Pianko niestety póki co z mieszkaniem lipka... Rodzice ''jeszcze'' nie mogą nam pomóc. więc muszę się uzbroić w cierpliwość...
Ale wizualizuję sobie to mieszkanie, że jest moje

dzisiaj nawet mi się śniło. i już wiem, w której części miasta jest... A i ja byśmy mieli bardzo blisko do pracy, wręcz na piechotkę...
Różniczko, przykro mi, że @ nawiedziła...
Mynia ja już bym nie wytrzymała chyba i bym polazła po test 10-tkę.
Margotko współczuję, że facetom musisz mówić. u nas w pracy idzie się zawsze do kadrowej a nie prezesa :-) chociaż u mnie tata-prezes.
Mgiełko Ty się trzymaj dzielnie, u mnie w 18 listopada mija rok odkąd podjęliśmy decyzję o starankach. Nie oglądaj się za siebie. Głowa do góry, napewno się uda
