viola30
marcowa mama'06 Entuzjast(k)a
m_ktosia, dziekuje za pozdrowienia w imieniu mojego mężczyzny:-)
viola30, znam ten ból strzelanie fochów bywa czasem bardzo męczące, ja w któryms momencie przestałam reagować, ale to tez niebezpieczne, bo mozna zobojetniec na wszystko
wiem ze to meczace ale ja niekiedy nie mam juz sily i poprostu mam w nosie zajmuje sie dziecmi a na niego poorstu nie reaguje tylko ze niekidy mam wraznie ze moge liczyc na siebie i to jest najgoresze:-(
.I postanowiłam robić to samo - he he, ale się wściekał
.
. Jednak nigdy nie zamieniłabym go na żadnego innego. Jak każdy ma swoje wady i zalety, ale bardzo się kochamy i mam nadzieję, że tak pozostanie na zawsze. Wam również tego życzę!