Ufff... kryzys zarzegnany.... okazalo sie, ze wysypka wczoraj juz jasniejsza, a dzisiaj juz prawie nie ma... ale mnie wystraszyli...
Ja mysle, ze to od slonka jakis udar czy cos w tym stylu. Mikolaj nosil czapke, a bratanica juz nie, bo niby wloskow duzo ma, a to niestety... kwietniowe sloneczko tez moze szkodzic...
Malgonia - super, ze serduszko juz bije... bedzie dobrze... wiem, ze najtrudniejszy ten okres teraz bedzie, ale badz dzielna, wierz, ze bedzie dobrze.. troche wiary kobieto
Rurka - dokladnie kochana, nie wymyslaj sobie niewiadomo czego... nie stresuj sie tym, ze mala do przedszkola pojdzie... wzmocnijcie organizmy przez lato spacerkami, zdrowym jedzeniem... nie martw sie co bedzie, bo nigdy nie znajdziesz odpowiedniego okresu na ciaze, bo bedziesz sie ciagle zamartwiac... a przeciez nie odseparujesz malej od bakterii i zarazkow, bo planujesz dzidziolka...
Mala niestety pewnie swoje odchoruje, ale tez uodporni organizm... Mi Mikolaj juz okolo rok chodzi do zlobka 3 dni w tygodniu i dalej choruje... dzieci non-stop zaglutane tam chodza...jak nie jedno to drugie i tak w kolko... staram sie myslec pozytywnie, ze to go wzmocni, ze organizm wytworzy w koncu mocne przeciwciala, ze przestanie tak chorowac...
A jesli chodzi o lekarza, to na pewno chodzilo mu o 3-4 cykle... (ale mysle, ze endometrium odbudowuje sie juz w kolejnym cyklu po zabiegu i tu bardziej chodzi o odpoczynek psychiczny) ja tez troche czekalam, a cykle mam nawet i 38 dniowe... szybko zleci... i nie mysl tyle o glupotach... zajmij glowe pozytecznymi rzeczami... i dokladnie, jesli ma byc dobrze, to bedzie...
Anncka - super, ze wszystko ok.
Pozdrawiam i sle fluidki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~