reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kurcze jestescie niemozliwe- napisalyscie tyle,że potrzeba godzin aby Was doczytac:-D:-D:-D
Teraz chyba wszystkie na procesji bo widze,że pustki na forum...
Moj maly teraz spi- juz 1,5 h... Szok!!!A wczoraj wieczorem szalal mi do 21.30...
Tescie pojechali na wakacje wiec mamy swiety spokoj. Mezus przyjezdza jutro i troszke mi teskno za nim:-(:-(jak Borysio sie obudzi jedziemy do mojej matuli ale ze spaceru to raczej nici bo leje jak diabli
Ta pogoda jest do bani- raz kurna 30 stopni,że czlowiek porozbierany chodzi a za tydzien 10 stopni,że trza kozaki zakladac
Bylam wczoraj u kumpeli, ktora rehabilitowala swojego synka Vojta bo mial jakies problemy. Pocwiczyla troszke z Boryskiem i stwierdzila,że swietnie sie rozwija. Powiedziala mi,że jak dziecko samo robi cos nad wyrost- np. podnosi sie to nie nalezy mu przeszkadzac, gorzej gdyby to ktos ingerowal w te jego odruchy. Wiec spoko laseczki jesli Wasze dzieci cos same kombinuja to niech kombinuja....;-):-)
 
reklama
uuuuu:baffled:nie nawidzę metody Vojty, Julka była tym rehabilitowana przez pierwsze 9 miesięcy...cóż to był za płacz..uszy pękały...potem przeszliśmy na NDT Bobath
 
witajcie! laski tutaj sie toczyly burzliwe dyskusje na kilka tematow:tak:i dobrze przynajmniej wspolnie dojdziemy do jednego wniosku;-)
ja na procesje sie nie wybieram i do kosciola bo Kuba to by rozklad mszy zmienil:zawstydzona/y:bede z nim chodzic jak podrosnie -jakos teraz sie wstydze a nie lubie wychodzic w srodku mszy a nie ide zeby odbebnic wiec stwierdzam ze nie ma sensu...:zawstydzona/y:Pumi tez bym chciala pociagnac Kubusia dluzej tylko na piersi ale nie dam rady jak wracam do pracy:dry:bede go karmic przed i po i w nocy a jak mnie nie bedzie to bedzie juz dostawal deserki i obiadki stad moje wprowadzanie tak wczesnie niestety....
Salik tylko my takie maniaczki techna:laugh2:
Albi dziekuje........:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:ale pozory myla:-ppotrafilam byc na duzych imprezach a do klubu chodzilam na wakacje nawet co weekend 2 dni pod rzad:-pdlatego sie wybawilam:tak:teraz mam swoja ukochana rodzinke i mam syndrom wicia cudownej przyszlosci ....no i w koncu naszych wlasnych 4 kątów...
nie wiem czmeu Bubus obudzil mi sie po 2 jak karmilam go po 23:dry:ale pozniej dopiero ok7.30 wiec sie wyspalam tymbardziej ze tez padl po cycku jeszcze do 10:laugh2:
 
A ja właśnie ze spaceru z Szymkiem wróciłam, tatek (tak Magda tatusia nazywa) w domu to się Aguśką zajął, zresztą nie miał za bardzo co robić, bo Maleńka przykładnie śpi już drugą godzinkę, po południu jadę z Magdą na wystawę dinozaurów, czy cos takiego a poza tym pada i zimno jak cholera! A i Aguśka przykładnie calutką noc przespała, od 19 do 6 rano, potem zmiana pampersa, jedzonko i znowu spanko do 8 rano......
Vojtę musiałam stosować przy Szymku, no do przyjemności to nie należało, ale skuteczne!
 
Jednak z grila nici - bo zimno i wieje. A do tego Tobi marudny, Ostatnio w dzień najlepiej mu się zasypia w chuście - nawet nie na rękach.
Mleko lubię i piłam również w ciąży. Colę, którą uwielbiam jako jedyny napój gazowany (najlepiej odgazowany:rofl2:), ograniczałam w ciąży a teraz nie pije w ogóle. Mam nadzieję że uda mi się karmić jak najdłużej, do października spokojnie mam czas - dopiero wtedy będę więcej z pracy. Albo i nie.
Basia, ja tez się do fryzjera wybieram w poniedziałek - myślę o kategorycznej zmianie. Te wypadające włosy które sa wszędzie, a zwłaszcza w rączkach małego - to tragedia:baffled:. Jem jakies witaminy, ale przez pewien czas nie brałam, moze dlatego tak się osłabiły. Któraś napisała, ze potem jest ich nawet więcej? to by mnie pocieszyło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry