witajcie
Czarnooka trzymaj sie dzielnie powiem ci ze sytuacja z mamą to dla mnie nie nowość, tylko moja z tych co to wiecznie gadała że jak to ona mnie kocha, a jak przyszło co do czego to zawiodła mnie w najwazniejszych momentach mojego zycia typu : w tydzien przed weselem jak cala rodzina pomagała w przygotowaniach - wesele bylo typowo wiejskie w remizie więc kucharki byly i takie tam, to moja mamusia zadzwonila ze ją główka boli i ze spotkamy sie na slubie ojjj i duzo takich że nie przyjedzie pomóc mi przy Oliwi zebym nianie sobie wziela bo ona ma psychologa oj mniejsza z tym szkoda słów przykładów jest miliony ale jak mąż - mój ojczym zostawił po 25 latach bez grosza , on zarabia duzo a ona ma rente 550zł to dziękowała ładnie za paczki i przelewy, tylko mój mąż sie wkurzał, na szczęście dostałą alimenty w ten wtorek sąd przyznał ehhh
a u mnie bez zmian wizyta na 05.12.2012, narazie w środe był tylko pecherzyk 0,479cm, ale nic nie widac