• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

starszy partner

m_ktosia, dziekuje za pozdrowienia w imieniu mojego mężczyzny:-)

viola30, znam ten ból strzelanie fochów bywa czasem bardzo męczące, ja w któryms momencie przestałam reagować, ale to tez niebezpieczne, bo mozna zobojetniec na wszystko

wiem ze to meczace ale ja niekiedy nie mam juz sily i poprostu mam w nosie zajmuje sie dziecmi a na niego poorstu nie reaguje tylko ze niekidy mam wraznie ze moge liczyc na siebie i to jest najgoresze:-(
 
reklama
viola30, a ile twój facet jest starszy od Ciebie, bo nie pamietam?
ja tez tak czasem reagowałam, ze przestawałam sie przejmować, że moje Kochanie znów sie na cos obraziło,
jeszcze jak byłam w ciąży, na zwolnieniu, to byłam bardziej wypoczęta, wiec miałam siłę, zeby sie tym przejmować, a od kiedy jest dzidzi, nie mam po prostu siły, tym bardziej gdy uwazam ze R. nie ma racji.
Ale ostatnio nie moge narzekać, bo stara sie nie obrażać o byle co:-)
 
A wiecie czym mnie ostatnio mój facet wkurza?? Jak jedziemy gdzieś autem i on prowadzi, to tylko słyszę : uważaj, samochód naprzeciwko;uważaj,rowerzysta przed toba; uważaj, zakręt; uważaj, bo do rowu wjedziesz :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: .Zabić,udusić...Wiem, że mam prawko bardzo krótko, ale to wcale nie oznacza,że jestem ślepa i trzeba mi mówic co jedzie albo co nie jedzie naprzeciwko :wściekła/y: :no: .I postanowiłam robić to samo - he he, ale się wściekał :tak: .
 
jak moj slawek tak zaczal mi gadac zatarzymalam sie z piskiem opon i kazalam mu wysiasc i przy tym uzywalam malo cenzuralnych słów od tej pory wie ze jak ja prowadze to sie nie odzywa a najlepszejest wtedy gdy jedziemy z impry jakiejs a on je po spozyciu wiec ja musze prowadzic to wtedy nawet slowkiem sie nie odezwie bo juz go kiedys wysadzilam wiec teraz milczy i tylko miny strzela a jka mam ubaw :)
 
sluchajcie z moim tez nie jest latwo, bo on naprawde swietnie jezdzi, ja mam coprawda juz 13 lat doswiadczenia ale on sie czepia takich szczegolow, zeby jezdzic miekko, plynnie zeby tak wiecie no jak ryba w wodzie by chcial. ale to tylko jak jestesmy w szwecji, bo tam jest inny styl jazdy i b. wysokie kary za przekroczenie dozw.predkosci albo zabranie prawa jazdy, a ja jezdze w polskim stylu ;-)
ale co on ma prawko od 30 lat, na wszystkie mozliwe pojazdy, nie ma tylko na przyczepe za autobusem a tak to no mowilam, chodzacy ideal. chociaz musze przyznac ze ostatnio przestal sie czepiac bo tu w azji to taka dzicz na drogach ze trzeba ciagle wymuszac,wciskac sie i nikt sie na to nie zlosci:tak: , wiekszosc drog jest 4 pasmowa a samochody robia sobie 5 pasow i zajmuja jeszcze ten dla autobusow, a motory nagle wyskakujace zewszat sa co chwile wiec nie ma co o nich mowic bo trzeba by buzi nie zamykac...:cool2:
 
cos cichutko sie zrobilo na tym wateczku bo zdaje sie ta roznica wieku do naszych chlopow nie na tyle nam przeszkadza zeby tak az o tym gadugadac.. jak dla mnie to bardziej jednak poprostu sprawy damsko-meskie a nie wiekowe :-)
to bardziej klimat otoczenia mamy inny typu, ze jego znajomi sa starsi, jego rodzice to jak moi dziadkowie, moi znajomi to malolaty, a miedzy nami to tak jak mowilam, roznica doswiadczen.
troche przeraza mnie jak kumpelki co maja mezow zaledwie pare lat starszych od mojego co zaczynaja miec klopoty zdrowotne...:-( to cisnienie, to holesterol, to stawy itp. smutne to, wszystkich nas to czeka ale moze jeszcze nie dzisiaj :cool2:
 
m_ktosiu, jakby nie patrzeć, to sporo masz racji w tym co piszesz :tak: .
Czasem może odczuwa się tą różnicę wieku, ale generalnie to właśnie typowe damsko - męskie sprawy :-)
A mój J. o znowu mi podniósł ciśnienie - pyta mnie wczoraj jak poustawiać meble w pokoju, no to ja mu mówię że chciałabym te meble powynosić, a pownosić inne, a on, że nie bo nie będzie po raz setny tej samej szafy rozkręcał i niech zostanie tak jak jest :wściekła/y: No to po cholerę mnie się pyta jak ja chcę to zrobić:confused: :wściekła/y: :confused:
 
reklama
Cześć dziewczyny! Pierwszy raz zaglądam na ten wątek. Mój mąż też jest ode mnie nieco starszy (9 lat). Poznaliśmy się, gdy ja miałam 20 lat (teraz mam 27) i w sumie od razu razem zamieszkaliśmy. Mało kto wie, że między nami jest tak różnica wieku, ponieważ ja wyglądam raczej poważnie, a mój mąż na kilka lat młodszego niż faktycznie jest. Nie robimy z tego tajemnicy i nigdy nie robiliśmy, bo uważam, że w związku dwojga dorosłych ludzi wiek jest najmniej istotny. Czasami się śmiejemy, jak wspominamy dzieciństwo i np. mówimy o okresie kiedy mój mąż chodził do szkoły, a mnie na świecie jeszcze nie było (a nawet w planach ;-) ). Na codzień nie widać tej różnicy wieku jaka jest między nami. Czasami zdarza się, że mąż jest zmęczony, a ja tryskam energią i jak on to mówi "męczę go" (tzn. zaczepiam i próbuję z nim trochę się podroczyć). Wtedy żartem mówi, że skoro mam takiego starego męża, to muszę się z tym liczyć :-D . Jednak nigdy nie zamieniłabym go na żadnego innego. Jak każdy ma swoje wady i zalety, ale bardzo się kochamy i mam nadzieję, że tak pozostanie na zawsze. Wam również tego życzę!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry