O kurcze! Nie było mnie 2 dni i jakie zmiany na forum!
Niestety na razie Was nie nadrobię, bo gramy sobie z małżonem na kompie, tylko aktualnie małżon trzyma małą za rączkę w celu ululania :-)
Chciałam Wam jeszcze raz podziękować za rady w czwartek, kiedy byłam już bliska załamania.
I wiecie co? Dzięki Waszym radom, przejrzeniu Tracy Hogg i melisce co wieczór od piątku mam w domu aniołka :-)
Może też dlatego, że zaczęłyśmy stosować karmienie mieszane, dajemy butlę, ale staram się nie za każdym karmieniem z piersi, tylko kiedy widzę, że mała dalej jest głodna. Na szczęście w nocy tylko cyc
Pochwalę się Wam, jaką mam fajną mamusią... wysłałam jej zdjęcia małej, w tym to:
[/URL][/IMG]
No i się zaczęło... że ubieram ją w takie brudne szmaty (chodzi o spodenki), że w czyjeś a nie od nich (gaciorki dostaliśmy). Powiedziałam co o tym myślę, więc zmiana frontu, że nie chodzi o to, że nie zakładam ciuszków od nich, tylko że zakładam za duże, a z tych mniejszych wyrośnie...
Potem poszło o karmienie, że mam dawać jej butlę, że rozumy pozjadałam, zachowuję się jakbym miała nie wiem ile dzieci (odpowiedziałam, że sama wychowała aż jedno...), że się nie znam, bo jej mama i babcia pomagały (ale ja nie czuję potrzeby takiej pomocy). W końcu usłyszałam, że mam się stuknąć w mózgownicę, wtedy stwierdziłam, że tak rozmawiać nie będę i się rozłączyłem. Potem dziadek dzwonił, też zaczynał te tematy, ale szybko ucięłam dyskusję.
A jeszcze chciałam zapytać, jak powinno być cz kupkami przy karmieniu mieszanym? Bo ani wczoraj, ani dzisiaj żadnej u nas nie było.