• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniówki 2010 !!

Dałam dzisiaj 100ml herbatki koperkowej bo jednak troche martwi mnie to że nie ma tej kupy:zawstydzona/y:
Co do kąpieli to u nas jest co drugi dzień(woda wysusza skóre dlatego nie zaleca się za bardzo codziennie tym bardziej ze maluszki niebrudzą się tak a w ten dzień niekąpany przemywam chusteczkami ale też różnie bo ostatnio nie przemywam;-))w godzinach 19-20:tak:ryk to jest głównie jak wyjmuje z wanienki na ręcznik ale jak już opatule ręcznikiem to jest cichutko synuś i moge robić moje rytuały czyli oliwkowanie przebieranie itd.i potem karmimy bo głównie wybudzam synka na kąpanko bo śpi w tych godzinach:tak:a zasypiac różnie czasem po kąpieli a czasem godzinke później:tak:
 
reklama
Tak sobie poczytuje was troszkę i muszę powiedzieć że jest mi żal niektórych!
Moje maleństwo nigdy nie doczekało 21 :00 bo już śpi!Nocki przesypia pięknie!2razy tylko mnie budzi na jedzonko!Ja nie wiem co to kolka i co to noszenie na rękach bo maleństwo nie chce spac albo nie chce samo leżeć:-(
Nosze bo chce go potulic ale jak odkładam go do łóżeczka to sobie tam grzecznie leży:-):-)

Dziewczyny te co się męczą dostaniecie medal za cierpliwość na pewno! Powodzenia!

A moje maleństwo uwielbia się kąpać - mój m kąpie go codziennie i to przed jedzeniem! bardzo to lubi po prostu aż pieje z radości jak się go tylko do wody wkłada!
 
A my kąpiemy codziennie od kiedy mamy wiadro bo C to kocha i we wiadrze jest jakuzzi :) więc chyba dobrze mu kąpiel na brzuszek robi :) Kąpiemy pół godziny przed jedzeniem...wypada to różnie właśnie w zależności od poprzedniego karmienia, od 19-21:00. Tuż po jedzeniu nie możemy bo strasznie ulewa.
Jak była wanienka kąpaliśmy co 2 dni bo była histeria....

Pasibrzuch- Nati jest naprawdę fajna i załączyli świetną foto-instrukcję używania i kilka ciekawych rad!!!! a i plecy naprawdę dzięki dobrze zawiązanej, dociągniętej chuście odpoczywają... Po zwykłym noszeniu na rękach myślałam że krzyże mi odpadną...
Tylko przy tej tkanej chuście będziesz musiała wiązać się z dzieckiem, ale kieszonka jest prosta i bardzo wygodna i my nosimy się (ale nie zaraz po jedzeniu) na kołyskę - C. słodko w tym wygląda, jak na hamaku i jeszcze smoka w buźkę i jak mówią "gra gitara":)

b7bd3a635e1e9b64med.jpg
 
Nika, to my dzisiaj obie pierwszy miesiąc świętujemy :tak::-)

A moje dziecię dalej śpi w kurtce, co prawda rozpięłam ją, ale ściągać się boję, bo pewnie zaraz by się obudziła, a chcę jeszcze wszystko przygotować do kąpieli.

Napisałam właśnie swoją pierwszą skargę do UOKiK. Stwierdziłam, że po co mam się użerać z firmami, skoro od tego są instytucje :-)
W grudniu założyliśmy kablówkę i do dzisiaj nie otrzymaliśmy rachunków. Dzwoniłam w styczniu i wczoraj, kazali nam czekać. W końcu dostałam numer konta, na który mogę wpłacić kasę, szkoda tylko, że należność się skumulowała. Gdybym nie zadzwoniła, to w marcu musiałabym zapłacić 3 albo 4 rachunki pod rząd :wściekła/y: Niepoważni są ci ludzie. A tak napisałam co myślę o tym, kliknęłam maila ślij i niech urząd się tym zajmie :-)

Macie może jakiś patent na ból pleców? Nie wiem już jak sobie pomóc :-(

Klara, a co znaczy wiązać się z dzieckiem?
P.S. chyba mamy podobne, bo zamówiłam beżową :-)
 
Ostatnia edycja:
Pasibrzuch to przegwizdane z kablówką, ale ja też z tych co jak za długo rachunku nie ma sama się upominam bo wiem, że prędzej czy późnej mnie dopadnie...

A wiązać sie z dzieckiem to mam na myśli że przytulasz baby i dopiero obwiązujesz się i je chustą....a w elastycznej to jest takie wiązanie np. że najpierw wiążesz chustę a potem wkładasz dziecko- chodzi mi o to pionowe wiązanie....
ale niepotrzebnie Cię stracham bo np. my robimy też odwróconą kołyskę (choć my modyfikujemy trochę tą pozycję) to w przepisie do tej kołyski masz najpierw wiązanie chusty,a potem wkładasz dziecko i w sumie to jest w miarę proste...są różne rodzaje kołyski, ale odwrócona mi najbardziej leży... będziesz wiedziała o czym pisze jak już będziesz miała instrukcję w ręce- no chyba, że już wcześniej się wyedukowałaś... bo ja dopiero jak mi chustę przysłali...

edit.: nasza jest właśnie beżowa- mężowi pasiła też - innych kolorów to mówi ze by nie ubrał a tak np w górach będzie mógł i on wykorzystać....

A jeszcze co do chusty, nie przeraź się - mnie na początku bolały plecy, bo właśnie:
1. kwestia wprawy we wiązaniu,
2. kwestia przyzwyczajenia...
ale po powrocie do noszenia na rękach uświadomiłam sobie że w chuście to czuję że mam piórko i mogę nawet 1-3 h nosić, a na rękach po 15 minutach umieram...
a poza tym kocham C. w chuście bo jest jakoś tak szczególnie blisko mnie... super uczucie polecam...

ok uciekam kąpiel przygotowywać bo nasz zegar biologiczny - C :) komunikuje swoje potrzeby znów głośno i wyraźnie!!!
 
Ostatnia edycja:
PASIBRZUCHU no tak my się jednego dnia cieszyłysmy z naszych "maleństw":-):-) choc waga 4kg z kawałkiem to nie takie maleństwa znów:-D
Ja się tak męczyłam a Nikoś przespał swoją miesięcznice:-)

Teraz jak :-)jestem na spacerze i widzę dziewczynę w ciąży to aż jej wspułczuję!!
Dziś była u mnie moja przyjaciółka zobaczyc mojego chłopca ona jest w 23 tygodniu ciąży! Bardzo boi się porodu :-)( wcale się jej nie dziwię) i prosiła by jej opowiedziec jak to jest! Kurcze pierwszy raz jej nakłamałam że nie ma czego się bac itd. aż mi jest teraz strasznie głupio:-(:zawstydzona/y:


Mój Nikolek jak zasnoł to nie mogę go teraz dobudzic a niedługo kąpiel!
 
Klara - a nasza chusta cały czas w szafie.. jakoś boję się spróbować nie wiem czemu:-( znaczy wiem - młody jest dość ruchliwy i nie lubi być stale w jednej pozycji i bojęs ię że cały wysiłek związany z wiązaniem poszedłby na marne bo on zaraz chciałby inaczej patrzeć na świat (np nie być w chuście-kołysce, tylko na rękach noszony na ramieniu.. )

My kąpiemy codziennie, o ile młody nie prześpi pory kąpieli ;-) bo jak się obudzi po 21, to już nam się nie chce;-) A kąpiel uwielbia, mimo że to wanienka a nie wiaderko. Uwielbia jak się go oblewa ciepłą wodą i gada do niego o wszystkim, robiąc głupie miny;-) a płacze właśnie po wyjęciu z wanienki:tak:

agbar - super że już lepiej! kroczek po kroczku i będzie coraz lepiej!:tak::-)
 
Słoneczko dziecko kapie się przed jedzeniem!!!!:tak:
Tak pomysl chcialabys się kąpac wyginac po jedzeniu?I jeszcze ktoś by Tobie naciskał brzuszek przy oliwkowaniu???
Sprubój wykapac pocieche przed jedzeniem!U mnie to działa kąpiemy codziennie o jednej porze 20:00!Potem kosmetyka karmienie i mały o 20:45 juz śpi!I śpi jak aniołek budzi się o 1 lub 2 na jedzonko!;-)

wykap mojego Olka przed jedzeniem to cie pogryzie, taki wsciekly jest wiec ja kapie po jedzeniu:tak:

No wlasnie co do kapieli to ide ja przygotowywac a potem spatki.
Spokojnej nocki:-)
 
Haha Nika... nie z moim Michalkiem te numery zeby cokolwiek z nim na glodniaka robic :-D:-D:-D Wczesniej jak mi pielegniarki w szpitalu doradzaly przewijalam go miedzy jednym cycem a drugim i byl wrzask, ze rany Boskie, caly oddzial sie dziwil... w domku pozniej juz po czasie doszlam do tego, ze on musi miec pelny brzuszek, dopiero jest spokojny :-D Z kapaniem bylo to samo. Za pierwszym razem miedzy jednym cycem a drugim i wrzask, potem kapalam juz najedzonego, to dopiero mu sie podobalo. A po kapaniu na uspokojenie musze go jeszcze "dobic" znaczy musi dotankowac do pelna, dopiero jest szczesliwy ten moj zarloczek :-D Ale bardzo uwazam, zeby na brzuszek nie naciskac :tak:

Strasznie dziekuje za podpowiedz z suszarka, na pewno wyprobuje! A wiem, ze bardzo lubi ten sprzecik! A co do gadania i tlumaczenia to oczywiscie tez zawsze z nim rozmawiam i wszystko tlumacze, ale jak brzuszek pusty to nie dociera :rofl2:
Ostatnio byla polozna i chciala go zwazyc, a ze spal juz dlugo to go obudzilam no ale oczywiscie glodny byl i zwazyc sie jeszcze jakos udalo, ale juz pomierzyc to nie bo nogami kopal we wszystkie strony :-D I tez do niego przemawiala, uspokajala, a wiadomo ma wieksze doswiadczenie ode mnie, ale mowie jej, ze im szybciej skonczy go ubierac i dostanie amciu tym lepiej :-D To sie uwinela jak huragan bo widziala, ze wyjscia nie ma:-D:-D:-D

_________________

Nie zdazylam wyslac :-D to uzupelniam posta

Obudzil sie i karmienie i kapanie (prawie bez placzu - dopiero pod koniec ubierania, to juz suszarka sie nie przydala :-D)i... znowu bol brzuszka i godzina meki :-(:-(:-(
No nic... w piatek wizyta u pediatry, moze cos sie dowiem... Wyc mi sie juz z tego chce... Maz mnie pociesza, ze przynajmniej zdrowy jest... mam nadzieje, ze to tylko problemy z trawieniem :-(

Sel - bylabym wdzieczna za informacje na czym polega ten test na tolerancje laktozy, zapytalabym lekarza o to

Nika - Twoje dzieciatko wynagradza Ci pewnie te szwy i bol, dlatego pewnie takie spokojniutkie :tak:
 
reklama
wykap mojego Olka przed jedzeniem to cie pogryzie, taki wsciekly jest wiec ja kapie po jedzeniu:tak:
mój to by szału dostał przed jedzeniem ;-)

My kapiemy po jedzeniu jakieś pół godziny - godzina :tak: i kąpiemy codziennie bo mój to uwielbia ;-) zresztą niby dziecko się nie brudzi ale co karmienie u nas pełno kupy w pieluszce wiec wolę porządnie mu ten tyłek w wanience umyć :tak:;-)



Właśnie jedno dziecko śpi a drugie to mniejsze nakarmione i fika w koszyczku ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry