dzidzia214
Styczniowe mamy'08
czesc Kochane, tak Was podczytuje, bo nie mam mozliwosci w calosci nadrobic... tesknie potwornie za pianiem na forum, ale sil, zeby sie do rodzicow wybrac tez juz za duzo nie ma , chociaz to 3 min drogi....ciazko przy kompie sie siedzi... Pandorax kiedy dokladnie sie bronisz, zebym 3mala kciuki... z tymi skurczami i gazami mam identycznie, zawsze pod wieczor, straszny bol- mam nadzieje,ze mozna go powrownac z skurczami porodowymi
we wtorek ide do lekarza, mam nadzieje,ze powie mi, ze mam miekka szyjke macicy, bo kolezanka, ktora miala termin najpierw na 22 listopada pozniej na 25, przenosila do 4 grudnia, bo nic sie nie otwieralo.... przeszla strszne katorgi...wogole zamierzam od 38 tyg, pic napar z lisci maliny, nbo ponoc rozluznia szyjke macicy- mam nadzieje, ze pomoze, chyba, ze wczesniej urodze.....
u mnie ogolnie tak samo jak bylo, ja nie mam problemow z kolezankami D, ale z tym, ze zaczal grac na glupiej maszynie i juz b duzo kasy przekichal- wlasnie teraz... walczylam z nim dlugo, al juz nie mam sily, za duzo dal mi w kosc w ciazy, poczekam jak Julian sie urodzi- jak nie bedzie dla mnie wtedy wsparciem to wracam do rodzicow....jest mi przykro, ze tak jest ale z drugiej strony moglam sie tego spodziewac- juz mnie to nie doluje, chce tylko, zeby Julian byl zdrowy i w koncu, zebym mogla Go przytulic....a oprocz paulinek ktoras urodzila?;-)




