reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

rowniez witam niedzielnie

No fakt cisza tu u nas sie zrobiła ..

Pozdrawiam Was wszystkie bardzo gorąco

ja tez powiem Będzie siiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Miłej niedzieli
 
reklama
hej,

niedziela minela leniwie. troche ogarnelam, obiado-kolacja juz w piekarniku i jeszcze tylko przed snem poprasuje 2 godizny i bedzie gotes :)

tez cos czuje, ze teraz czas na Tosię :)

buzioki
 
:-p... korzystając z okazji, że nikt nie stuka i nie wierci wpadłam na BB a tu cisza :szok: jak makiem zasiał, no ale to zrozumiałe bo dziś niedziela i każdy leniu****e w rodzinnym gronie ;-)

... niestety jutro znowu poniedziałek :-( ... choć nie pracuję to nie lubię poniedziałku, bo przez weekend przyzwyczajam się że R jest całymi dniami ze mną a potem znowu trzeba się przestawić :zawstydzona/y: Myszka na pewno mnie zrozumie :tak: chyba te hormony tak działają ;-)


P.S.

UNIBAX, UNIBAX - BRĄZ !!!!!!!!!!!! :-)
 
Tyle się napisałam i znikło :dry:

Co do pustki to staraczki pewnie w łóżkach cały dzień ;-);-);-) ... i dobrze :tak: trzymam kciuki ;-);-);-)



U mnie :-( Hm...
Wiecie, że u mnie z POGRZEBAMI to masakra jakaś :dry: Przypomnę:
11.2009 moja babcia (mamy mama)
03.2010 mój tato (tęskie strasznie :sad:)
05.2010 męża tato
... a dziś...
09.2010 męża dziadek (teściowej ojczym)

Jakaś epidemia, a ja czułam, że to nie koniec i dalej mam to uczucie, że coś jeszcze się wydarzy :-( A mój dziadek (mamy tato) w szpitalu i cosik nie ciekawie), choć nie źle :-(
Eh... to życie...
Boziu przerwę potrzebuję :sad: :sad: :sad:
 
Tyle się napisałam i znikło :dry:

Co do pustki to staraczki pewnie w łóżkach cały dzień ;-);-);-) ... i dobrze :tak: trzymam kciuki ;-);-);-)



U mnie :-( Hm...
Wiecie, że u mnie z POGRZEBAMI to masakra jakaś :dry: Przypomnę:
11.2009 moja babcia (mamy mama)
03.2010 mój tato (tęskie strasznie :sad:)
05.2010 męża tato
... a dziś...
09.2010 męża dziadek (teściowej ojczym)

Jakaś epidemia, a ja czułam, że to nie koniec i dalej mam to uczucie, że coś jeszcze się wydarzy :-( A mój dziadek (mamy tato) w szpitalu i cosik nie ciekawie), choć nie źle :-(
Eh... to życie...
Boziu przerwę potrzebuję :sad: :sad: :sad:


... Scully współczuję ogromnie :-( niewątpliwie los ostatnio doświadcza Waszą rodzinę pogrzebami bliskich:-( ... musisz być dzielna i dbać o nowe życie w Tobie :tak: świat już jest tak dziwnie skonstruowany że przeważnie zawsze zabiera za wcześnie te osoby na których nam zależy i dlatego to boli strasznie :-( mi Bozia zabrała tatę jak miałam 2,5 roku :-( nawet go nie pamiętam, tylko ze zdjęć :-( miał wtedy 33 lata, tez bardzo za nim tęsknię, szczególnie teraz kiedy miałby w końcu swoją pierwszą wnuczkę :blink: ja byłam jego upragnioną córeczką i nie zdążył się mną nacieszyć niestety :sorry2:


... bądź dzielna Kobietko ... zawsze wychodzi słońce, czasem trwa to dłużej, ale wychodzi :tak: ... tulam mocno :tak:
 
Marzę aby było już OK :sorry2: Domek zaniedbany, leczo do słoików w końcu dziś mąż zrobił (bo by warzywka zdechły), mama gotuje i nas ratuje jedzonkiem, a ja plackiem w łóżku pod kocem :baffled: Czego to się nie robi dla fasolki :sorry2:



:-( słonko uda się wkońcu :tak:



jak ślicznie wam razem ;-)



łepek do góry :tak: nie ma @ = jest szansa :tak: trzymam kciuki za niespodziankę :tak:

A dziekuje za komplemety choc bylabym szczesliwa jakby bylo po wszystkim zostalo 36dni...
 
Witam się wieczorową porą...

Batonik rozumiem Cię doskonale...choć ja już nie mam ochoty się w niedziele martwić że jutro poniedziałek bo szkoda mi właśnie tej niedzieli...u mnie najczęściej kryzys pojawia się najczęściej w środę/czwartek...ale cóz.
Już niedługo i pewnie nie będę miała czasu na rozmyślanie :-D
Tak na dobrą sprawę zostało mi najprawdopodobniej 33 dni w dwupaku ;-)
Dawaj fotki Blankowej furki.

Scully to przykre! Pamiętaj teraz że nie wolno Ci się smucić! Mam nadzieje że już nic smutnego się nie wydarzy w Twojej rodzinie.

Nie ma nikogo to zmykam na końcówkę TzG.
 
Scully - strasznie to smutne. U mnie jest podobnie choc moze z mniejszym natezeniem. 4 lata temu moj przyjaciel zmarl skaczac ze spadochronu, 2 lata temu moj dziadek, rok temu wujko-dziadek, kilka miesiecy w wypadku siostra mojej mamy - miala tylko 55 lat. Niby to w ciagu 4 lat a ja mam wrazenie, ze nic nie robie tylko na pogrzeby biegam, placze po zmarlych i jestem w zalobie. Ja to jako tako ale moja mama juz nigdy nie bedzie taka sama. Do tego opiekuje sie siostra swojej mamy (mojej babci) - alzheimer + nowotwor piersi, no i swoja mama, ktora stracila corke. Wszystkie sobie kiepsko radza, nie wiem jak dlugo jeszcze dadza rade. Mam nadzieje, ze przez dluzszy czas nic sie zlego nie wydarzy. Pewnie jak czytacie "dziadek", "wujko-dziadek" itd. to sobie myslicie daleka rodzina. a u mnie wrecz przeciwnie: nasza rodzina zawsze byla mala i zwarta, i to sa wszystko najwazniejsi ludzie w moim zyciu :(
i bron boze nie chcialam sie licytowac z Toba, tylko dac Ci do zrozumienia, ze nie jestes sama ;* wiem jak Ci ciezko i zle. najgorsze (i zarazem najlepsze) jest to, ze zycie toczy sie dalej i moze nawet nie tyle, ze czas leczy rany, ale z czasem uczymy sie zyc z ta pustką.

Ja tez ze wzgledu na nich chialabym zajsc w ciaze - jestem pewna, ze w koncu troche by sie wszyscy rozluznili. a jak sobie pomysle, ze P. moze nie moze miec dzieci i bede miala to rodzicom powiedziec, to chyba sie najpierw potne. 3 lata temu oglosilismy, ze P. jest bardzo ciezko chory. Jakbym teraz miala sprzedac kolejnego negatywnego newsa, zeby sie wszyscy zamartwiali... naprawde przydaloby sie cos optymistycznego! :)
ale nic to. Los jest jaki jest. @ niesmiale bardzo ale juz nosa pokazuje, wiec zgodnie z umowa P. musi zbadac armię.

tym malo optymistycznym akcentem niestety juz skoncze. oczka sie kleja a rano musze bardzo wczesnie wstac.


sciskam mocno!
 
Witam nocnie!

:-pI ja witam niedzielnie;-)


... choć mój ogólnobudowlany dzień świąteczny niczym nie różni się od poprzednich sześciu - niestety :sorry2: - pomijając fakt, że towarzystwa dotrzymuje mi R

... ogólnie to już jestem z lekka wykończona, a majster jeszcze nie wyszedł z łazienki :szok: dopiero od jutra względnie od wtorku zacznie kłaść płytki :sorry2:
P.S. MC Mura już dotarła do nas ;-) jest boska :-)


... Ściskam ... ;-)

Graatuluję furki Blankowej!



Tyle się napisałam i znikło :dry:

Co do pustki to staraczki pewnie w łóżkach cały dzień ;-);-);-) ... i dobrze :tak: trzymam kciuki ;-);-);-)



U mnie :-( Hm...
Wiecie, że u mnie z POGRZEBAMI to masakra jakaś :dry: Przypomnę:
11.2009 moja babcia (mamy mama)
03.2010 mój tato (tęskie strasznie :sad:)
05.2010 męża tato
... a dziś...
09.2010 męża dziadek (teściowej ojczym)

Jakaś epidemia, a ja czułam, że to nie koniec i dalej mam to uczucie, że coś jeszcze się wydarzy :-( A mój dziadek (mamy tato) w szpitalu i cosik nie ciekawie), choć nie źle :-(
Eh... to życie...
Boziu przerwę potrzebuję :sad: :sad: :sad:

Scully bardzo mi przykro, trzymaj się i bądź dzielna dla swojej kryszynki.

Ja głównie przeleniuchowałam dzień, spacerek, obiadek.
Zrobiłam też sobie taki przegląd ile kosztowało by mnie leczenie w klinice bezpłodności, ewentualne IUI lub też In vitro (ma to związek z tym że mój gin powiedział mi na pierwszej wizycie, że jeśli zrobi wszystko co powinien i dziecka nie będzie to pozostaje klinika). Po przeglądzie doszłam do wniosku że chyba powinnam odkładać albo jakąś lokatę założyć bo to naprawdę kupę pieniędzy kosztuje. Załamać się można.

Zmykam spać. Do juterka!
 
reklama
:-) Witam poniedziałkowo ;-)

... za oknem szaro, buro i ponuro i na dodatek pada deszcz ... my nadal mamy katarek, choć zdecydowanie mniej intensywny z tendencją do poprawy :tak: w czwartek idę na wizytę to może gin coś poradzi aczkolwiek nie jest tak źle :sorry2: ale R mówi, że się o nas martwi :-( muszę jeszcze pewnie jutro zrobić badania, krew i mocz co by mieć świrze wyniki na czwartek:tak: jutro moja psiapsiółka wraca do pracy po 4 letniej nieobecności :szok: ciekawe jak da sobie radę :blink:


... Myszka zdjęcia Blankowej furki wkleję po południu bo wywiozłam ją na razie do mamy co by się nie zakurzyła przypadkiem :tak: a że wybieram się dziś do mamy to na pewno strzelę kilka fotek ;-) .... zazdroszczę Ci Kochana już niedługo będziesz tuliła Szymusia w ramionach;-):tak: i pewnie nie będziesz już miała tyle czasu na BB i na GG :-( ... torbę spakowałaś do szpitala :-p pewnie już siedzisz jak na szpilkach :-p ...


... zapraszam na poranną cofkę póki jeszcze mama okazję :-p bo potem będę musiała się ulotnić :tak: dziś podobno ostatni dzień brudu w domu :sorry2: się okażę:dry:


bez
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry