• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
palissa jest! jest! jest! w rzeczywistości pewnie jest wyraźniejsza. ale skoro my na kompie widzimy to znaczy, że jest!!! gratuluję. to umawiaj się do gina- jeśli byś musiała długo czekać, nie wiem jak tam u was sytuacja z lekarzami wygląda i powtórz jutro albo za 2 dni, to już pewnie będzie wyraźna!! i koniecznie z rannych siuśków!! ale fajnie!! kolejna fasoleczka!!!!
 
palissa jest! jest! jest! w rzeczywistości pewnie jest wyraźniejsza. ale skoro my na kompie widzimy to znaczy, że jest!!! gratuluję. to umawiaj się do gina- jeśli byś musiała długo czekać, nie wiem jak tam u was sytuacja z lekarzami wygląda i powtórz jutro albo za 2 dni, to już pewnie będzie wyraźna!! i koniecznie z rannych siuśków!! ale fajnie!! kolejna fasoleczka!!!!
diolchy jeszcze nie dziekuje poniewaz chce kreseczke tusciutka a potem lece do gina jak narazie to wszytko ok po 5 minutach sie pojawila cien kreski no na zdieciu nie bardzo widac ,,no ale to jest cien,poczekam z pare dni i powtorze chce tusciutka kreski
 
palissa ja też widzę drugą kreskę! :)) powtórz test jutro nawet albo na bete idz:) gratki!!!

to musi być cudowne uczucie zobaczyć taki test pozytywny! :-)
ja pamietam gdy zaszłam w ciążę za 1 razem to od razu wyszły mi dwie grube krechy i ryczałam jak bóbr :-D
 
witam się porannie ;-) przy kawusi melduję, że po wczorajszej akcji jestem zmęczona jak po maratonie (a kondycja u mnie nie najlepsza :-p )
wczoraj pojechaliśmy do wsi i przydała się nasza pomoc, bo pomagaliśmy ludziom wynosić sprzęty z piwnic na piętra. nanosiłam się i natarmosiłam za wsze czasy. swoją drogą dziwi mnie to, że ludzie wiedzą dobrze, że może ich zalać (bo w tamtych miejscach to akurat gruntowe wody piwnice zalewały) a wszystkie takie sprzęty typu pralki, meble i wogóle dużo takich drogich to wszystko daja do piwnicy i wynoszą na ostatnią chwilę. koleżanka (ta co nie umiała w poniedziałek do domu dojechać) to jeszcze przed ogłoszeniem alarmu wynosili wszystko na piętro.

sytuacja ogólnie nie jest zła. dziś nie pada, wczoraj jedynie pozalewane piwnice były (w większości wody gruntowe). ale jeśli Czesi jeszcze raz popuszczą tamę, to Bluszczów, Odra będą zalane. już wczoraj za wałem było wszystko zalane, bo tamę popuścili trochę. cały Kamień znowu zalany jak w 97 roku. jeszcze tylko brakuje żeby się znalazł mądry, co znowu będzie chciał wysadzić i spaprze robotę i wszystko znowu zaleje. ale nie pada, więc myślę że będzie dobrze :-)



ja chodzę na nfz do wszystkich lekarzy i jeszcze nigdy nie miałam powodu do narzekania :-) szczęściara :-) ginkę mam super, ona ma w przychodni usg i za każdym razem mi robi podgląd od czasu jak mam monitorowany cykl. tam też mogłabym zrobić wszystkie badania krwi, bo jest do tego gabinet i położna krewkę pobiera i na koniec dnia zanoszą to do mojej mamy- która akurat obok labu pracuje (dosłownie obok, bo mama w sterylizacji, a żeby do labu przejść to się idzie przez wspólny korytarz) i zawsze jak dawałam coś do badania, to mi mama odbierała i jeszcze zawsze im dopisywała, że potrzebne na cito! (czyli szybko :-) ). taka moja mam cwana i się z pracownikami szpitala układa :-D

miałąm dzisiaj w planach upiec rogaliki drożdżowe z marmoladą różaną, ale jak małżyk wróci z pracy, to musimy pojechać do miasta kupić mu hamulce do roweru (małżyk jeździ do pracy na rowerze, bo nie ma prawa jazdy). wolę zadbać o bezpieczeństwo małża niż mieć rogaliki- jutro upiekę :-)
straszne są te powodzie...:-(:sorry:
co do nfz to super że tak Ci się tak udało ... u mnie to ciezko zreszta moze inaczej bo ja mam opieke medyczna z pracy w lux medzie

mmm rogaliki pychotka :-)
Witaj Majusia, zapraszamy



Żabciu bardzo dobrze ze lecisz do innego ginka. To jest szok żeby w XXI wieku usg robili w 12 tygodniu. Niestety chcesz się "leczyć" na kase chorych to się nie wyleczysz. Dla mnie kasa chorych nie istnieje. Porazka...Daj znać co Ci tamten ginek powiedział :)





Kochana trzymamy mocno &&&&&&&&&&&&&&


Betusia, Izus zaproszenia przyjęte :)
Agutka jak tak przeglądam zdjęcia Zuzolinki to naprawde zazdroszcze i aż serce ściska... Fajowa ta Zuzolinka, może ja kiedyś też takiej doczekam... A te loczki to ma powalające :)
:-) super
no ja tez jestem zauroczona Zuzią :tak:
Babeczki,ja na chwilunię,żeby Wam przekazać pokrótce wieści od Żabki,która już jest w drodze,albo i nawet na miejscu u szwagierki. ;-)
Dzidzia ma się zdrowiutko. :-) Serduszko bije! :-) A maluszek ma całe 6mm "wzrostu". :-) :-) :-)

Idę do mej Panny Zuzanny. :-D
ale super ciesze się bardzo przynajmije Zabci anie musi dlugo czekac :tak:
ja tez tak chce :tak:
Witajcie

Wpadłam na chwilę tylko powiedzieć "cześć", mam nadzieję że potem się pojawie i poczytam co tam u was. Mam 4 dni wolnego i miało być fajnie a jest lipa, Małego M mieliśmy odwieźć pod koniec tygodnia, niestety w 7 urodziny prócz prezentów dostał ospę tak więc były przeboje, nocna wizyta w szpitalu bo u nas oczywiście lekarz rodzinny ma wszystko w nosie i nie odbiera telefonu więc musieliśmy jechać 60 km do szpitala.
Teraz Mały leży, marudzi, ciągle z nim siedzę, wczoraj miał wysoką gorączkę 39,4 ale na szczęście udało się ja zbić. Jestem pół przetomna bo nie śpie w nocy, staram się pilnować aby on sięnie drapał bo na nodze już ma takie ślady brzydkie fioletowe i zostaną mu blizny.
Owu powinna być wczoraj - dzisiaj ale niestety nawet na objawach się nie skupiam, seksu też nie ma, jestem wściekła jak cholera, zmęczona, siedzę dzień i noc za przeproszeniem przy obcym dziecku a sama nie mam ani dla siebie czasu ani na to aby własne dziecko zrobić. A jeszcze matka Małego mnie wkurzyła, na wieść o tym że on ma ospę padło tylko jedno pytanie - kiedy możecie najpóźniej go odwieźć? Nawet nie obchodziło ją jak on się czuje.
Sorry że tak się wymarudziłam ale już nawet nie mam z kim pogodać, jak już mam wolne od pracy to zawsze coś innego mi się przytrafi i jakoś ostatnio w życiu nie mam farta. Nawet z M miałam dziś spięcie, nieduże ale już mam takiego doła że się popłakałam.

Wpadnę potem was poczytać.
nawet tego nie skomentuje Kochana jestes cudowna zobaczysz , że niedługo zostanie ci to wynagrodzone :tak:
Witam sie środowo :)
Dziś obudził mnie straszny bol gardła ,takze cos lezie pewnie i znowu dupppaaaa
Majusia w piatek ide do gin zobaczymy co powie na ta prl
Zabciku superrr !
Asiuniu coż powiedzieć brak słów , trzymaj sie babko !!!!!
A ja dziewczynki chyba luzuje w piatek ide tylko z wynikami i opoczywam
nie mam juz sily widze ze mojego m tez to stresuje ach szkoda gadac .
Miłego dnia Wam życzę !
tulam mocno :-( i wierze że się uda:tak:
Witam sie i ja już sie skończyłuy rewolucje na szczescie - teraz duzo pije i jestem mega glodna ale dzisiaj dalej kisielek i woda


Żabkla super że wszystko oki

Asiula - trzymam kciuki kobieto - złota jesteś - dasz rade !!!!
to dobrze że sie lepiej czujesz:tak: jutro juz moze powolutku cos lagodnego wszamiesz
puszczę w eter pytanko

od jutra znowu zaczynam brać clo, ale tym razem podwójna dawke i nie wiem czy brać od razu 2 tabletki, czy rano i wieczorem po 1???? HELP :confused::confused:

a do ginki sie dodzwonić nie umiem- te pipy połozne znowu się opierdzielają i telefonu nie odbierają
ja nie pomogę niestety:-(
Czesc laseczki wpadam na chwilke bo za 2 godzinki jade z rodzinka na lotnisko do wenecji lecimy do niedzieli
miłego pobytu :tak: Wenecja jest śliczna byłam tam 11 lat temu czas tam wrocić z małżem:tak:
może to pomoże :-D taka homeopatia. co prawda nie słyszałam o takich właściwościach aloesu, ale jak są od tego znawcy, to warto posłuchać. przecież nikt nie każe od razu tego stosować. no to powodzenia :-)

ale się wnerwiłam. ktoś mi na plac wyrzucił psa z auta i odjechał!!!!!! niestety piesek pobiegł za autem, bo inaczej pewnie bym go wzięła i poszukała mu domu (u mnie raczej by nie mógł zostać- 2 koty w domu, na placu 2 owczarki). jak tak można?!!!!!!!! no powiedzcie mi co to za ludzie tak robią!!!!!!!! aż mi niedobrze. jestem wściekła i czuję wszechogarniającą mnie bezsilność. głupi ludzie. ale bym do tyłka nakopała!!!! nawet rejestracji nie odpisałam, bo jak zajarzyłam co się stało to już odjeżdżał ten samochód a piesek biegł za nim. boże, co za.... wrrrrrrrrrr.....
jakbym dorwała to.....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

no ja Kochana widzę kreseczkę więc na razie tak po cichutku gratuluję:-D


i znow powtorze si e ze ja tez tak chce!!!:-)
palissa ja też widzę drugą kreskę! :)) powtórz test jutro nawet albo na bete idz:) gratki!!!

to musi być cudowne uczucie zobaczyć taki test pozytywny! :-)
ja pamietam gdy zaszłam w ciążę za 1 razem to od razu wyszły mi dwie grube krechy i ryczałam jak bóbr :-D
no ja jak sie uda to pewno tez bede ryczec:happy2: ze szczescia....


czy brałyście moze castagus????

ja biore i takie dziwne uczucie w dole podbrzusza jakby takie napiecie i rozpulchnienie.... i mdlosci dziwne.... oby sie udalo i oby pomogl :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry