reklama

Styczniówki 2010 !!

Sylwia aż się popłakałam ze szczęścia jak przeczytałam wiadomość od Ciebie :tak: Życzę Wam szybkiej, bezproblemowej rekonwalescencji i szybkiego powrotu do domu. W końcu będziecie mogli się sobą do woli nacieszyć:tak: Kciuki oczywiście cały czas trzymamy i czekamy na dalsze dobre wiadomości:tak: Oliwierki to super silne i fajne chłopaki:-)

A tak w ogóle to dzień doberek Wszystkim :-)
Nie dane jest mi wypocząć przed porodem, dzisiaj była u Olisia nauczycielka przedszkolna i siedziała ze dwie godziny, ja jestem padnięta, Młody wręcz przeciwnie:sorry2: Myślałam, że może w styczniu będzie mniej wizyt, ale niedoczekanie nasze, 21 mamy jeszcze logopedę, 27 znowu nauczycielka, a w między czasie okulista, pediatra, laryngolog i kardiolog:sorry2: Hmmm, chyba będę musiała się z porodem sprężać między wizytami:cool2:
A dzisiaj miałam taki koszmarny sen, że aż się obudziłam i zasnąć nie mogłam. Śniło mi się, że Jessi też się urodziła z ZD :-( Dopiero po porodzie będę mogła odetchnąć z ulgą:sorry2: Pewnie to będzie pierwsza rzecz, o którą się zapytam jak Młoda wyskoczy.
 
reklama
Sylwia tak bardzo się cieszę:tak: Napewno maluszek szybciutko wróci do pełnego zdrówka:tak:
Andzia a ty to rodzisz czy nie?:-D

Co do mojej opowieści z porodówki wolałam streścić niż pisać o bólu, zaszywaniach, lewatywatych itp:-D
 
KACHA WAWA snom mówimy nieeeeee:tak:jest i będzie wszsytko dobrze zobaczysz:tak:

No dobra to ja ide pomywac wykapac się iii... coś zjeść(nic nowego):cool2:
 
Patrysia ja też sobie wmawiam, że wszystko będzie dobrze, T. też mi tak wmawia, ale wydaje mi się, że chyba jak pierwsze dziecko przychodzi na świat niepełnosprawne to przy drugim od czasu do czasu odzywają się takie głupie myśli :sorry2: No cóż dużo czasu już mi nie zostało i życie wszystko zweryfikuje:tak:
 
A ja chyba poznałam Pana Czopa:-) Przynajmniej jego część:tak:
I skurcze wróciły. Może nie są regularne i częste, ale czuje się inaczej niż do tej pory. Wejdę jeszcze pod prysznic i zobaczymy co dalej. Oby jednak szło do przodu, a nie cofało się. Brzuch twardnieje i dziwnie piecze, a Bartuś jakby głowę wbija jeszcze głębiej:confused:
 
Andzia a ty to rodzisz czy nie?:-D

czekam na wiosne....:-p:-D:-D:-D
Dzisiaj mój mąż stwierdził, że jak się nudze, to poszłabym w końcu do szpitala i urodziła, bo on z chęcią by wziął pare dni wolnego:-D:-D:-D


Kacha- tylko ci do d... nakopać, odpędź od siebie wszystkie głupie myśli!!!

Astrid- kciuki zaciśnięte
 
Ostatnia edycja:
Czesc dziewczyny.Mój Oliwierek miał wczoraj operacje .Zabrali nam go około 8:30,a około 13 profesor Moll wyszedł z bloku operacyjnego i powiedział,ze Mój króliczek ma naprawione serduszko i ze nie było dzieki Bogu komplikacji i ze teraz mamy czekac jak bedzie przebiegał okres pooperacyjny.Weszłam do Oliwierusia około godziny po operacji i prawie mi serce pękło.Wieczorem weszlismy razem i juz lepiej wyglądał,po raz pierwszy widziałam jak mój syneczek otwiera oczka.dzisiaj juz byłam w szpitalu i pani anestezjolog powiedziała,ze wszystko przebiega tak jak powinno i ze moze niedługo przejdzie na własny oddech bo ma taki odruch oddychania.dzisiaj niedługo jade znów do misia ,moze mnie wpuszczą na chwilke .Narazie króliczek jest na lekach wytłumiających zeby nie czuł bólu.Dziewczyny nadal prosimy o modlitwe i dziekujemy wam za wsparcie
Co za ulga, teraz będzie tylko lepiej:tak:

Sylwia aż się popłakałam ze szczęścia jak przeczytałam wiadomość od Ciebie :tak: Życzę Wam szybkiej, bezproblemowej rekonwalescencji i szybkiego powrotu do domu. W końcu będziecie mogli się sobą do woli nacieszyć:tak: Kciuki oczywiście cały czas trzymamy i czekamy na dalsze dobre wiadomości:tak: Oliwierki to super silne i fajne chłopaki:-)

A tak w ogóle to dzień doberek Wszystkim :-)
Nie dane jest mi wypocząć przed porodem, dzisiaj była u Olisia nauczycielka przedszkolna i siedziała ze dwie godziny, ja jestem padnięta, Młody wręcz przeciwnie:sorry2: Myślałam, że może w styczniu będzie mniej wizyt, ale niedoczekanie nasze, 21 mamy jeszcze logopedę, 27 znowu nauczycielka, a w między czasie okulista, pediatra, laryngolog i kardiolog:sorry2: Hmmm, chyba będę musiała się z porodem sprężać między wizytami:cool2:
A dzisiaj miałam taki koszmarny sen, że aż się obudziłam i zasnąć nie mogłam. Śniło mi się, że Jessi też się urodziła z ZD :-( Dopiero po porodzie będę mogła odetchnąć z ulgą:sorry2: Pewnie to będzie pierwsza rzecz, o którą się zapytam jak Młoda wyskoczy.
Kacha nie ma takiej opcji, sądzę że masz już dość doświadczen tego gatunku, Jessi nie ma wyjścia, MUSI być zdrowa:tak:
Ja się czuję fatalnie, nie mogę chodzić:no:
 
Sylwia - super , ze u was wszystko wporzadku ciesze sie bardzo , zobaczysz juz niedlugo bedziesz miala Oliwierka przy sobie.
Dziewczyny nie wiem czy u mnie sie juz zaczyna bo nie boli bardzo ale juz pare razy mialam takie uczucie jak na kupe a nie robilam , tzn brzuch mam twardy co jakis czas skurcz ale nie bardzo boli martwi nie tylko te uczucie na kupe i nie wiem co mam robic.
 
Po Prostu musicie to zobaczyć!!!!!!!!!!!!!!!!
I same oceńcie co o tym myślicie!!!!!!!!:cool:


[video=youtube;NlIr9SyS32k]http://www.youtube.com/watch?v=NlIr9SyS32k&feature=related[/video]!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry