reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
a ja myslalam ze to takie hobby ten twoj japonski-i zastanawialam sie nad studiowaniem np arabskiego-a teraz sie sprawa wyjasnila. to kiedy zamierzasz sie tam przeprowadzic i ile czasu potrzeba zeby opanowac w stopniu komunikatywnym ten dosc trudny jezyk?
 
MoMi: Od liceum interesuję się tym krajem. :) Historia, tradycja, kultura, wszystko co z nim związane :) A japoński język mi się podoba i z przyjemnością się go uczę. :)
pumi: po studiach, jak zrobię mgr inż, a mój mąż się zhabilituje :) Zainteresowanie Japonią jest wspólne, omc mąż spędził tam zresztą 3 lata na badaniach... :) A sam język trudny nie jest, może tylko pisownia trochę bardziej skomplikowana. :P Myślę, że rok nauki wystarczy, żeby się w miarę porozumieć z japończykiem.
 
Super ja tez tak mam, wlasie koncze ostatnia ksiazke Haruki Murakami,jedzenie i sztuka niesamowite, zreszta cala Azja mnie fascynuje, przed ciaza spedzilam 1msc na wojazach po Pol-Zach Azji a poniewaz ciaza byla nieplanowana to bardziej planowalam wyjazd na rok to Witenamu i Kambodzy na wolontariat, ale zycie plata figle i zamiast wielkich wypraw bede mama:-):-):-)
 
Agnie-nawet jak nie bedziesz znala jakiegos slowa po japonsku to mysle ze wszyscy zrozumia cie po angilesku i w japoni nie zginiesz:tak:
Anja-wiodcznie masz co innego zapisane w gwiazdach-zamiast odkrywac dalekie horyzonty odkryjesz uroki bycia mama:-D
 
pumi: Oczywiście, że tak, ale jak mam zamiar tam mieszkać, to żeby się zasymilować, to japoński się przyda :) Japończycy uważają to ża wyraz szacunku, jak obcokrajowiec mówi do nich w ich języku :)
 
mysle ze jak zamieszkasz w ich kraju to zaczniesz jakies 5 razy szybciej przyswajac ich jezyk.sama wiem jak to bylo z moim angielskim-w polsce uczylam sie na sucho-bez mozliwosci praktyki i jakos cienko mi szlo-tu jak trzeba bylo mowic po angielsku weszlo do glowy 5 razy szybciej-hihih
 
reklama
Ja jestem :-) i rozpira mnie energia wreszcie odetchnełam z ulga byłam dzis na usg i wszysko jest bardzo dobrze ciąza prawidłowo sie rozwija ale przybyło mi kolejne 2 kg. I moja fasolcia tak sie rozkraczyła ze widziałam siusiaka lekarz daje 90% na chłopca bo jeszcze za wczesnie troszke ale 90 to tez duzo chociaz sie nie nastawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry