reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
aga salik Wiktorek miał juz trzydniówkę?


a teraz słówko do albi:
mylisz się niestety kochana, czasy niewolnictwa niestety się nie skonczyły, z tym ze sama decydujesz czy sie na to godzisz czy nie

wiem bo prawie 2 lata pracowałam jak niewolnik, to było jka błędne koło , nawet nie miałam siły i czasu znaleźć inna pracę.
zamaist 8 godzin pracy było 12 takze nocki a po nocce wcale nie było 24 wolnego na odespanie, spałam od 7 do 11 , żeby dnia nie tracić a na 18 znów szłam do pracy bywało, ze nawet 3 tygodnie bez wolnego likendu. i nie była to jakaś marna firma, która dorabia się na krzywdzie ludzi, była to bardzo bogata firma, bardzo dobrze znana i reklamująca sie w telewizji
do pracy poszłam zaraz po studiach, chciałam zdobyć jakieś doświadczenie a to przeciągnęło sie do 2 lat. zreszta na początku mamili mnie durnymi obietnicami. aż pewnego razu nie wytrzymałam i wykrzyczałam kierowniczce co mnie boli

i bardzo dobrze bo gdyby nie to nie zaszła bym, w ciąże, bo aż smieszne to jest ale ja nie maiałam nawet siły się z męzulem pogadać a co dopiero się pokochac. smutne ale było prawdziwe

teraz za to mam prawdziwa pracę gdzie chronione sa prawa przede wszystkim kobiet w ciąży, normalnie stare zasady za czasów PRLu ale się zastanawiam czy wrócić bo kto się zajmie Kacperkiem, troche się boje obcej baby, a umowę mam do końca tego roku
 
reklama
wszystkie spac poszły :baffled: a ja korzystam, że mam chwile dla siebie... sama w domku z Kubusiem.... Jula w szpitalu, M poszedł na pępkowe do kolegi który dziś został tatusiem Hani :-D

Dobrej Nocki !:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
 
Sylwia doskonale Cie rozumie bo ja w takiej niewoli bylam przez 5 lat i zrozumialam ze tak dluzej byc nie moze gdy stracilam moje pierwsze dziecko, powiedzialam dosc a wtedy bardzo mi zalezalo na pracy bo z czegos trzeba bylo sie utrzymac a teraz tocze wojne z byla szefowa bo mi nie chciala wyplacic ekwiwalentu za urlop wiec ja postraszylam inspekcja pracy i sadem i sie pszestraszyla i od razu jej kadrowa dzis do mnie dzwonila ze pieniazki beda w piatek, trzeba walczyc o swoje i tego sie nauczylam miedzy innymi od Was.
A moja siostra jutro ma termin porodu i na 10 rano ma sie wstawic w szpitalu , tak strasznie sie denerwuje chyba bardziej niz podczas wlasnego porodu:tak: mam nadzieje ze bedzie wszystko wporzadku, juz nie moge doczekac sie siostrzenca:-)
Esterka milego wypoczynku.
My na jutro zaplanowalismy grila na dzialce ale chyba nic z tego nie wyjdzie bo od wczoraj leje:crazy::baffled:
 
przeszlyscie same siebie !!! 30 stron nadrukowane!!!!
Przeszlam przez pierwsze 10 ni juz mi sie oczy zamykaja- nie znaczy to ze nudno piszecie :-D tylko pozno juz jest.
Kurcze- podobnie jak Dziuba - jestem zielona w temacie kaszek, kleikow i sloiczkow. My co najmniej jeszcze 2 miesiace tylko na cycku bedziemy.
Co mam zrobic zeby nauczyc Mimisie pic z butelki? chcialam jej dac czasem przegotowana wode ale pomimo wyprobowania wszelkich dostepnych ksztaltow i rodzajow butelek ze smoczkami- nie chce pic tylko memla i pluje
 
tak Wikus juz mial trzydniowke i nie mam pojecia jak skoro to choroba polrocznych maluchow :-D ale przeszedl ja juz i jest spoko, niby dzieci po tej chorobie nabywaja odpornosci na cale zycie, ale to nic bo zarazil moje brata :-D jak wiktor dostal temp. to na drugi dzien dostal Kacperek i razem to przeszli, wiec z tym mamy juz spokoj jesli chodzi o pierwsze choroby zakazne. A ta choroba siedzi w dziecku od 5 do 15 dni i potem wychodzi tak wiec ktorys mial wirusa juz w sobie tylko od kogo sie zarazili to nie wiem....

Ja uwielbiam mleko !!!! pyyyyyyyycha, ale w ciazy nie moglam pic bo czesto dzieci dostaja skazy białkowej i pilam tylko jak mi sie juz bardzo chcialo (zachcianki) ale tylko mala szklaneczke.

A co do techna to ja jestem techno młot :-D uwielbiam sie bawic przy tym i sluchac no teraz przy malym tak nie moge za glosno i czesto bo by oszlal ale uwielbiam tak jak mleczko !!! :-D
A co do coli to w ciazy pilam litrami dziennie , rodzina sie smiala ze maly sie urdzi caly w babelkach i o kolorze coca coli :-) teraz juz tak nie bo gazowane rozpycha brzuszek ....
 
witajcie Kobitki,
jakiegoś mam cholernehgo wielkiego wirusa na mkompie, po 2dniach dopiero teraz udało mi się wlączyć internet, zobaczymy jak długo wytrzyma...
znowuż tyle napisałyście że zaraz będę dopiero nadrabiać...
a ja co to techna to ja nie cierpie tego słuchać, chociaż i tak jestem zmuszana bo sąsiad 18-letni mój słucha non stop tak głośno że wszystko słyszę... :wściekła/y:
wczoraj spróbowalam dać małej marchewke ze słoiczka, ale niestety, próba nieudana... mała zapomniała o swoich możliwościach połykania i pluła na około... :sorry2:
dobra, ide na procesje, może uda mi sie potem uruchomić normalnie komputer...
buźka wszystkim
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry