Pumi, mnie też chyba dopadł ten syndrom...Ide do hipermarketu i gdzie mnie nogi niosą?-Do działu z artykułami dla niemowlaków. Ogląda, planuję, myślę a poźniej żałuję, że nie kupiłam. Oj ten przesąd- nie kupuje sie nic dla dziecka przed porodem.Dziwny trochę...
Ale dom też zmieniam, zaczynając od kuchni, poprzez łazienki skończywszy na pokoju dla dziecka. Twierdzę, że mieszkanie trzeba przygotować na przyjście nowego lokatora :-)Mąż się ze mnie śmieje mówiąc, że dziecko na pewno nie zauważy zmian. Mówi tak żebym jak najmniej kupowała- sknera z niego
Ale dom też zmieniam, zaczynając od kuchni, poprzez łazienki skończywszy na pokoju dla dziecka. Twierdzę, że mieszkanie trzeba przygotować na przyjście nowego lokatora :-)Mąż się ze mnie śmieje mówiąc, że dziecko na pewno nie zauważy zmian. Mówi tak żebym jak najmniej kupowała- sknera z niego
, siedzialam u niej z pół dnia bo jej men pojechał w delegacje a zuzia jest marudna bo ida jej zabki więc nie ma jak wyjść z domu nigdzie i przydżwigałam cała torbe ciuszków, na razie w neutralnych kolorach,żółty, biały czerwony, niebieski..........są takie malutkie i słodkie
.My juz po remoncie pokoiku dzidziusia, wpadło nam trochę kaski to to wykorzystalismy okazję , jeszcze tylko kupic łóżeczko i komódkę na ciuszki.Dla bobaska kupiłam pare rzeczy, ale w niedziele obkupiłam sie dla sibie 3 tuniczki i większe spodnie i 2 bluzki z długim rekawem.A u nas zimno.......MoMi jak twoje samopoczucie?Gratulacje z okazji Slubu
.Pumi ale masz koleżankę..............też nie ma co robić tylko takie linki Ci wysyła żeby Cie denerwowac, nie czytaj takich rzeczy