Cześć Kobietki,
u mnie dziś pierwszy raz taki niepokojący dzień. Brzuszek obniżył mi się z soboty na niedzielę. Wczoraj było wszystko ok, ale dziś czułam taki nacisk na krocze, maleństwo było bardzo aktywne więc do tego kopniaki w pęcherz. Poleżałam i wszystko ucichło. Ale zdaję sobie sprawę, że różnie moze być z terminem. Usg mam w czwartek, więc będę wiedzieć więcej, mam nadzieję, że lekarz mnie uspokoi. U mnie 35 tydzień. Nie jest źle, ale lepiej dla dzidzi, żeby wytrzymała chociaż do stycznia, bo i rocznikowo byłaby z tych nastarszych w klasie, a przede wszystkim obyłoby się bez inkubatora. Siostar urodziła trzy tygodnie po obniżeniu się brzuszka, dobre i to. A Wam się już brzuszki poobniżały?