reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
przeciez czesto nie wiemy o ciąży i prowadzimy taki sam tryb życia, wiec chyba bez przesady, 1 słaba kawa chyba nie zaszkodzi....
no właśnie, nie dajmy się zwariować. Co innego alkohol, papierosy, leki... Ale słaba kawa... My tak tutaj na siebie uważamy a znowu mi przychodzą na myśl te dziewczyny, które po prostu "wpadły" więc w ogóle nie wiedzą jeszcze że są w ciąży i piją, palą itp. I najczęściej też mają zdrowe dzieci, bo w tak wczesnej ciąży zarodek jest podobno naturalnie chroniony...
 
no właśnie, nie dajmy się zwariować. Co innego alkohol, papierosy, leki... Ale słaba kawa... My tak tutaj na siebie uważamy a znowu mi przychodzą na myśl te dziewczyny, które po prostu "wpadły" więc w ogóle nie wiedzą jeszcze że są w ciąży i piją, palą itp. I najczęściej też mają zdrowe dzieci, bo w tak wczesnej ciąży zarodek jest podobno naturalnie chroniony...
to taki dobór naturalny, przetrwają tylko najsilniejsze zarodki
 
no właśnie, nie dajmy się zwariować. Co innego alkohol, papierosy, leki... Ale słaba kawa... My tak tutaj na siebie uważamy a znowu mi przychodzą na myśl te dziewczyny, które po prostu "wpadły" więc w ogóle nie wiedzą jeszcze że są w ciąży i piją, palą itp. I najczęściej też mają zdrowe dzieci, bo w tak wczesnej ciąży zarodek jest podobno naturalnie chroniony...


Ja tam ostatnio alkohol pije tylko między pierwszym dniem @ i do pierwszej próby :) a później abstynencja :) :)

Wydaje mi się że te dzieci z "wpadek" są zdrowe też ze względu na brak stresu w czasie ciąży i przed. Ich mamuśki się nie przejmowały kolejnymi cyklami, lub tym co wolno a czego nie podczas ciąży. My no przynajmniej ja to stresa mam o owulacje o @ o to czy mogę sobie zjeść to czy to a może nie powinnam bo tym razem się udało :) :) Czyli jak to mówi mój facet "nakręcam się na maksa" co wcale nie pomoże w zafasolkowaniu. Mojej koleżance gin powiedział, że im bardziej będzie się stresować żeby zajść tym szanse na to będą malały, doradził jej nawet że w momencie kiedy zorientuje się iż uprawia seks nie tyle co dla seksu i bliskości z mężem ale żeby zajść to powinna sobie zrobić przerwe odprężyć się i kochać się tylko wtedy kiedy będzie miec na to ochote a nie jak wynika z obliczeń. Wydaje mi się że coś w tym może być, że psychika też ma duże znaczenie :)
Mam nadzieje że dużych głupot nie napisałam :)
 
Ostatnia edycja:
Ja tam ostatnio alkohol pije tylko między pierwszym dniem @ i do pierwszej próby :) a później abstynencja :) :)

Wydaje mi się że te dzieci z "wpadek" są zdrowe też ze względu na brak stresu w czasie ciąży i przed. Ich mamuśki się nie przejmowały kolejnymi cyklami, lub tym co wolno a czego nie podczas ciąży. My no przynajmniej ja to stresa mam o owulacje o @ o to czy mogę sobie zjeść to czy to a może nie powinnam bo tym razem się udało :) :) Czyli jak to mówi mój facet "nakręcam się na maksa" co wcale nie pomoże w zafasolkowaniu. Mojej koleżance gin powiedział, że im bardziej będzie się stresować żeby zajść tym szanse na to będą malały, doradził jej nawet że w momencie kiedy zorientuje się iż uprawia seks nie tyle co dla seksu i bliskości z mężem ale żeby zajść to powinna sobie zrobić przerwe odprężyć się i kochać się tylko wtedy kiedy będzie miec na to ochote a nie jak wynika z obliczeń. Wydaje mi się że coś w tym może być, że psychika też ma duże znaczenie :)
Mam nadzieje że dużych głupot nie napisałam :)
myślę, że masz sporo racji, tylko to niestresowanie się nie jest takie proste...
 
psychika ma ogromne znaczenie. Ale trudno jest nie myśleć jeśli czekało się już długi czas na samo rozpoczęcie staranek, a potem okazuje się, że kolejne cykle nie wychodzą... My teraz mamy czwarty cykl starankowy i od czasu tego pierwszego widzę własne postępy (i mąż też je widzi) w tym, żeby jednak wyluzować. Oczywiście nie jest tak, że zupełnie wrzuciłam na luz, bo to chyba niemożliwe, ale jestem spokojniejsza, staram się nie nakręcać... Przebywanie na forum z jednej strony jest pomocne, ale z drugiej powoduje, że cały czas koncentruję się na tych staraniach naszych ;-) Zauważyłam, że dobrze mi robi abstynencja od netu, wykresów, obliczeń i np. pojechanie nad jezioro, spacerki z mężem, wypad do rodziców, zajęcie się pracą... Po prostu jeśli mamy jakieś zajęcie to przestajemy się koncentrować tylko i wyłącznie na tym, czy jest fasolka czy jej nie ma.
 
Aguś zdecydowanie bada się ft3 i ft4. i tsh3 w komplecie- takie miałam badania w dwóch klinikach leczenia niepłodności.

mmmm dziwne masz te tempki, a nie masz żadnych zakłóceń? stresy, różne pory mierzenia, dużo alkoholu? w każdym razie czasem zdarzają się takie zawirowania temperatury na początku cyklu.
 
reklama
co do ograniczeń w ciąży- ja też uważam, że nie ma co przesadzać i wariować. całą ciążę piłam po 2 kawy dziennie (mam b.niskie ciśnienie), miętę też regularnie, wszystko było w najlepszym porządku. tylko z alkoholem pełna abstynencja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry