• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
w styczniu muszę pójśc do ginka i chyba znowu przebadam się na tarczycę badałam się w 2009 roku i wynosiła 3,300 przy normie 0,270-4,200
myślicie że za duża "ktoś" kiedyś napisał że dla starajacych się musi wynosić około 3:baffled: co każdy lekarz to inna teoria
te wyniki oglądało 4 ginków i mówią że dobre no ale ginek to nie ekspert
 
reklama
Witajcie !

cały czas Was podczytuję , ale ostatnio robię to tylko w pracy bo wieczorami padam.. Wieczory są krótkie, wracam późno, zająć się muszę trochę dzieckiem, zwierzakiem no i oczywiście mężęm ;-D
Ale jestem na bieżąco...
Tak wysłuchiwałam tego, o czym piszecie- jak widać - każda z nas ma jakieś doświadczenia z ciążą, poronieniem itp. A najgorsze że wiele z nas obwinia się, niepotrzebnie...No ale to z czasem przechodzi.
Nie wiedziałam też dokładnie co to jest tak choroba "hashimoto", ale poczytałam trochę...

Smutne jest to , że często kobiety które są zdrowe nie mogą mieć dzieci a te z biedy, niechcianych ciąż mają ich nie raz po kilka.

Hmm...życie...


U mnie 28 dc, pobolewa mnie podbrzusze i ten krzyż który raczej nigdy mnie nie pobolewał wcześniej...
Tak jak wspominałam, w 24 dc zrobiłam test ale to chyba było za wcześnie, więc teraz jeszcze poczekam...
Myślę że jeśli po nowym roku nie dostanę okresu to zrobię test....Ale jestem ciekawa :)
 
Lopop mi endo powiedziała, że przy zachodzeniu najlepiej mieć 1,5, a w ciąży norma do 2,5, moja Sis miała niby w normie TSH ale objawy wskazywały że nie jest do końca dobrze no ale lekarz nie zwracał na to uwagi, bo skoro w normie to w normie no i miała 3 ciąże zagrożone w tym jednego Aniołka
[*], no i ja kilka lat temu robiłam i wszystko było ok, ale to było daaaawno temu. No a my niestety jesteśmy pokoleniem czarnobyla:wściekła/y: więc zbadać się nie zaszkodzi. Ja chyba genetycznie obciążona, bo Mama, Siostra tez mają problemy z tarczycą:baffled:
KochającaMama tylko nie rób sobie ciśnienia, daj kilka dni, bo jak mają wyjść 2 kreski to i za tydzień wyjdą a jak znów za wcześnie zrobisz i nie wyjdą 2 to znów będziesz myślała, czy nie za wcześnie. No ale wiadomo, trzymam &&&&...
 
No jasne, nie nakręcam się - ale z drugiej strony moja ciekawość jest ogromna, wiadomo :)
Tym bardziej , że mam 2 luźne testy paskowe, to co by jednego nie użyć ;)

No i być może Nowy Rok lepiej, milej witać :) haha
 
Ostatnia edycja:
No niby masz rację, że nie zaszkodzi, ale z drugiej strony wejdziesz w nowy rok z nadzieją, a tak będziesz trochę zdołowana, jeśli nie wyjdzie pomyślnie a może się okazać, że znów za wcześnie. Tylko z szampanem nie szalej ;-)
 
w styczniu muszę pójśc do ginka i chyba znowu przebadam się na tarczycę badałam się w 2009 roku i wynosiła 3,300 przy normie 0,270-4,200
myślicie że za duża "ktoś" kiedyś napisał że dla starajacych się musi wynosić około 3:baffled: co każdy lekarz to inna teoria
te wyniki oglądało 4 ginków i mówią że dobre no ale ginek to nie ekspert


Mi lekarz mówił,że dla starających się powinno TSH mieścić się w granicach 1-2. Endo też tak mówiła. W moim przypadku pilnowałam całą ciążę aby ft4 było w górnej granicy normy, mówiono mi ,że to tarczyca dziecka.
 
Lopop, Kochana, nie denerwuj się tak, poszukaj w swojej okolicy ginekologa ze specjalnością endo, bo takie połączenie jest dość popularne, moja gin nie miała, ale trafiła dobrze z wynikami i wysłała mnie z miejsca do endo, tylko że te dwie polecone przez nią jechały akurat do Wawy na szkolenie a ja dwa dni później wracałam do IE, no ale znalazłam jakiegoś, który owszem potwierdził Hashimoto, ale powiedział, że mogło, choć wcale nie musiało być ono powodem poronienia, no ale inna lekarka do której poszłam następnym razem (kobieta, z podtekstu zrozumiałam, że sama przeszła przez to co my) stwierdziła, że tarczyca jest bardzo ważna i często właśnie przez hormony dochodzi do poronienia, bo skoro organ nie wytwarza wystarczającej ilości hormonu dla Mamy to i dziecku jest go zdecydowanie za mało. Napisałaś, że wyniki są sprzed ponad 2 lat, powiem Ci, że u mnie wynik TSH zareagował szybciej niż beta potwierdzająca ciążę, bo wynik bety był negatywny a TSH podskoczyło mimo że w międzyczasie zaczęłam brać większą dawkę euthyrox-u a pomiędzy wynikami były niecałe 2 miesiące: 25.04 a 13.06 i później kolejny na początku lipca, jak już widzieliśmy bijące serduszko był jeszcze wyższy mimo, że w podróży sama sobie zaaplikowałam wyższą dawkę hormonu 2x w tygodniu, bo wiedziałam już że tak trzeba a jak poszłam tydzień później na wizytę to lekarz kazał mi tę moją podwyższoną dawkę brać codziennie i teraz znów mi podniósł, więc TSH zaczęło się normować. To pokazuje jak ważna jest kontrola tarczycy w ciąży.
Sorry, że się tak rozpisałam :zawstydzona/y::baffled::sorry2:
 
Wróciłam od endo, powiedział mi że mam za małą tarczycę, za nisko osadzoną i że jemu wygląda to na przewlekłe zapalenie tarczycy, wpisana nazwa łacińska Thyreoiditis chronica. Dostałam leki Letrox 0,05mg, Selen+Vit.E, Magnez B6 oraz Vigantoletten 1000. Za 3 miesiące mam zrobić nowe badania i przyjść do kontroli. Galwaygirl czy Tobie coś mówi to co napisałam? Jak sądzisz, możemy się starać o dzidziusia czy lepiej odłożyć starania?
 
reklama
Lopop, Kochana, nie denerwuj się tak, poszukaj w swojej okolicy ginekologa ze specjalnością endo, bo takie połączenie jest dość popularne, moja gin nie miała, ale trafiła dobrze z wynikami i wysłała mnie z miejsca do endo, tylko że te dwie polecone przez nią jechały akurat do Wawy na szkolenie a ja dwa dni później wracałam do IE, no ale znalazłam jakiegoś, który owszem potwierdził Hashimoto, ale powiedział, że mogło, choć wcale nie musiało być ono powodem poronienia, no ale inna lekarka do której poszłam następnym razem (kobieta, z podtekstu zrozumiałam, że sama przeszła przez to co my) stwierdziła, że tarczyca jest bardzo ważna i często właśnie przez hormony dochodzi do poronienia, bo skoro organ nie wytwarza wystarczającej ilości hormonu dla Mamy to i dziecku jest go zdecydowanie za mało. Napisałaś, że wyniki są sprzed ponad 2 lat, powiem Ci, że u mnie wynik TSH zareagował szybciej niż beta potwierdzająca ciążę, bo wynik bety był negatywny a TSH podskoczyło mimo że w międzyczasie zaczęłam brać większą dawkę euthyrox-u a pomiędzy wynikami były niecałe 2 miesiące: 25.04 a 13.06 i później kolejny na początku lipca, jak już widzieliśmy bijące serduszko był jeszcze wyższy mimo, że w podróży sama sobie zaaplikowałam wyższą dawkę hormonu 2x w tygodniu, bo wiedziałam już że tak trzeba a jak poszłam tydzień później na wizytę to lekarz kazał mi tę moją podwyższoną dawkę brać codziennie i teraz znów mi podniósł, więc TSH zaczęło się normować. To pokazuje jak ważna jest kontrola tarczycy w ciąży.
Sorry, że się tak rozpisałam :zawstydzona/y::baffled::sorry2:

kochana bardzo dobrze ze się rozpisałaś dało mi to jasny obraz
zastanawiam się jeszcze bo miałam podwyższoną prolaktynę i czy objawy nie były bardziej na tarczycę bo kiedyś byłam bardzo zmęczona, nie mogłam wstać z łóżka wciąż ból głowy i takie tam a właściwie mogło to być znakiem na tarczycę razem z prl
ach już nic nie wiem:-(


danutaski jak Ty tak szybko załatwiłaś lekarza szłaś na nfz czy prywatnie???
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry