reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mój syneczek jest bardzo spokojniutki i grzeczniutki, budzi się w nocy tylko raz albo dwa.A tatuś kąpie syneczka i też jest w nim zakochoany.Dzisiaj musiałam wyjść na 1,5 godziny załatwić spray i myślałam że umrę z tęsknoty
Obudził sie lecę
 
reklama
Dziewczyny nawet nie wiecei jak super sie czyta Wasze posty- pisze do mam rozdwojonych:)
a dzis tu takie pustki- akurat jak przyszlam specjalnie na BB, mysle sobie, ze wszystkie jestescie na porodowce i ja bede ostatnia.....
a dzis rano zlapal mnie taki mocny skurcz- bo chyba to byl skurcz, ze zaczelam sie drzec, bolal mnie brzuszek , napial sie i chwycilo mi lewa noge- nigdy mnie tak dziwnie nie bolalo- chyba, ze to Julek ulozyl sie na jakims nerwie...
mam pytanie, macie czasmi gwiadzdki przed oczami?? bo mi czasami lataja... ostatnio jak jechalismy do Krk- a dodam,ze z Wadowic droga to pod koniec same wertepy ostatnio- po remontach, jak D najechal na taka mulde, to nic nie widzialam, tyko gwiazdki.... nie wiem co to znaczy... ale nie schizuje.....
 
ehh, dziewczynki, jak ja Wam zazdroszczę że już macie swoje pociechy w domku, ja ciągle biegam 2w1 i mogę sobie pogadać jedynie do brzunia, dziś na 19.15 wizyta u ginekologa, może coś podpowie jak sprawić zeby Mała zdecydowała się opuścić swoje dotychczasowe lokum, bo moje domowe sposoby totalnie na nią nie działają!!
 
Cudnie jest mieć maleństwo przy sobie:-D:tak::-):happy2:, ale w ciązy też było fajnie.........ja wspominam ciażę bardzo miło, brakuje mi tych kopniaków od środka:tak:Czasami jak się jedzonko trawi to mam wrażenie, ze coś sie tam poruszylo hi hi hi
Ciekawa jestem, która jest następna w kolejce..............
 
Zgadzam sie z Toba Helenko!!!Warto!Jak juz ze szpitala pisalam,mam nadzieje,ze Sylka przekazala moja corcia jest najpiekniejsza na swiecie!W pierwsza noc nie spalam bo sie na nia ciagle patrzylam i oczu oderwac nie moglam :-D:tak::happy2::sorry2:

Z moim porodem bylo ciezko...

Skurcze ale co 45 minut zaczely sie w piatek wieczorem-pisalam Wam jeszcze o tym.Poszlam pod prysznic i spac.W nocy obudzily mnie silne skurcze,ktore okolo 5:00 rano byly juz co 5-7 minut.Poszlam pod prysznic.Zwolnily do 10 minut.Stwierdzilam,ze do szpitala pojade jak juz njie bede mogla wytrzymac...I wytrzymalam do 23:00 w sobote :-) Jak bylam na porodowce to niestety tylko na poczatku moglam aktywnie przechodzic przez porod.chodzilam,korzystalam z pilki,wzielam prysznic...Niestety pozniej z-ca ordynatora,na ktorego mialam nieszczescie trafic na dyrzurze wymyslil sobie,ze ja mam miec zrobiony zapis KTG.A mialam juz takie skurcze,ze to zwyczajnie bylo niemozliwe!Jak juz mialam pelne rozwarcie to nie bylo nikogo do odebrania porodu wiec mi kazaly lezec na boku na plasko...I skurcze parte-4 godziny...Jak juz do mnie przyszly to nagle 3 polozne i kazda mowwila cos innego.Jedna:"przyj",druga "teraz nie przyj" i tak dalej...Po tych 4 godzinach nie mialam juz sily rodzic-naprawde!Ale udalo sie(pelna mobilizacja) :-D I jak mi Zuzie na brzuchu polozyli to ten caly bol i to wszystko przestalo miec
znaczenie...
Co najwazniejsze-nie jestem w stanie sobie przypomniec jak to bolalo!!!Zaciera sie szybko.I zostaje takie cudne szczescie!

Ach...Najlepsze-przed porodem zrobili mi w szpitalu USG i stwierdzili,ze mala bedzie wazyc 3800 g...Struchlalam doslownie...Ale okazalo sie,ze wazyla tylko 3180g!
 
To prawda, jak już położą dzidzię na brzuchu to się zapomina o wszystkim.mi dali jescze potrzymać przez 5 minut zawiniątko:-D:-D:-D.Ja też już nie pamiętam jak bolało chociaż rodziłam bez znieczulenia i mialam wywoływany porod............dzidziuś wynagradza wszystko!
 
reklama
Agnie, pewnie ze się podzielę sposobami!!
ja mam nadzieję że poród nie będzie aż taki straszny, ale najważniejsze żeby z dzidzią było w porządku, jej widok wynagrodzi każdy ból...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry