a co to znaczy luźny związek?

jakbym taki chciała mieć to bym się w ogóle nie chajtała.
zresztą mój mężulo jest na tyle rozumnym stworzeniem, ze nie zostawił by mnie w domu samej.



To że jestem w ciąży to nie znaczy , ze zniknęłam z tego świata.
jeśli chcemy sie z kimś spotkać to zwykle robimy to razem lub zapraszamy do siebie, biorąc pod uwagę, ze z natury jesteśmy domatorami.
ale nie ukrywam , ze czasami spotykamy się osobno ze swoimi znajomymi


ale jak idę na imprezę sama bez mężula to się po prostu tak dobrze nie bawię.
a co to za koleżanka jeśli nie rozumie zaistniałej sytuacji, i mąż który tak po prostu zostawia , zonę samą w domu- bezduchy
kobieta w ciąży przeżywa 2 razy mocniej wszystko, nawet największa jakąś głupotę



