Cześć Joaska!
Moi teście, to dziwni ludzie. Nawet mój mąż tak uważa. Ale trudno, nic na to nie poradzę. Ostatnio trochę się uspokoili, ale był okres, że ciągle się z nimi kłóciłam, bo próbowali mi narzucać swoje zdanie w każdej kwestii. Ja jednak jestem twarda kobitka
i się nie daję. Mam swoje zdanie i ciężko mnie przekonać do czegoś, co mi nie odpowiada. Na szczęście nie mieszkamy pod jednym dachem (ale w jednym mieście) i częściej kontaktujemy się telefonicznie, niż osobiście. Najważniejsze dla mnie jest to, jaki jest mój mąż - a ON jest kochaniutki i nie zamieniłabym go na innego za żadne skarby świata!
Pozdrawiam.
Moi teście, to dziwni ludzie. Nawet mój mąż tak uważa. Ale trudno, nic na to nie poradzę. Ostatnio trochę się uspokoili, ale był okres, że ciągle się z nimi kłóciłam, bo próbowali mi narzucać swoje zdanie w każdej kwestii. Ja jednak jestem twarda kobitka
i się nie daję. Mam swoje zdanie i ciężko mnie przekonać do czegoś, co mi nie odpowiada. Na szczęście nie mieszkamy pod jednym dachem (ale w jednym mieście) i częściej kontaktujemy się telefonicznie, niż osobiście. Najważniejsze dla mnie jest to, jaki jest mój mąż - a ON jest kochaniutki i nie zamieniłabym go na innego za żadne skarby świata!Pozdrawiam.

Bert pokazal zdjecia Jerremu.Jerremu laska sie spodobala ale byla juz z Bertem i dupa blada.Bert obiecal Jerremu poznac te super laske.Wiec sie w kocu poznali,przez przypadek,nie przez Berta,ale w obecnosci Berta.Potem Bert zrobil super awanture super lasce i powiedzial ze Jerry jest super bucem,a wczesniej pial peany na jego czesc.To bylo w sobote 29 maja 2004.
"znajac ciebie,nie ma pewnosci czy dolecimy do Krakowa-wyjdziesz za mnie???? Przynajmniej jak sie rozbijemy to bedziemy zareczeni ":-)