Magcha, wole nie pytac ile miałas po godzinie obciazenia. Powiedz kontrolowałas sobie glukometrem cukier jak stosowałas diete cukrzycową??, bo to bardzo ważne, gdyz wiesz po czym ci wzrasta cukierek.
Ja w sumie dobrze to przeszłam ale wziełam cytrynke ze sobą, i wciskałam sok z cytryny podczas picia, wowczas da sie to snieść bo inaczej po tej słodyczy nie miałabym nudności ani wymiotów tylko torsje.
Ginekolog musi cie wysłac do poradni, spotkamy sie pewnie na Karowej, tam są kierowane cukierkowe mamusie.
Nie zwlekaj i zadzwon do Ginka, niech ci wystawia skierowanie do poradni i nie ma co sie martwic, ze nas do szpitala położą, to tylko dla dobra dzidzi.
Pamietaj, ze ten cukier az tak nie szkodzi nam jak naszym dzieciom, bo przechodzi przez łozysko a jego trzustka tego nie przerabia.
Jutro ide do pradni bo dzisiaj nie dało rady. Trochę sie czeka na rejestracji ale mojego męża, dobry kumpel, ma tam żone położna, wiec może jakość pojdzie.
Przygotuj sie do tego, ze może sie zdarzyć tak, ze przez wysoki cukier bedziemy rodziły wczesniej i przez cc.
Staram sie nie martwic bo to dodatkowo ma wpływ na dziecko. Także nosek do góry i nie ma co sie martwić, tylko sie nami lekarze muszą zaopiekować.