reklama

Straty Naszych Aniołków

  • Starter tematu Starter tematu paula
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
moniolku kochany... az nie wiem, co mowic... wyobrazam sobie, co czujesz i tak strasznie, strasznie mi przykro!!! ale nie poddawaj sie, bo jestes wspaniala kobieta i bedziesz wspaniala mama! wierze w to mocno i ty tez uwierz...
spojrz na moj suwaczek! tez nie wierzylam... a jest! buziam...
 
reklama
Moniolku Bardzo...bardzo mi przykro... :-( :-( :-( :-( :-( Kochana nie poddawaj się :-( Jesteś tak wspaniałą osóbką i w końcu doczekacie sie tego szczęścia pod serduszkiem :-( :tak:
 
Moniolku, serduszkiem jestem z tobą, bo wiem co się wtedy czuje. Nie poddawaj się kochana, kiedyś karta się odwróci i będzie dobrze, wierzę w to :)

Trzymaj się cieplutko.:tak:
 
Wiecie co ja sobie pomyślałam?? To zastanawianie się nad następną ciążą, nad tym czy chcę, czy warto?? To jest chyba taka kokieteria, prowokacja w stronę Pana boga. Ja mu powiem, nie chcę, nie wiem, czy chcę to On mi da... Żeby to było takie proste. Opóźnia mi się @. Już o sześć dni, ale tescik negatyw. No i?? Pewnie trzeba w piątek pognać do gina... :baffled: Koleżance przeszkadza wózek w piwnicy, który dla mnie trzyma. Chyba zacznę w nim wozić zakupy z marketu. hahaha. Moja córcia przestała mówić o braciszku lub siostrzyczce. Dalej chce, ale minął jej entuzjazm. Jestem silna i twarda kobita, błagam tylko o cierpliwość... Pozdrawiam dziewczyny
 
Moniołku jestem z Tobą ...bardzo mnie to boli....bardzo....
Wierzę w Ciebie i w Twój cud!!! Nie poddawaj się !!!




i wiesz skoro los kopie Ciebie ..(nas)... to moze i my się jemu odwdzięczymy?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry