



:-(
Moja szyjka ma 1,5cm i rozwarcie ma na 0,5 cm - takie jak miałam ze 3 miesiace temu !!!!!!
NIC SIĘ NIE DZIEJE TAM W ŚRODKU
21 stycznia powinnam sie juz zgłosić do szpitala ale że mojego Gina nie bedzie to kazał mi przyjśc 25 - ma cały dzień dyżur wiec powiedział że się mną zajmie
Powiedział że nie mam się nastawiać na wywoływanie od zera 

Ale jestem tak czy tak ZŁA !!!
....
Ty moja towarzyszko niedoli, ty chociaż jesteś przeterminowana, a ja....


Zaczne od początku, bo właśnie wróciłam od ginki.
Wyniki idealne, niemal książkowe, kwas moczowy- w normie, ciśnienie 105/60, wody ok- łożysko nie jest stare, szyjka długa i rozwarcie tylko na mały opuszek palca

no, ale mam lekko spuchnięte kostki (od paru dni pije herbatke z pokrzywy i opuchlizna o połowe zeszła) i
tylko dlatego, że mam kostki podpuchnięte ginka boi się mnie trzymać w domu i tylko dlatego w niedziele mam się stawić na IP ze spakowaną torbą. Mówi, że po robią mi badania, poobserwują i będzie wywoływać poród (od zera). Nawet jeżeli wyniki będą ok to i tak do domu bez dzidziusia mnie nie wypuści.
Kurka, człowiek chce normalnie urodzić, że swoimi własnymi skurczami, a tu nie pozwolą , wrr



Tylko najpierw będe gnić w szpitalu 3 dni,a potem będą się nade mną znęcać, zeby dzidziusia wyciągnąć siłą, buu.... i to tylko dlatego ze troszke jestem spuchnięta, bo nic innego nie wskazuje na gestoze. 90 % z nas chodzi przecież spuchnięte


Jestem zła i chce mi się ryczeć.
Moja ginka powiedziala, ze miala pacjentke, ktora przyszla do niej na wizyte w 36 tygodniu ciazy. Ta ja zbadala, miala wszystko ladnie pieknie zamkniete i nic nie wskazywalo na porod. Po czym po dwoch dniach kobieta urodzila.
I na moje pytanie za ile czasu moge rodzic. Ginka wzruszyla ramionami i powiedziala, ze tego nikt nie wie. W kazdej chwili.
Karoli jedyna pozytywna wiadomość, to mam nadzieje, że do niedzieli zdąże sama urodzić