reklama

Styczniówki 2010 !!

Witajcie wczesna pora

Widze, ze Agniecha i JoL juz urodzily, mamy wiec nastepne szczesliwe mamy :-)
I rzeczywiscie, dwupaczkow ubywa...

Nadarienne, przypomnial mi sie jeden z najbardziej zakreconych dni w moim zyciu, jak przeczytalam wczoraj Twoja historie :-D

Mieszkajac jeszcze w Polsce dojezdzalam jakies 25 km na uczelnie pociagiem. Jako ze bylam chora, postanowilam jechac pozniej, zeby zaliczyc tylko jeden wyklad i cwiczenia. Nie zauwazylam w rozkladzie, ze przeklety pociag zatrzymuje sie jedna stacje wczesniej i dalej nie jedzie... Dzwonie wiec po mojego m, wtedy jeszcze chlopaka, zeby przyjechal po mnie na dworzec i mnie podrzucil. Poczekalam, przyjechal. Jakies 1,5 km od miasta auto sie zepsulo... doszlam do przystanku piechota, ale jako, ze nie byl to przystanek, na ktorym zawsze wsiadalam i tam to troche pokrecone jest, wsiadlam co prawda do dobrego numeru, ale w przeciwnym kierunku... Zanim sie zorientowalam i w koncu dojechalam, to juz bylo po wykladzie, a na cwiczenia sie spoznilam.

Pumpkin - u mnie jakies 20-21 stopni, w sypialni ok 18. Sama jestem niedoswiadczona i nie wiem dokladnie jak ubierac noworodka, ale mi byloby w samym cieniutkim body i cieniutkich bawelnianych spioszkach za zimno (jestem zmarzluchem, ale nie lubie zaduchu). Co innego te welurkowe :tak: Ale mysle ze jak doloze kaftanik to bedzie ok. Wyjdzie w praniu, trzeba potem sprawdzac... jak bedzie zgrzany, to znaczy, ze ma za cieplo i na odwrot. Sprawdz jak u Polci, to bedziesz miala pewnosc.
Ja pytalam, bo po prostu nie wiedzialam, co dokupic, a chce byc wiadomo przygotowana :tak:

Moje pytanie dotyczylo glownie ubierania na dzien, bo wiadomo, ze dziecko nie spi 24 na dobe w lozeczku pod kocykiem...:confused: a rozek nie sprawdza sie przy kazdym dziecku i nie starcza na dlugo.

Jak tam pepuszek? Co do zoltaczki... Corka szwagierki miala co najmniej dwa tygodnie (urodzona 2 tyg przed terminem przez cc, wiec nie byla wczesniakiem) i lekarz w Polsce sie tez specjalnie tym nie przejal. To chyba zalezy po prostu od lekarza :-( Mam nadzieje, ze u Was szybko przejdzie.

Paula - witaj w domku! Dobrze, ze w koncu sie ktos Toba zajal. Z klaczkami chodzilo pewnie o te wloski, ktorymi pokryte jest dziecko i ktore stopniowo zanikaja/odpadaja na jakis czas przed porodem (no i wiadomo laduja w wodach plodowych)
Musisz w takim razie czekac, az natura sama zadecyduje...
Jedno mnie tylko dziwi. Dlaczego wyznaczaja wiek na podstawie usg z teraz :confused: Przeciez wiadomo, ze dzieci roznie rosna :confused:

A ja mam troche stracha, bo u mnie nikt dojrzalosci lozyska nie sprawdza, ostatnie usg mialam w 32 tygodniu i juz wiecej nikt tam nie zajrzy... ale trzeba wierzyc, ze bedzie dobrze :tak:

Nika - ja licze, ze za jakis tydzien rozpakuja sie prawie wszystkie i po naszym forum bedzie tylko wiatr hulal :-D
 
reklama
Dziś mój m wstał i chodzi mnie szuka!:-)Znalazł mnie w końcu i mówi"przestraszyłem się bo ciebie nie ma nigdzie a dopiero 5"
Więc ja mu na to no gdzie ja mogę byc o 5 rano:confused: tylko przy lodówce:-D

I znów przed nami kolejny dzień wypatrywania oznak:-( niedługo nos mnie zaswędzi a ja powiem że to już chyba się zaczyna:-D:szok:
Pojechałabym sobie do mamy ale to aż 300km.I obawiam się że tam urodzę:-(
Więc niestety pozostaje mi areszt domowy:-p


http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79399,1326220.html

a to link do strony o ubieraniu noworodka może sie komus przydac
A swoją drogą to zobaczcie naszemu słynnemu reżyserowi założyli tak drogą bransolete żeby nie wychodził z domu .a nam wystarczą tylko brzuchy:-D:-D:baffled: Chwilka pracy i to darmowej:-D
 
Ostatnia edycja:
Wita porannie po cieszkiej nocy wszystko mnioe boli, caly dol brzucha , dzisiaj napewno jade do szpitala , chociaz by po to zeby sprawdzili czy wszystko ok bo ile mozna chodzic z twardym brzuchemm teraz znow mnie bierze jak na kupe wiec moze juz zostane w szpitalu odezwe sie jak bede cos wiecej wiedziala.
 
Witam sie porannie:-)

Jednak nocna zmiana jest:-)

Nigdy wiecej w zyciu nie zjem wafelka smietankowego:baffled::baffled::baffled::baffled:
Wczoraj pozarlam cala paczke, do tego zagryzlam kilkoma kostkami czekolady bialej. W nocy czulam rewolucje w brzuchu, ktora wybuchla jak tylko wstalam z wyrka:errr:
Takze dzis moje sniadanie to gorzka herbata:oo:
Dobrze, ze bylam nieprzytomna i w polsnie tylko czulam prace mojej watroby echhhhh
 
No i po kapieli lepiej jest jakies klucie iskurcze , ale da sie to wytrzymac , wiec ide sie polozyc zaraz i czekac az sie moze rozkreci na nowo, bo tak nie ma sensu jechac.
 
hello mamuśki
w nocy spac nie mogę, tzn chyba mi się nie chce, rano najchetniej w ogóle bym nie wstawała gdyby nie pies ciągnący mnie za rękę:sorry2: a wdzień mam lenia:sorry2:znowu mam bajzel w chacie i chcę mieć czyściutko tylko robić mi sie nie chce:sorry2:może znowu mnie wena do sprzątania natchnie, bo chyba syndrom wicia gniazda sobie poszedł:sorry2:
super że operacja udana, teraz już będzie tylko lepiej:tak:
m domaga się serduszkowania a mi sie nie chce:sorry2:ale muszę się dla tego mojego chłopa zmobilizować w końcu jeszcze parę dni i pozamykane na 6tygodni:sorry2:
zrobiłam faworki ale już nie ma po nich śladu:sorry2: bezy robię dzisiaj:-Dnieważne czy wyjdą i tak pewnie zjem:-D;-)
tradycyjnie idę zaraz na seans z housem - została mi ostatnia seria:shocked2:także się udało, do porodu się wyrobię:-Dpodejrzewam że po porodzie telewizja zostanie tylko mglistym wspomnieniem:-D
wczoraj mi poleciało mleko z obu cyców, a z jednego dwa rodzaje hehe siara i białe:confused::sorry2:no nic chyba będę matka polka alias mleczna krowa:-D
dobra, do usłyszenia widzimy się po housie:-D
 
ale cisza... dziewczyny chyba faktycznie większość w nocy na porodówce wylądowała:szok:
Paulina - miłego sprzątania i trzymam kciuki za skurczybyki :)

Dormark - Tobie tak samo.. prześpij się, zbierz trochę sił i życzę żebyś szybko na porodówce wylądowała

Karoli - a może się czyścisz? :) Tego życzę! znaczy rozkręcenia akcji tak jak sobie wymarzylaś :-)

Dorciaa - u mnie najgorzej z nocami bo boję się wieczorów... Cały czas obawiam się, że spać nie będę mogła.. Ale czasem mam miłe niespodzianki jak dzisiaj, gdzie w nocy tylko raz się obudziłam ;-) A co do sprzątania to może do Ciebie przyjadę, co? Bo ja sprzątam na okrągło!:nerd::baffled:

nika - ja marzę o odwiedzeniu mojej babuni kochanej.. mieszka 350km od nas.. Ale uda się to pewnie dopiero jak Tymuś odrobinę większy będzie...:-(
 
Ja wczoraj takie miałam mdłości, że myślałam, że nie wyrobie. No i do tego jeszcze zgaga, ale na szczęście jakoś zasnęłmam.
paula3 fajnie że wypuścili Ciebie do domu :tak: Z nami raźniej będzie czekać. :-D
Karoli4 może to nie przez wafelki tylko organizm oczyszcza się przed porodem.
nika1710 nie tylko ty zostałaś. :-) Też ciągle czekam.
Dorciaa korzystaj póki możesz... ;-) Też dzisiaj bezy będę robić. Przynajmniej mam taki plan.
 
No dobra dobra proszę mi się tu nie wpychać w kolejkę najpierw ja muszę jeszcze urodzić:wściekła/y:;-)


Witam ;-)

Dormark podjedz i powodzenia :tak:
Paula ty miałaś w nocy rodzić co ty tu robisz ;-)tak na poważnie może dasz radę jeszcze troszkę a wymiarami się nie przejmuj może taka dziecka uroda że jest małe i drobne :tak:


ja sobie ostatnio myślałam że dziewczyny na podstawie usg mówiły o terminach i się tego trzymały to ja już bym musiała zaczynać chyba 11 miesiąc ciąży :baffled::-D
 
reklama
Dziewczyny wy znowu z bezami zaczynacie? .. A ja sobie obiecałam że teraz to tylko owocki i lekkie jedzonko, żeby dzidzia dostawała to co konieczne a mamusia zaczęła korzystać ze zgromadzonego tłuszczyku.... No i przez was czeka mnie walka z pokusą bezową:sorry: ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry