reklama

Styczniówki 2010 !!

Wróciłam od lekarza. Jak było tydzień temu.... tak jest i dziś. Bez zmian. To była nasza ostatnia wizyta u doktora. Jak za tydzień nie urodzę to z kartą na KTG mam się zgłosić do szpitala.
W ogóle mam dziś jakieś nieregularne skurcze i jeszcze jakosć oddechu mi brak przy tym... Byłam u kumpeli co miesiąc temu urodziła córeczka. Dziewuszka super.:tak: W każdym razie nie miałam siły gadać, bo zaraz musiałam głęboki oddech brać. Tylko nie wiem co może mieć jedno z drugim wspólnego. Ale na razie przeszło więc chyba to jeszcze nie to ;-) :-p

Roxeen super fryzurka. Kolor zresztą też.
sandrq spokojnie będzie dobrze.
Golnda weż walnij tego swojego męża. Bo głupoty opowiada że szok...
sylwia100 Cieszę się, że operacja się udała.
nika1710 Hihi Reklama niezłą.
 
reklama
Macy ucałuj Agatkę od cioci Kasi :-)
Kurcze spojrzałam właśnie na listę mamusiek i dwupaków zostało już mniej niż rozpakowanych,a przecież nawet połowy stycznia jeszcze nie ma:szok: Dziewczyny zwolnijcie troszkę z tym rozdwajaniem ;-)
 
Sylwia super że operacja udana :tak:
Kacha będzie dobrze :tak:..... sny na na szczęście to tylko sny a nie rzeczywistość :tak:
Patrysia ja mam na pół cm :baffled::-D

Doczytałam że Tysiolek wychodzi i Kaja już się prysznicuje czy jest dobrze ;-):tak:
 
No szczyt chamstwa! Mój popieprzony sąsiad właśnie TERAZ zaczął wiercić! :wściekła/y: mój M chyba ma rację - żeby sąsiedzi w połowie przejmowali się mną tak jak ja nimi, to byłoby dobrze :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

O proszę, a teraz poszedł w ruch młotek. Zaraz mnie trafi.
 
Ostatnia edycja:
Pasibrzuch, współczuję sąsiada.

Wróciłam do domku i padam. Wrzuciłam tylko wiadomość od Agniechy, nadrobiłam zaległości co dziś ciekawego się tu działo i nie mam siły pisać.

W ogóle dzisiaj mam chyba wyłączone myślenie, bo jak jechałam na uczelnię, to wsiadłam najpierw do złego tramwaju, po czym wysiadłam, by się przesiąść, ale musiałam przejść kawałeczek do kiosku po bilet, w międzyczasie mi ten właściwy tramwaj przejechał i odjechał. Toteż pozostało mi poczekać na autobus i akurat trafiłam na jakiś co z zajezdni jechał i inną trasę miał, w efekcie czego wylądowałam po pół godziny podróży na przystanku, do którego od mnie normalnie jest 5 minut jazdy, a z którego muszę się jeszcze przespacerować z 10 minut do uczelni. No i tak wyszedłszy pół godziny przed czasem, spóźniłam się prawie 15 minut na zajęcia. -.-"

A jeszcze mi maleńka dzisiaj tak się wypina, chyba zaczyna się powoli obniżać, a na pewno naciskać mocniej na pęcherz. Dwa tygodnie do planowego terminu, tak się zastanawiam, kiedy wreszcie coś się zacznie. Jutro rano wizyta u gina, zobaczymy, chociaż mam wrażenie, że jeszcze wszystko głucho pozamykane będzie. Mi się tam nie spieszy, niech siedzi sobie spokojnie do terminu. :)

A tymczasem spadam coś zjeść i pod prysznic, pora trochę się zrelaksować. :) Trzymajcie się!


Aha, Sylwia, dalej modlimy się za Was. Dużo dużo zdrówka dla Synka!
 
Dziewczyny pozytywne myślenie i do przodu!!!

Kacha wawa
będzie ok, ja Ci to mówię zobaczysz :)

Paula może faktycznie w domciu się szybciej ruszy....

a co do chłopów- golanda ty chyba pisałaś o tych porach karmienia i szantażowaniu przez malca dorosłych... he... jak bym M słyszała... straszne głupoty ktos nakladl tym naszym chłopom do głów...
ale jak mój M. głupot już nie gada to jak piszesz macy ja może nie zła i ociężała ale rozczulona chodze i jak widze M to się wtulam....

a tak z innej bajki, jak przyjdzie wam butla karmic i kupic dr Braunsa zwroccie uwage by była ta butla produkowana w USA a nie Chinach... o ja sie nacielam i te chinskie maja ponoc szkodliwe substancje.....w wielu krajach jest zakaz sprzedazy w Polsce oczywiscie nie...
 
witam:-(
ja juz nie mam sily:-( z nerwow zoladek mi do gardla podchodzi!!
malutka w nocy do szpitala zawiozlam jak pisalam w dzien z nia mialam troszke problemy a wieczorem bylo gorzej zachowywala sie jak by jej powietrza brakowalo:-( jak jadla przerywala plakusiala zaksztuszala sie:-( i zaplakana z nerwow o 22 dzwonilam do szpitala kazali ja przywiezc i okazalo sie ze jakas infekcje zlapala i zdaje mi sie ze od mamy j bo ona miala jakiegos wirusa i sie niby wyleczyla ale zarazki dalej mogla roznosic:-(:-(no i lezy w inkubatorze a mnie odeslali do domu:-(:-( bylam teraz u niej posiedziec i pampersy zawiesc ale nie moglam u niej dlugo siedziec bo tam leza tez inne dzieciaczki:-(:-( na dodatek ja juz ja zostawilismy w szpitalu to mialam o 2 w nocy zadzwonic zapytac o wyniki no i babcia kazala mi sie przespac do tej 2 a ona poszla malej smoczki wygotowac od butelek i zasnela:baffled: smoczki sie zapalily w garnuszku a w calym domu bylo pelno dymu do tej pory mnie gryzie w plucach.... jak juz sie wali to wszystko naraz:-(:-(

Spokojnie, wszystko na pewno się ułoży.. Trzymaj się i niech niunia zdrowieje szybko!

Dziewczyny, mam problem, pomozcie

Tesciowa ze szwagierka nakrecily mnie, ze mam zadnych ciuszkow dla malego nie kupowac, bo on ma tego tyyyle, ze nie mam prawa na cokolwiek 5 zl wydac. Coreczka z wrzesnia. No i uznaly, ze wysla mi te ciuszki poczta (oczywiscie zeby nie bylo, koszty my pokrywamy) No dobra. Paczka dzisiaj przyszla. A tam prawie same spiochy takie cieniutkie jak body (reszte pomine brakem komentarza, bo nie o to mi chodzi)

I do rzeczy:
Pokupilam sobie na szczescie duzo takich welurkowych pajacow i pod to body i git. To mialam opanowane. Ale co z tymi cienkimi spiochami? Samo body pod spod to za malo, bo ja nie znosze goraca w mieszkaniu, i nie mam tez zamiaru upalow robic, wiec musi byc do tego jeszcze cos, ale pajac na to to przeciez za duzo? HELP!

A ile ty masz stopni w domu? Ja mam ok 20 - 22 a Polcia tylko w śpioszkach (+ czapa i skarpety) jak śpi to ją przykrywam kocykiem. Może ja ją za cienko ubieram???

Roxeen,
Pumpkin, do mnie też można mówić El Pulpetto. Trudno. Przecież się nie pochlastam.:baffled: Na razie peelinguję, wklepuję specyfiki i powoli (bardzo powoli) zaczynam wprowadzać ćwiczenia. Do lata będzie ok! Musi być.;-) A co z tą żółtaczką? Moja też ma dość silną. Badali jej poziom bilirubiny i był ok, ale nadal jest bardzo pomarańczowa. U synka było podobnie. Czytałam, że u dzieci karmionych piersią żółtaczka jest silniejsza. A z pępkiem naprawdę za szybko? U Agatki też odpadł - po 5 dniach! Ale jest ok.

Dostałam antybiotyk w zasypce na pępuszek i jest luz,
Z żółtaczką sama nie wiem, tragedii nie ma ale P ma już prawie 10 dni skończone a dajej żółta. Pediatra powiedział żeby czekać następne 2 tyg i dopiero jak nie zejdzie to robić badania. Lekarz z pl jak to usłyszał to się złapał za głowę....
Tutaj fajny art dot żółtaczki : Żółtaczka noworodka


Sylwia - teraz to już tylko lepiej będzie :-D


Kacha_wawa - Zobaczysz, że wszystko ok a za myśli głupie to się stuknij w głowe!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry