• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dziewczyny..wyć mi się już chce.. ponad 50 dni czekania.. czekania w sumie nie wiadomo na co.. bo nakręcam się, że w tym cyklu, który będzie, może mi się udać.. a wcale tak być nie musi.. dobija mnie to..
u ginki była 4.09, dała mi 2 tyg na dostanie @.. wtedy endmetrium miało 13 mm.. poczekam jeszcze ze 3 dni, zobaczę..

nienawidzę słowa :CZEKAĆ: !
 
reklama
Ewcik cale nasze zycie na cos czekamy...ja sie juz przyzwyczailam ;-)

Znowu mnie cos pogryzlo...na brzuchu najbardziej, moj synus mowi, ze mam wyjatkowo slodki brzuszek najwyrazniej a pro po spalam po drugiej stronie lozka...bo z tego bolu, zmeczenia wtulilam sie w eMa i nie wiem kiedy usnelam...no i znow mnie cos pochlalo:/
 
dziewczyny..wyć mi się już chce.. ponad 50 dni czekania.. czekania w sumie nie wiadomo na co.. bo nakręcam się, że w tym cyklu, który będzie, może mi się udać.. a wcale tak być nie musi.. dobija mnie to..
u ginki była 4.09, dała mi 2 tyg na dostanie @.. wtedy endmetrium miało 13 mm.. poczekam jeszcze ze 3 dni, zobaczę..

nienawidzę słowa :CZEKAĆ: !
Kochana, ja czekałam 9 tygodni prawie.. da się:-p a jednak zawsze lepiej naturalnie..wywoływanie to chemia..a chemia nie jest najzdrowsza
 
Nie możemy, mam zrobić badania w nowym cyklu (rozszeżone na krzepliwość + USg). Ale te badania to taki strzał totalnie w ciemno..generalnie mówił ginek ze w moim przypadku wszystko się wyjaśni podczas 3 ciaży.. bo te 2 przypadki co są za mną były po prostu pechem..ale jak pech zdarzy się trzy razy pod rzą∂ to wezmą mnie na zaawansowane badania :-(. Ale na razie nie chce mi się o tym myśleć..nawet o ciąży nie chce mi się myśleć za bardzo..
 
Sweety w 11 tyg w pierwszej ciazy moj ginek powiedzial mi ze przeziernosc karkowa jest dosyc powiekszona ale niech lepiej sprawdzi to specjalista.I tak w 13 tyg bylam na badaniach genetycznych u specjalisty ktory tylko potwiedzil teze mojego lekarza ze cos jest nie tak i wykryl bardzo duza wade serca u mojej kruszynki.Wyniki pierwszych chromosomow byly nastepnego dnia i tak bylo to tylko formalnoscia ze moja kruszynka ma zespol downa.I tak dostalam sie skierowanie na 8 grudnia do szpitala,bo dziecko by tak nie przezylo.Chociaz do konca mialam nadzieje jeszcze.Ale w szpitalu juz polowa serca wogole juz niepracowala.I tak urodzilam moja kruszynke w 15 tygodniu i w nocy mialam zabieg.Dlatego tak boje sie mojej wizyty ze wszystko sie powtorzy
 
karo - wiem co czujesz! ja mniej więcej na tym samym etapie dowiedziąłam się o wadzie naszego maleństwa.... też zapewne będę umierać przed wizytą ok 12tyg!

3mam mocno kciuki!!! kiedy masz wizytę?
 
reklama
czyli w ten sam dzień co ja mam...
też będę dygać... czy jest zarodek? czy jest serducho?
DAMY RADĘ! NIE MAMY WYJŚCIA!!!

3maj się kochana! ja zmykam do spanka bo znów pobudka o 5tej mnie czeka.... kolorowych snów!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry