• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
dziewczyny, a jakie badania najlepiej zrobić po poronieniu? żaden z 3 lekarzy, z którymi konsultowałam się po wszystkim żadnych nie zalecił, twierdząc, że pierwsze poronienie traktuje się jak "wypadek przy pracy" i nie oznacza ono jeszcze, że coś jest nie tak, a przyczyny zaczyna się szukać dopiero po drugim. ale może lepiej wcześniej to wszystko posprawdzać? tylko wszystko czyli co?

co do testów owulacyjnych, to wcześniej ich nie stosowałam, bo odradzał mi ginekolog (żeby się nie nakręcać i nie nastawiać na produkcję, tylko spokojnie sobie działać), ale wczoraj jednak je kupiłam. tylko czy faktycznie mogą pokazywać zły wynik?

to co znalazlam na forum to zalaczam, niestety sama nie potrafie Ci nic doradzic https://www.babyboom.pl/forum/staramy-sie-f66/o-badanich-hormonalnych-dla-starajacych-sie-2398/
moze pozniej sie odezwa dziewczyny, wiedzace cos wiecej jak ja ;-) ja zielona w tym temacie
 
dziewczyny, a jakie badania najlepiej zrobić po poronieniu? żaden z 3 lekarzy, z którymi konsultowałam się po wszystkim żadnych nie zalecił, twierdząc, że pierwsze poronienie traktuje się jak "wypadek przy pracy" i nie oznacza ono jeszcze, że coś jest nie tak, a przyczyny zaczyna się szukać dopiero po drugim. ale może lepiej wcześniej to wszystko posprawdzać? tylko wszystko czyli co?

co do testów owulacyjnych, to wcześniej ich nie stosowałam, bo odradzał mi ginekolog (żeby się nie nakręcać i nie nastawiać na produkcję, tylko spokojnie sobie działać), ale wczoraj jednak je kupiłam. tylko czy faktycznie mogą pokazywać zły wynik?

Polecam naszego bloga o poronieniach lub stronę poronienia.pl, znajdziesz tam sporo informacji... na forum bb jest też wątek poronienia...

Martyna każda nas chyba tak ma...jest cięzko...
[*] dla Twojego Aniołka
 
Galwaygirl cieszę się że wszystko dobrze, bo Cię nie było kilka dni i już się martwiłam że coś nie tak. Z tymi dźwiękami to różnie bywa, moja przyjaciółka która urodziła miesiąc temu, zauważyła że jej dziecko uspokaja się przy włączonej suszarce do włosów :cool2:. Może Piotruś spał i się przebudził na pukanie i go wystraszyło? Masz już mniej niż 2 miechy do terminu porodu, pewnie już powoli nie możesz się doczekać rozwiązania. Byle do 36 tygodnia.
Mgielka2008 może na usg było widać przodujący pęcherzyk, ale jeszcze nie był on gotowy do "uwolnienia" i potrzebuje jeszcze kilku dni do wzrostu. Śluz płodny może występować kilka dni przed owulacją. Zapewne sama dobrze wiesz że najlepiej byłoby wrzucić trochę na luz ale to się tak tylko łatwo mówi (sama się ciągle nakręcam choć wiem że to źle). Może z mężem cieszcie się sobą, przytulajcie bez zabezpieczeń, ale nie z nadzieją że może coś z tego wyjdzie tylko tak dla samej przyjemności przytulania :) Co do męża, jak dajesz radę sama gdy wyjeżdża? Na długo? A sprzeczki tego typu to chyba normalka, mężczyźni mają nieco inne podejście do tematu niż kobiety, ale nie oznacza to wcale że im nie zależy.
Myszka2829 gratuluję przejścia na e-papierosy i trzymam kciuki aby pomogły i aby Was nie ciągnęło do normalnych papierosków.
Martyynaa81 przytulam Cię mocno do serduszka i zapalam
[*] dla Twoich Aniołków. Jak dobrze doczytałam, to Twoja trzecia strata w drugim trymestrze? Strasznie mi przykro. Zapewne już wiele przeszłaś i musi Ci być bardzo ciężko. Pewnie trudno przestać myśleć. Gdybyś szukała pocieszenia, napisz coś więcej o sobie, spróbujemy Cię jakoś pocieszyć.
Lopop musisz być dzielna i wierzyć że nadejdzie i Twój czas na dzidziusia. Czasami Bóg wystawia nas na wiele ciężkich prób, czasami zadaję sobie pytanie dlaczego, niestety nie znajduję odpowiedzi. Podobno czas próby to czas kiedy mamy nauczyć się czegoś sami o sobie, być silniejszymi po przejściach, tylko ja wolałabym być bez prób, słabsza, ale w zdrowej, prawidłowo przebiegającej ciąży. Jeżeli próbowałaś różnych leczeń i wiesz że i u Ciebie i męża jest wszystko tak jak powinno być, może faktycznie przydałoby się odpuścić. Ale to się tylko tak łatwo mówi. Moja przyjaciółka starała się 5 lat o dzidzię i wielokrotnie żaliła mi się co czuje podczas różnych "etapów" w tym czasie. W ostatnich miesiącach przed ciążą, zaczęłam ją wyciągać w soboty na różne imprezy, domówki czy wyjścia do baru, odpuściła sobie i zaczęła zbierać dokumenty na adopcję - i zaskoczyło :)
Sunovia ja byłam u 2 dobrych lekarzy, też mi nie kazali robić żadnych badań. Jednak robiłam je na własną rękę, nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja robiłam morfologię krwi, toksoplazmozę, badanie na stan zapalny, tarczycę, prolaktynę. I to właśnie z tych wyników znalazłam u siebie chorobę - niedoczynność tarczycy. Czy robić badania, to sprawa indywidualna. Jeżeli ma Cię to uspokoić choć trochę, to porób kilka badań - pamiętaj jednak że mogą nic nie wykazać. Polecam stronkę Poronienie - informacje dla Ciebie - tu akurat o badaniach po stracie, ja przerobiłam tą stronę "od deski do deski". Co do testów owulacyjnych, pisałam o nich na stronie 96 na tym wątku.
 
danutaski ja właściwie już się z tym pogodziłam jakoś tak samo przyszło
teraz zastanawiam się na adopcją lub in vitro
tylko że po 4 miesiącach ruszam bo mam komunie syna więc za dużo mam na głowie
 
Lopop myślę że to dobrze gdybyś mogła zająć sobie głowę czymś innym, na przykład Komunią. Zapewne jest wiele przygotowań do wykonania. Spotkanie z rodziną po komunii urządzacie w domu czy w jakiejś restauracji?
 
hej dziweczyny.

wrocillismy w niedziele z polski,skonczyl sie niestety urlop(a tak fajnie bylo u mamy)i wczoraj byl moj pierwszy dzien w pracy.dzisiaj drugi.troche zmeczona jestem bo ostatni miesiac jednak nic nie robilam a tu trzeba bylo wrocic i robic swoje.troche sie nachodzilam wiec bola mnie plecy i lydki.No ale trzeba jakos wrocic do normalnego zycia.
Zapalam (*) dla Aniolkow nowych dziewczyn.Niestety coraz wiecej nasz tutaj forum
Jutro rano mam wizyte u gin.Ciekawe co powie na to czy te plamienio-krawienie w tatym tygodniu bylo juz @ czy nie.Bo gdyby tak bylo to moja @ byla po 26 dniach.No ale zobaczymy co jutro powie.
Zycze milego wieczoru
 
Myszka2829
Danutaski
- dzieki kochane jestescie.
Jesli chodzi o psychologa to chyba moja do ktorej chodzilam raczej mnie nie zadowala- on wyslucha cos tam powie ale raczej nie za wiele- jest mloda i nie ma doswiadczenia w tym temacie- jedyne to ze mialam sie komu wygadac. Nie mam checi do niej isc. Poszulam raczej innej i moze polki. Narazie czuje ze chyba bardziej potrzebuje rozmowy z ksiedzem niz z psychologiem- aczkolwiek uwazam Ksiedza za dobrego psychologa. Jedyne co mnie blokuje to jak mowie czuje wyrzuty sumienia ...ze powinnam byla juz rano wyczuc ze to wody sie sacza i jechac na pogotowie... co zrobilam dopiero jak zaczelo sie lac ze mnie... ale skad moglam niby wiedziec ze mokrawo oznacza ze to wody wyplywaja- mimo to czuje zal do siebie! No i jeszcze ten szew- powinnam byla nie sluchac innych lekarzy tylko zdac sie na tego ktory uwazal ze powinni mi go zalozyc juz w tyhodniu 13-14. Konsultowalam to z innymi lekarzami-i zaden nie potwierdzil tej tezy- nawet profesor z polski z ktorym sie konsultowalam. Wiec postanowilam zaufac wiekszosci glosow( i postanowilam zdac sie na wole Boga- z ktora ciezko mi sie teraz pogodzic!!) i poprostu zaczelam prywatnie chodzic do gina i monotorowac szyjke czy nie jest za krotka..robilam badanie moczu srednio co 10 -14 dni czy nie ma bakteri... i niestety historia sie powtorzyla odeszly mi nagle wody..ale nie w 18 tyg jak wczesniej tylko w 15 tyg. ale wszystko przebieglo w ten sam sposob... Wiec dalej znow nie wiemy czy to slaba szyjka macicy ktora sie nieskrocila ale sie poprostu otworzyly czy to infekcja. Dalej stoje w tym samym miejscu co poprzednio... Mimo ze konsultowalam swoj przypadek z wieloma lekarzami odpowiedzi brak...
Pierwsza ciaze stracilam w 12 tyg ale zarodek przestal sie rozwijac na poziomie tygodnia 5 jak mowi raport ze szpitala. Poronilam samoistnie. Dwie pozostale ciaze musialam urodzic niestety wiedzac ze nic sie nie da juz zrobic...
Przytulam!
 
reklama
Dzien dobry dziewczynki :-)

Jak samopoczucia dzis?

Martynka zrobilas to, co kazda z nas by zrobila. Kto by pomyslal, ze wiekszosc lekarzy sie myli? (cholercia to przerazajace) kurcze to z nastepna ciaza ja powinnam zostac i rodzic w domu na blaszanej misce jak za czasow okupacji... to jakis koszmar!!! XXI wiek wszystko idzie do przodu medycyna tez, ale dlaczego lekarze sie cofaja i popelniaja najbardziej podstawowe bledy???:angry:
Co do saczacych sie wod, tez nie moglas wiedziec ! nie jestesmy lekarzami wiemy sporo ale to nie to samo. Ja w 29tc pierwsze bole wzielam za gazy, a niby rodzilam juz raz itd. Po prostu w 15 czy nawet 18 tc to nie czas w ktorym moga pojawic sie wody i zadna z nas nie wpadlaby na to.
Ja wrocilabym do tego pierwszego ginka i poprosila go o badania. Co do ksiedza, oni sa dobrymi psychologami. Nie kazdy z tego korzysta aby pomoc, ale fakt sa niezli. (sorki jesli urazilam uczucia ale ja osobiscie mam "alergie" na ksiezy mimo ze wierze w Boga)

przytulam mocno i pamietaj ze nawet po najwiekszej burzy zawsze wychodzi slonko :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry