reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Ja mam ktg w piątek o 11.00 a później wizytę i ginekologa.....

A ja się tam obraziłam na swoją dziunię i stwierdziłam że jak nie chce wychodzić to nie ale niech tylko przyjdzie z chłopakiem do domu to się zemszczę:-p:cool2:
 
Hej!
Ostatnio jakoś nie daję rady nadganiać Was w czytaniu , a co dopiero w odpisywaniu! Misia jednak troszkę pochłania czasu:-)

Karoli ja bylam w tshercie meza i potem go kazalam poloznej wyrzucic, a ona do mnie z tekstem:" no cos Ty - zostaw sobie na kolejny poród!"
Na co ja do niej: "o nie! kolejny to bedzie cesarka!"
Oczywiscie juz zmienilam zdanie:-) ale koszulke wole miec nową na koljny raz:tak:
Kobitki podczytuje Was, ale nie dam rady kazdej odpisac, mała cos zaczyna marudzic i juz sie chyba skonczylo rumakowanie czyli grzeczne spanie i szamanie na zmiane. Coraz czesciej nie spi, a do tego marudzi, czasem je nawet co 1,5h.
Oj dobrze ze chociaz maz jest ze mna, tylko szkoda ze nie rozmumiem jego podejscia:szok:
On twierdzi ze jak dziecko placze to niech placze i trzeba je zostawic w lozeczku i nie reagowac, bo to na pewno chodzi o wymuszenie wziecia na rece!
A ja mu tlumacze ze moze ja boli brzuszek bo sie gazy zatrtzymaly!
No to on chyba mysli ze jak sie zatrzymaly to pewnie kiedys jej przejdzie i tez nie trzeba reagowac.
No ludzie!Przeciez to logiczne ze matka zrobi wszystko zeby dziecko uspokoic!
A on do mnie z pretensją ze ją przyzwyczaje i bedzie potem coraz gorzej bo przeciez sie dziecko do dobrego przyzwyczaja.
Oj widze ze to bedą ciezkie miesiace!!:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:
Golanda mój mąz bardzo podobnie - wczoraj pytał położnej laktacyjnej jak ustalić małej regularne pory karmienia żeby w nocy spała :szok: A położna na to, że mała ma jeśc kiedy chce - nawet co godzinę:happy2: I z tym łóżeczkiem też ciągle pyta czemu latam na każde kwęknięcie dziecka, a jak Misia zaczyna kwękać to ja idę, bo wiem, że zaraz się rozpłacze. Dziś pół nocy nie przespałam i jestem pół żywa, bo malutka chciała spać przy mnie - no ale widocznie potrzebowała mojego ciepła i miłości - teraz juz jej lepiej i śpi w łózeczku. No cóż takie sa małe dzieci, ale facetom ciężko zrozumieć takie apekty macierzyństwa, że to nie jest rozpieszczanie dziecka, a zwykłe potrzeby i uroki niemowlaków;-)

Co do tycia - przytyłam w ciąży 13kg - nie wiem ile mi spadło, ale wchodzę i dopinam się w spodnie, któe przed ciążą mi spadały, w te dopasowane za Chiny nie wejdę:baffled: Mam spory nadmiar skóry na brzuszku i bioderka szersze...

Po porodzie też mówiłam, że następne to cesarka - dzis w nocy mówiłam mężowi, że Misia jedynaczką będzie bo ja się nie nadaję do karmienia i nocnego nie spania, ale za chwilę doszłam do wniosku, że jednak nie chce jedynaczki, więc przecierpię jeszcze raz to wszystko:-D

witam:-(
ja juz nie mam sily:-( z nerwow zoladek mi do gardla podchodzi!!
malutka w nocy do szpitala zawiozlam jak pisalam w dzien z nia mialam troszke problemy a wieczorem bylo gorzej zachowywala sie jak by jej powietrza brakowalo:-( jak jadla przerywala plakusiala zaksztuszala sie:-( i zaplakana z nerwow o 22 dzwonilam do szpitala kazali ja przywiezc i okazalo sie ze jakas infekcje zlapala i zdaje mi sie ze od mamy j bo ona miala jakiegos wirusa i sie niby wyleczyla ale zarazki dalej mogla roznosic:-(:-(no i lezy w inkubatorze a mnie odeslali do domu:-(:-( bylam teraz u niej posiedziec i pampersy zawiesc ale nie moglam u niej dlugo siedziec bo tam leza tez inne dzieciaczki:-(:-( na dodatek ja juz ja zostawilismy w szpitalu to mialam o 2 w nocy zadzwonic zapytac o wyniki no i babcia kazala mi sie przespac do tej 2 a ona poszla malej smoczki wygotowac od butelek i zasnela:baffled: smoczki sie zapalily w garnuszku a w calym domu bylo pelno dymu do tej pory mnie gryzie w plucach.... jak juz sie wali to wszystko naraz:-(:-(
Trzymaj się - zdrówka dla malutkiej!!!

Roxeen: piękna fryzurka - wpadłam dziś na forum sprawdzić czy nie urodziłaś, bo mi się śniłaś, że na nartach jeździłaś;-)
 
hehe Czechow Ty to wredna jestes juz myslisz jak corce faceta odbic hehe


Odbić....nie no co ty... ja po prostu opowiem mu kilka opowiastek o tym jak była mała - na starszą już taką "śliczną" historię - jak to mnie obsrała od podkoszulki do kapci + prawie cała łazienka - poczekamy i będę miała historię o młodszej.

Pocenie?? Kiedy urodziłam starszą to pociłam się tak bardzo że mokre plamy na prześcieradle zostawiałam
 
Odbić....nie no co ty... ja po prostu opowiem mu kilka opowiastek o tym jak była mała - na starszą już taką "śliczną" historię - jak to mnie obsrała od podkoszulki do kapci + prawie cała łazienka - poczekamy i będę miała historię o młodszej.

Pocenie?? Kiedy urodziłam starszą to pociłam się tak bardzo że mokre plamy na prześcieradle zostawiałam

Oj tak, nie ma chyba nic gorszego niż przymus słuchania od mamy lubego/lubej "a jak XY był/a mały/a to..." plus dobrowolny przymus oglądania zdjęć, z tymi kiedy dziecko było obsikane albo obsrane włącznie :-D:-D:-D a wtedy mamusia się rozczula, dziecko się wstydzi, a gość w postaci sympatii dziecka myśli "co ja tu k...a robię" :-p;-):-D oj przerabiało się to :-D
 
Oj tak, nie ma chyba nic gorszego niż przymus słuchania od mamy lubego/lubej "a jak XY był/a mały/a to..." plus dobrowolny przymus oglądania zdjęć, z tymi kiedy dziecko było obsikane albo obsrane włącznie :-D:-D:-D a wtedy mamusia się rozczula, dziecko się wstydzi, a gość w postaci sympatii dziecka myśli "co ja tu k...a robię" :-p;-):-D oj przerabiało się to :-D


No właśnie to te klimaty i powiedziałam już młodszej że jeśli będę musiała jeszcze kilka tygodni chodzić z brzuchem to zafunduje jej właśnie takie atrakcje.ooo taka zołza jestem
 
To był obciach dopiero...jak mama zaczynała opowieść : "Bo moja córeczka to taka słodka była jak była mala...wrr" Ciekawe jakie z Nas matki będą;P

Ale mam lenia;/ ale dzisiaj sama siedze więc spokój, gadam do malej zeby juz wyszła, a ona nawet ruszyc sie nie chce;/ pfff
 
reklama
witam:-(
ja juz nie mam sily:-( z nerwow zoladek mi do gardla podchodzi!!
malutka w nocy do szpitala zawiozlam jak pisalam w dzien z nia mialam troszke problemy a wieczorem bylo gorzej zachowywala sie jak by jej powietrza brakowalo:-( jak jadla przerywala plakusiala zaksztuszala sie:-( i zaplakana z nerwow o 22 dzwonilam do szpitala kazali ja przywiezc i okazalo sie ze jakas infekcje zlapala i zdaje mi sie ze od mamy j bo ona miala jakiegos wirusa i sie niby wyleczyla ale zarazki dalej mogla roznosic:-(:-(no i lezy w inkubatorze a mnie odeslali do domu:-(:-( bylam teraz u niej posiedziec i pampersy zawiesc ale nie moglam u niej dlugo siedziec bo tam leza tez inne dzieciaczki:-(:-( na dodatek ja juz ja zostawilismy w szpitalu to mialam o 2 w nocy zadzwonic zapytac o wyniki no i babcia kazala mi sie przespac do tej 2 a ona poszla malej smoczki wygotowac od butelek i zasnela:baffled: smoczki sie zapalily w garnuszku a w calym domu bylo pelno dymu do tej pory mnie gryzie w plucach.... jak juz sie wali to wszystko naraz:-(:-(
ajenka dużo zdrówka dla córeczki:-(
Mi twardnieje cały brzuch i mam wrażenie, że wtedy robi się starsznie ciężki
u mnie tak samo:tak:heh i dzisiaj mam tak tylko jeszcze do tego ból na @ i tak co 20 minut no ale tak od rana więc niech sobie dadza na luz te skurcze bo jak maj a sobie tak w miejscu stac to niech lepiej wogóle się nie pojawiają:cool:

Co do pocenia teraz tak nie ale pamietam jak podczas pierwszej ciązy przed i po porodzie to ja suuuper się pociłam że koszula prześcieradło czy nawet pościel była mokra a M tylko co tu tak mokro no ale potem już skapnął się kto takie mokre robi:cool2::-p:-Dciekawe jak teraz bedzie po porodzie czy też tak będe wydalać z siebie te wody:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry