reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

Tosia
no pięknie robale w odtwarzaczu heheh :-) moje rodzeństwo też mialo takie pomysły, tyle że w takich sprzętach notorycznie lądowały paluszki słone w małych kawałkach i weź to wyciągnij :-D
 
reklama
Hehe Tosia, skąd ja to znam. "Sama", "nie chcę" to jej ulubione słowa. Ech bunt dwulatka, a potem trzy-, a potem nastolatka.....
No ale żelki w sprzęcie, tego u nas jeszcze nie było hehe. Ja za to co chwilę znajduję rożne rzeczy w innych miejscach w których zazwyczaj leżą, np majtki męza u mnie w szufladzie z bielizną itp.
 
xTosia hahah dobre, ale sie uśmiałam:))) Hania ma pomysly:)) moj Filip wkłada różne rzeczy do pralki, chowa po szufladach lub ma manie wyrzucania wszystkiego do kosza. tak wiec rola mamy taka ze przed wyniesieniem smieci musze przewertowac wszystko feee:P

co tam mamuśki? jak po pogrzebie:P phii
 
hej kochane :-p
a ja drugi dzien pilnuje corki kumpeli ktora jest dwa dni mlodsza od Wiki i jest moja imienniczka :-p ogolnie to balam sie jak to bedzie ze beda ryczec jedna po drugiej ale zabawki se wyrywaja,wyrywaja se kubki z piciem hehe wiec czasem pija z jednego :-) nawet smokiem sie dzielily...ale wogole ta mala to jest znerwicowana przez ojca...kumpela nie jest mezatka,mieszkala z nim 3 lata po roku bycia ze soba zaczal ja bic i tak bil przez 2 lata to nie dziwota ze mala jest nerwusek...teraz jest na pokoju wiec nie zawsze ma z kim mala zostawic i ja ja czasem bede pilnowac...dzis musialam wstac o 6 bo przed 7 mi ja podrzucila....ale wiki musialam dac mleko przed przyjsciem malej bo by mi potem nie wypila bo kolezanka wazniejsza niz ranne jedzonko:-) w sobote tak wlasnie bylo...i mleko wyladowalo w zlewie:sorry2:teraz spia obie wiec mam cisze i spokoj :-D
 
hej
moje dziecko tez ,a dzis zaje....dobry humor..taki ze juz mnie szlag trafia....o byle co ryczy, tupie nogami , juz wsiceklosci dostaje.....wrrrrrrrrr:wściekła/y::wściekła/y:

ilonka
kuba tez wrzuca do kosza, kiedys jak wrzucil mała lyzeczke a tesciowa potem śmieci palila to łyzeczka cala spalona byla...hehe:-D

hannah
jak tam samopoczucie??

ja dzis dostalam @ ale powiem wam ze toszki a troszki bylam zawiedziona bo myslalam a moze????:-D
 
reklama
hej
hannah
jak tam samopoczucie??

ja dzis dostalam @ ale powiem wam ze toszki a troszki bylam zawiedziona bo myslalam a moze????:-D
Ja jak tylko robiłam test i była jedna kreska to mimo że nie byliśmy gotowi na dziecko, czułam sie zawsze zawiedziona. I jak już zrobiłam test zaraz potem dostawałam okres.
Agacjone
więc do dzieła :)

Dziewczyny ja sie obawiam ze to cisza przed burzą. Teraz czuję się bardzo dobrze, ale z Hanią mdłości mi się zaczeły ok 7 tygodnia i trwały aż do 12 tyg.
Brzuch mi już wywaliło jakbym była conajmniej w 12 tygodniu. Aż się boję czy to aby nie bliźniaki hehe. Nie no żartuję, ale tato mnie straszył że babcia miała bliźniaki, mpoja mama była w ciąży bliźniaczej więc duże prawdopodobieństwo jest. Ale oby nie :/
Do lekarza idę 7 maja, czyli to będzie troszkę ponad 7 tydzień. Tak żeby już było widać bijące serduszko.
Zaopatrzyłam się w witaminy, krem przeciw rozstępom i oliwkę, także już się smaruję. Poprzednia ciąża zakończyła się tyci rozstępem na pępku, także chyba to coś dało. A moja mama ma cały brzuch w pręgach=, także nie zaryzykuję i zadbam o brzuch, bo rozstępy to sprawa genetyczna.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry