Witam Cię serdecznie!
Chcę Ci tylko napisać, ze doskonale wiem, co czujesz...ja tez poroniłam i to 2 dni po Tobie, 27pazdziernika. W sercu mam ból, ale jedyne tłumaczenie, czy tez pociecha, jaką mogę dopuscić do swojej świadomości to mysl, ze tak musiało byc, to było mi pisane, że może maleństwo było za słabe, może źle się rozwijało...To wszystko jest straszne i cięzkie do ogarnięcia , ale trzeba zyć nadzieja, ze za chwilkę mozna bedzie starac się o następnego dzidziusia, ze wszystko bedzie dobrze....sama sobie to powtarzam codziennie i nie moge się doczekac, jak minie okres bólu i kwarantanny, zeby móc na nowo starac się o maleństwo. Głeboko wierzę, ze Tobie równiez niedługo się uda i bedziemy szczęsliwymi mamusiami. Zyczę Ci duzo wiary, nadzieji i ukojenia...Wszytko na pewno nam się ułoży i bedziemy mogły podzielić się radosnymi nowinami....Pozdrawiam Cię cieplutko. Kasia