witam się popołudniowo i powizytowo

bardzo lubię tą babeczke- gin do której chpdze, taka normalna, równa babka....niestety w przychodni pointer się zepsuł i nie mam zdjęcia

ale fajbnie dziś maluszek wygladął, leżał na plecach i grzebał rączkami w buźce...pewnie spał

jak tak sobie leżał to go ogladałayśmy i dr mówi , wiesz Oluś mi się wydaje,ze to dziewczynka bedzie, bo widze dwie białe kreseczki w kroku...oczywiscie za wczesnie jeszcze, ale zoboczymy

no ale go obudziła w końcu i zmierzyła przeziorność karkową, jest w normie...za tydzień potwierdzi to badanie genetyczne
oj ja seriali nie ogladam...nawet nie siadam do jednego odcinka - zeby się nie wciagnać
i ja się witam z Tobą...gościna sie udała?
NO A KTÓRY TO DZIŃ CYKLU,ZE JUZ CZUJESZ? Nie koloryzujesz cosik? Co do kłótni to cioś wisiało w powietrzu chyba, bo ja też mojego J do poionu ustawiłąm i nie gadaliśmy 2 dni...myśli sobie,z e jak żona w domu, to już nie ma żadnych obowiazków....poprzewracało sie troszkę w główce
ph to przedstawiciel handlowy...tak jak ja
a co do poziomu życia...to wydaje mi się od tego kto jaką prace ma i ile zarabia...osobiscie bez kredytów nie wyobrażam sobie życia w Polsce...dorabialismy sie od pierwszego garnka i widelca (przysłowowego) mieszkamy 7 lat na swoim i cały czas mamy jakieś kredyty, jedne spłacamy, drugie bierzemy...źle nie zarabiamy, nie szastam pieniedzmi,, a naprawde się nam nie przelewa, nie ma biedy, ale zebym luz finansowy miała to niekoniecznie.