reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

reklama
on w samym wrocku przy odrze, :/ nadodrze czy jakos tak, dokładnie dwie ulice od rzeki.

a to widok z mojego pokoju
 
Ostatnia edycja:
no kojarze.....kurcze nie dobrze mam nadzieje ze nie zaleje.....mają zalać ul.opatowicką i Mokry Dwór mam nadzieje ze mnie nie dopadnie ja mieszkam w Radwanicach koło wrocławia teraz i normalnie mokry dwór jest przez łaki niedaleko mnie widać na mapie dobrze.....masakra...
 
u nas juz wały sypią. :/ od wczoraj poł metra stan w rzece. najgorsze jest ze wszystkie trzy rzeki plynące przez miasteczko moich rodzicow maja przekroczony stan alarmowy.
 
Ilonka
jak się czujesz?:-D hehe a Fliper słodki :-)

współczuję tych powodzi, rety taka tragedia ! jak to można w jednej chwili wszystko stracić !

byłam dziś u lekarza, wiem tyle że owu jeszcze nie było ,a dziś już 17 dzień cyklu ! za tydzien idę znowu i wtedy się okaże czy owu w ogóle byla, jeśli nie pewnie ginka przepisze mi coś na to... oby mi później z tego bliźniaki nie wyszły !!! ;-)
 
masakra u ciebie......koło mnie jest wał widze go z okna....ale nie widac wody na razie....i oby nie było widać....Fliper jest super:) zmienił się troszke:-) wydoroślał:-)

martilla oby się udało w końcu...:-) trzymam kciuki
 
Ostatnia edycja:
Hejo
A ja dopiero weszłam do domu chwilę temu, bo miałam dziś psychologa. Hania śpi sobie słodko i tak jak na nią patrzę to mam ochotę ją wycałować całą :-D
Mąż wybył więc mam czas dla siebie, a raczej na przyszykowanie ciuchów na jutro i pójście spać, bo wcześniej do pracy idę :tak:
Kurcze u nas są organizowane w mieście juwenalia i jutro gra Pokahontaz i Hey i nie pójdę, bo nie mam co z Hanią zrobić, a koncerty zaczynają się od 20 :-(:-( A tak chciałam na Pokahontaz iść :-(
 
reklama
Witam kobietki po długiej nieobecnosci. Rzadko piszę bo poprostu mam mało czasu. A wieczorem padam jak mucha . Czasami razem z Fifim zasypiam o 20.00. Wogóle nie jestem w stanie nadrobic tego co napisałyście . Wiec przepraszam za to . mam nadzieje ze się nie pogniewacie.

Pochwalę się że wczoraj miałam robiony tatuaż tylko ze biologiczny. ta sama zasada co normalny tylko ze barwniki inne. Więc utrzymuje sie do 5 lat. Poprostu sam zanika powolutku. Na poczatku miałam znieczulenie , ale ono trzyma tylko godzine . I po tem było na zywca. Bolała, krew sie pojawiała. Ale dałam radę . w sumie to trwało 4 godziny. Bo moja skóra nie chciała przyjmowac wogóle barwnika. Ale sie udało. Postaram sie wkleić zdjęcia na zamkniętym .Tylko moga być troche niewyraźne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry