie ma szans na owulację a ja na usg widziałam jakiś duży pęcherzyk , a dziś zauważyłam u siebie 10min temu jak byłam w toalecie płodny śluz... przezroczysty jak kurze jajko
o co chodzi? zaraz chyba mnie szlak trafi
 
galwaygirl nic kochana nie przeoczylas wynikow jak nie bylo tak nadal nie ma... juz mnie szlag powoli trafia. Ale cierpliwosci mi nie brak, niech szukaja jak dlugo chca i czego chca to i tak nie zmieni faktow.
Za to przyszly nasze e-papierosy i powiem ze zadowolona jestem, moj M zapalil jednego rano zanim przyszly nasze "wynalazki" a od tamtej pory juz cmi e-papierocha i nie brakuje mu nomalnych (ma wklad z nikotyna). Ja wypalilam 2 normalne (mam wklad bez nikotyny) wiec nie za duzo :-).
Zaczelam ponownie brac kwas foliowy (po miesiecznej przerwie) i zobaczymy jak tam wyjda nam wyniki staran jak @ mnie opusci... juz prawie zapomnialam jak to jest z @ :-D. Przed ciaza zawsze mialam 5 dni @ i rowno jak w zegarku 28 dni cykl. Ale nie ukrywajmy samo "staranie" jest przyjemnoscia wiec bedziemy sie przykladac ;-)
 
Ostatnia edycja:
Ja tez szaleje. Chcialabym juz nie musiec pracowac, wogole najlepiej to bym spala i nic wiecej nie robila... chociaz ze snu budza mnie beznadzejne sny... czesto budze sie i szukam mojego dziecka ktore jeszcze 8 dni temu bylo w moim brzusiu...
Staram sie zyc dla meza ktorego kocham i byc silna dla Aniolkow oraz dla przyszlych fasolinek( aczkolwiek nachodza mnie mysli ze co jesli to byla ostatnia ciaza i wiecej juz nie bedzie...) moj fsh= 11. przed ciaza, a co jesli jajka sie wyczerpaly, albo szyjka macicy ulegla zniszczeniu takiemu ze juz nie bedzie w stamienutrzymac aadnej ciazy? Czemu przychodza mi do glowy takie glupie pytania.. i jak pozbyc sie tego poczucia winy ze moglam zrobic wiecej niz zrobilam zeby nie stalonsie co sie stalo...

Przytulam wszystkie zasmucone i nieszczesliwe;/
 
Lopop ale przynajmniej wiesz że nie masz problemów z tarczycą. Czy badasz sobie jakoś cykle, czy wiesz czy występują u Ciebie owulacje? Ile cykli się starasz? Bo nie pamiętam, przepraszam, a trudno mi się teraz doszukać. Czy wiesz, że aby nie występowały stany zapalne, bezpieczniejsze są kąpiele pod prysznicem niż we wannie?
:-) ja tylko pod prysznicem

kiedyś wyczytałam że słodkości niszczą naturalną florę i wtedy łatwo o zapalenia więc raczej to bo nawet rozbujać się w łóżku nie zdążyliśmy:no:
staram się 5 lat i wtedy zaszłam poroniłam a teraz w marcu będzie rok od udanej próby - jak to zleciało

glawgirl już próbowałam parę razy i nic
myślę że muszę odpuścić zupełnie to moze kiedyś będzie niespodziewany prezent

witaj matrynko jesteś mój rocznik:)
 
Ostatnia edycja:
Ja tez szaleje. Chcialabym juz nie musiec pracowac, wogole najlepiej to bym spala i nic wiecej nie robila... chociaz ze snu budza mnie beznadzejne sny... czesto budze sie i szukam mojego dziecka ktore jeszcze 8 dni temu bylo w moim brzusiu...
Staram sie zyc dla meza ktorego kocham i byc silna dla Aniolkow oraz dla przyszlych fasolinek( aczkolwiek nachodza mnie mysli ze co jesli to byla ostatnia ciaza i wiecej juz nie bedzie...) moj fsh= 11. przed ciaza, a co jesli jajka sie wyczerpaly, albo szyjka macicy ulegla zniszczeniu takiemu ze juz nie bedzie w stamienutrzymac aadnej ciazy? Czemu przychodza mi do glowy takie glupie pytania.. i jak pozbyc sie tego poczucia winy ze moglam zrobic wiecej niz zrobilam zeby nie stalonsie co sie stalo...

Przytulam wszystkie zasmucone i nieszczesliwe;/

Martynka nie drecz sie, to niczego nie zmieni a tylko pogorszy sytuacje. Gdyby mna targaly tego typu mysli wybralabym sie do psychologa, szczerze. Zycie czasami nas ciezko doswiadcza, po to abysmy pozniej umialy docenic to co mamy. Jestem pewna, ze i dla Ciebie wkrotce zaswieci sloneczko tak jak dla pozostalych dziewczyn. Przytulam mocno i
[*] dla Twojego Aniolka.
 
reklama
dziewczyny, a jakie badania najlepiej zrobić po poronieniu? żaden z 3 lekarzy, z którymi konsultowałam się po wszystkim żadnych nie zalecił, twierdząc, że pierwsze poronienie traktuje się jak "wypadek przy pracy" i nie oznacza ono jeszcze, że coś jest nie tak, a przyczyny zaczyna się szukać dopiero po drugim. ale może lepiej wcześniej to wszystko posprawdzać? tylko wszystko czyli co?

co do testów owulacyjnych, to wcześniej ich nie stosowałam, bo odradzał mi ginekolog (żeby się nie nakręcać i nie nastawiać na produkcję, tylko spokojnie sobie działać), ale wczoraj jednak je kupiłam. tylko czy faktycznie mogą pokazywać zły wynik?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry