nie było mnie na kompie wczoraj więc nic nie napisałam, ale zaległości nie mam... Córeczka Ewelki śliczniutka - Anekha dzięki za foteczkę!
No więc teraz ja do odstrzału i Bella. Ciekawe która będzie pierwsza. Ja jestem coraz bardziej ociężała, i czasem mężuś ubiera mi skarpetki hihi... Mój brzusio jest już jak Mont Everest więc zaczynam odczuwać że to już końcóweczka i jeszcze z tydzień lub dwa i spokojnie dzidzia może się urodzić... ( Oby tylko nie w Wigilię Bożego Narodzenia)... Wiecie co... troszeczkę się stresuje, nie boję się porodu, ale taka jakaś niespokojna jestem. Po porodzie Ewelki nie wiem czego ja mogę się spodziewać. Mam nadzieję że będzie dobrze.
Bella od dziś dziennie się meldujemy (oczywiście w miarę możliwości). Piszemy jak tam nasze brzuszki... czy nas coś bierze hihi... może urodzimy tego samego dnia. Zrobimy furore na bb i zaczniemy na równo. Tylko sobie musimy datę ustalić ;-)Fajnie by było gdyby tak się dało...