reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

hej dziewczyny, mój Ignaś zjadł dzisiaj też tylko trochę z cycusia i jabłuszko, marudzi strasznie bu mu zęby rosną, u nas wspaniały śnieg( od niedawna mieszkamy na wsi, uciekliśmy od stolicy narazie) a mąż z Przemusiem właśnie karmik dla ptaszków wieszają, całuję was mocno..i myslę o Ewelci co tam u niej i u małej? pewnie juz się lepiej czuje po cesarce to najgorsza jest 1 doba...koszmar, a potem już coraz lepiej.:-)
 
reklama
EWELKA gratuluje ślicznej córeczki:) piękna:) ściskam mocno i czekamy az sie odezwiesz:-)

Pozdrawiam wszystkie obietki i witay nowe:)
Ja znikam bo mi przy kompie źle:( ściskam wszystkie :) zaglądne potem:)

Anekha- kuruj sie kochana:*
bella 21 pamiętam cie oczywiscie:) Jaks ie czujesz??:)
 
no co tam u Ewelki..no już troszkę lepiej sie czuje,dostaje oczywiscie leki przeciwbólowe bo wiadomo ciągnie brzuch...ale myślę że raz dwa wróci do siebie...pisała że córcia aniołek,całą noc przespała i położne mówią że najspokojniejsza na oddziale jest:-)

a ja nadal zdychająco umierająca....
zakukam potem..albo jutro,papa:happy:
 
Bardzo się cieszę, że u malutkiej i jej mamusi wszystko dobrze a Tobie Anetko zdrówka życzę! Ja też już idę kurczaka pilnować, zajrzę pewnie jutro:-)papa:rofl2:dzisiaj jesteśmy razem całą rodzinką... już dawno tak nie było więc szczęśliwa jestem:rofl2:
 
hej laski!
wróciłam wreszcie z tej szkoły, oszaleć można tyle godzin siedzenia na tyłku, padam na twarz dosłownie...
wkońcu mogę pogratulować ewelce osobiście tak więc moje WIELKIE GRATULACJE!!! spora to twoja córa:-) szybkiego powrotu do formy życzę i ściskam was obie mocno:-* a jak tatuś? zadowolony?;-)

a co u reszty ? pozdrawiam
 
A ja się nie mogę nadziwić że mała aż ma 66 cm po prostu nie chce mi sie wierzyć. Jak tak myślałam że przecież Ewelka kupowała ciuszki pewnie na 62 albo nawet na 56 a tu od razu trzeba się przerzucić na 68 co i tak starczy pewnie tylko na miesiąc i trzeba będzie już ubierać 74. W tym roku to w telewizji mówili już z tego co pamiętam że matka urodziła siłami natury chyba synka co mierzył 66 cm a ważył chyba około 6 kg albo coś więcej. Ale mała jest słodka i zdrowiutka i oby tak dalej
 
Martilla
Kochana wiem co czujesz z tą szkołą. Ja przez różnice programowe muszę chodzić też w tyg. i tak np. dziś :wściekła/y:
Anekha
Ojjjj kochana to macie przechlapane :rofl2: Teraz Nitka będzie już szarżować w domku na całego :tak:

A jak się chwalą wszystkie osiągnięciami to i ja...wczoraj byliśmy u sąsiadów zza ściany, którzy mają 11 m-czną córeczkę i tak się rozszalały z Hanią, że ta aż zaczęła za rączki chodzić :-D Sąsiadka biegała z córeczką za rączki do Hania i z powrotem (bo Asia już chodzi) i Hania z radości też chciała i tak poszło kilka kroczków :tak::-)
Ale jestem dumna.
Wróciliśmy od nich o 21:00, Hania oczywiście już się u nich pokładała, wiec karmionko i łóżeczko, a Hania na pupę i do wstawania :-p no i tak oczywiście z 5 razy :rofl2:

Ok idę się szykować do pracy...brrrr nienawidzę zimy :-(
 
nie było mnie na kompie wczoraj więc nic nie napisałam, ale zaległości nie mam... Córeczka Ewelki śliczniutka - Anekha dzięki za foteczkę!
No więc teraz ja do odstrzału i Bella. Ciekawe która będzie pierwsza. Ja jestem coraz bardziej ociężała, i czasem mężuś ubiera mi skarpetki hihi... Mój brzusio jest już jak Mont Everest więc zaczynam odczuwać że to już końcóweczka i jeszcze z tydzień lub dwa i spokojnie dzidzia może się urodzić... ( Oby tylko nie w Wigilię Bożego Narodzenia)... Wiecie co... troszeczkę się stresuje, nie boję się porodu, ale taka jakaś niespokojna jestem. Po porodzie Ewelki nie wiem czego ja mogę się spodziewać. Mam nadzieję że będzie dobrze.
Bella od dziś dziennie się meldujemy (oczywiście w miarę możliwości). Piszemy jak tam nasze brzuszki... czy nas coś bierze hihi... może urodzimy tego samego dnia. Zrobimy furore na bb i zaczniemy na równo. Tylko sobie musimy datę ustalić ;-)Fajnie by było gdyby tak się dało...
 
hej wszystkim!!!!

Olka Bella
ani mi sieważcie razem...chcecie żeby śmy tu wykorkowały z przejęcia na serce?podwójna dawka wrażeń na raz...o nie nie...osobno mi rodzić:rofl2::rofl2::rofl2::-D:-D:-D:rofl2::rofl2::rofl2:a tak poważnie...to jak tam sie czujecie obie nasze mróweczki cieżaróweczki??????

zmykam na dziś...tylko wpadlam się przywitać....miłego dnia wszystkim i pozdrawiam wszystkie bez wyjątku!!!!!!:happy::happy::happy:
 
reklama
Cześć laseczki :-)
Ale ja się zmęczyłam. wracam do domu mały mi zasypiał na dworze ale tak chciałam bo przeciągnąć żeby zasnął w domu i Zakupy ciężkie, usypiające dziecko na ramieniu też ciężkie i 4 piętro wykończyć się można. Ale jeszcze tylko troszkę i mały zacznie sam chodzić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry