reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Asia S - nie ma sprawy ;-)

Miałam dzisiaj straszny sen - śniło mi się, że urodziłam mała i zostawiłam ją pod cudzą opieką, a później zapomniałam jej odebrać i ona sama siedziała w foteliku samochodowym przez ponad 24h. Jak mi się o niej przypomniało, to było już za późno i mała umarła mi na rękach. No co za koszmar! Skąd się takie sny biorą?! :wściekła/y: Przecież chyba nie można zapomnieć, że się urodziło dziecko... :no:
 
reklama
Dzien dobry dziewczyny!

Nadal 2w1.Ten ostatni miesiac to jest jakis koszmar!Caly przeksztalca sie w czekanie az sie zacznie.A wiadomo-nikt nie lubi czekac.Na zakupy sie pewnie jeszcze z mezusiem wybiore chociaz nie jestem pewna kiedy.Jesli chodzi o prezenty to cieszy mnie,ze moge mu zaufac w 100% i nie musze sie niepokoic,ze przyniesie jakiegos malego koszmarka!Ma chlopisko swietny gust(przeciez sie ze mna zwiazal-hehehe)!

Nie moge pojac jak nie mozecie spac w nocy-ja spie swietnie!Oczywiscie wstaje do toalety ale tak poza tym to sie wtulam w mezusia i spie jak dziecko! Skurczy nadal brak.Tych bolesnych.Nie czuje tez niepokoju ani nadmiernej euforii....Tzn euforie to ja czuje odkad donosilam ciaze ale dzisiejsza nie odbiega od normy...Jutro ostatnie zajecia szkoly rodzenia.Idziemy sie masowac z mezusiem :-D

Zasiadlam do olbrzymiej gory prasowania.Takze lece kontynuowac.
 
Szczypawko- zazdroszcze Ci tego snu. Ja dzis tez nie moglam spac, kreciłąm sie z boku na bok, sniły mi sie jakies pierdoły- że tanczyłam w tańcu z gwiazdami:-D
Dzis jestem nieprzytomna...
Szczypawka- ale Tobie niewiele zostało
Dziewczyny- byłam wczoraj ogladac porodowke w szpitalu, w ktorym chce rodzic. Wyglada slicznie, jest odnowiona, lekarz, ktory ma byc przy mnie przesympatyczny. Powiedział,że jak sie akcja zacznie to mam do niego dzwonic. Obejrzał moje wyniki i stwierdził,że skoro prowadzi mnie dobry lekarz to on dokłądnie zbada mnie dopiero w styczniu. Pytałam sie o porod w wodzie. Jak zobaczyłam ta wanne- wielka jak basen, wysoka jak wieza eifla i jeden stołek do wlezienia do tej wanny to powiedziałam- sami se tam właźcie!!!!
 
Sny w prawdzie mam zakrecone...Chociaz takie koszmary o ktorych piszecie skonczyly sie wlasciwie wraz z 8 miesiacem!Jest to jakies pocieszenie!Ale spie spokojnie.Cala noc.Czasem drzemka w dzien(wczoraj chyba taka 3-godzinna :happy:).

Asiu w ktorym szpitalu bylas?Ja zwiedzalam ostatnio Kamienskiego i tez jestem optymistycznie nastawiona.Ale takich rarytasow zeby poznawac lekarza,ktory bedzie odbieral porod to ja nie mialam!Moze dlatego,ze bylo duze zamieszanie.Chyba duzo dziewczyn akurat rodzilo bo byla tylko jedna sala dostepna.Mnie sie tam podobalo :-D W prawdzie sale poporodowe nie sa pojedyncze ale moze nie bedzie tak zle!zawsze bedzie z kim pogadac :-)
 
A termin goni- ja zdaje sobie z tego sprawe :-D Dlatego zaczynam od tego,ze jeszcze 2w1!Juz tylko czekamy az sie zacznie tak naprawde!Staram sie juz nigdzie sama nie wychodzic.Czulabym sie niepewnie.Ale Zuzia dzisiaj znow bardzo spokojna.Dzieci tez wyczuwaja kiedy ma nastapic TEN DZIEN i sie chyba jakos przygotowuja?Moja Zuzanka jest ostatnio znacznie spokojniejsza.Nie zamecza mamusi kopami z mega-sila!Moze wiec tez w skupieniu sie przygotowuje?Ja juz nie wiem....Czopa sluzowego ani sladu.Bolesnych skurczy ani sladu.Jakos mi za dobrze chyba :-D
 
szczypawko- no teraz to juz czekac az bomba wybuchnie;-)
Co do szpitala- to ja bede rodzic w Rawiczu, tam mam rodzine i chyba bede czuła sie bardziej komfortowo wiedzac ze ktos jest przy mnie...
Co do Kamiesnkiego- slyszałam dosc dobre opinie. Moja kolezanka z pracy tam rodziła. I stwierdziła,że bedzie tam rodzic znowu jak zajdzie w ciaze
 
dzień doberek:-D

miałam z samego rana do fryzjera jechać, ale wsatłam taka chora, ze sobie odpuściłam.:-(
już od soboty coś mnie brało, ale dzisiaj to mnie już rozłożyło. jadę zaraz do apteki, może cos jeszcze sobie dokupię.
tylko sama nie wiem co , bo nie boli mnie gardło, tylko jedynie tak drapie i piecze no i oczywiście katar zatykający dziurki.

jejeku ja dopiero zbieram się zakupić pościel i zamówić łóżeczko a ty szczypawka juz wyczekujesz:happy2:. będziesz nam później doradzać:tak::tak::tak::tak:

a co do porodu w wodzie, nie to , ze bym chciała, tylko tak się informacyjnie zapytałam gina, to on się tak uśmiał, ze u siebie w wannie to pewnie. qrde szpital na wysokim poziomie a tu takich rzeczy nie praktykują.
 
No to pocieszajace :-D Moje kolezanki,ktore tam rodzily mowia to samo!A rodzily jeszcze przed remontem wiec tym lepiej dla mnie.Jakas slaba dzisiaj jestem.Zupelnie bez sil.Komoda z ciuszkami praktycznie calkowicie wypelnieona.Ide do tych resztek prasowania,ktore mi zostaly.
 
reklama
Sylka nam odradzaly polozne rodzenie do wody.Wchodzenie do wanny polecaly ale samo rodzenie do wody zdecydowanie nie.Bo wredy nic nie widac.Wystarczy,ze penie naczynko(co sie zdarza przeciez nagminnie) i juz cala woda w wannie czerwona i nic nie widac.I dostep jest gorszy zeby ocenic czy wszystko gra.A za takie wchodzenie do wanny placic 500zl to ja dziekuje...Wole wejsc pod prysznic!Ponoc dziala prawie tak samo!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry