reklama

Styczniówki 2010 !!

to pisz jak bedziesz szła na spacerek :) tylko mi najlepiej ok 10-11 pasuje, bo ok 13-14 Paulina mi pada...
dzis zasneła na spacerze na stojaco na dostawce do wózka..., hihi, dobrze, ze mąz był i ja mógł zaniesc do domu.
 
reklama
Witam
Niedawno wróciliśmy do domku. Byliśmy u teściów od wczoraj bo postanowiliśmy kupić nowy większy samochód i teść miał mojemu pomóc. stwierdziłam że i ja i mój maluszek nie lubimy spać po za domem. Anek tak mi dał w nocy popalić że myślałam że za chwilę oszaleję. Ale już jest dobrze, jesteśmy w domu i już szczęśliwi.
Przyjechali też do nas dziś moi rodzice i mama dowiozła wnusiowi ubranek. Dobrze że przyjechali bo mój maluch wykręcił mi numer i leżąc w leżaczku zrobił taką kupę że przyspieszone mycie musiało być. Już drugi raz mnie ak załatwił (w sobotę jak mieliśmy wyjeżdżać do teściów też nam tak zrobił).

Trzymamy kciuki za Bartusia!!

Próbowałam was trochę nadrobić i co widzę, mamuśki rzucają się na swoich mężów :), też to zrobiłam, bo ile to można pościć.

U nas na razie spokój, mały jest prawdziwym aniołkiem, rzadko kiedy płacze, ale jak już zacznie o czasami ciężko go uspokoić. Najczęściej nam płacze nad ranem, chyba bączki go męczą ale zauważyłam że jak kładę go sobie na brzuszku to mu przechodzi i zasypia.

Dobra zmykam czytać dalej.

P.S. Wróciła babcia i koniec radości w domu. Przykro o mówić ale ja jej chyba nienawidze. Bardzo chętnie bym się wyprowadziła ale nie mamy gdzie. Marzę o wygranej w totka.
 
Witajcie!!
Nie podoba mi się nowe forum!
Szoku doznałam jak tu weszłam i tak jak niektóre z Was wyszłam i raz jeszcze wpisałam adres... :-)

Myslalam, że nigdy tego nie napisze, ale napisze...
Wykończona jestem :( Pierwszy raz... :(
Adaś jak dziś wstał o 6 tak spał do teraz łącznie może z 30 minut + godzinkę na spacerze...
I teraz jeszcze nie śpi!
Może jakbym się dobrze czuła, to byłoby inaczej...
Dziś najwyższa zanotowana temperatura ciała mojego - 38,6 ;/
Teraz mi trochę spadło o mam 37,8, ale wszystko mnie boli, kaszel mam taki jakbym płuca wypluć miała ;(
Po prostu... Dość mam dzisiejszego dnia!!
Jak mama wróciła z Adasiem ze spacerku to pojechała do dziewczynek i jeszcze nie wróciła... Taką nadzieję mialam, że ona posiedzi trochę z Adasiem...
Kurde!! Leży w łóżeczku i się nie odzywa! Moze w końcu zasnął!! <jupi> haha :-D

Paulinaa nie martw się! Adas wytrzyma te kilka godzin bez Ciebie! Może ściągnijcie mleczko i zamroźcie?
Życzę jak najmniej bólu, będę myśleć o Tobie w ten wtorek! Wszystko będzie dobrze :*

Patrysiu dziś mama w kościele zapaliła świeczkę dla Bartusia!!
Cała moja rodzina się modli za Niego!
Będzie dobrze!! MUSI BYĆ!

Nie mogę wejść na grupe nie wiem dlaczego ;/

Wczoraj Slawek jechał do rodziców, bo musiał zabrać jakieś dokumenty i chciał wziąc Adasia... Nie dalam Go! Niby jest ok, ale wiem, czuje, że ma do mnie żal... Chodził i gadał cały dzień, że to jego dziadkowie... On dalej nie rozumie :(
Brat miał być wczoraj u mnie, ale nie przyjechał, bo Paulinka katarek ma, a i ja do końca nie jestem zdrowa...
Wczoraj byłam na targach budowlanych i imieninach cioci, ubrałam się wiosennie i teraz mam!! Jak już w końcu jest dobrze i moge się z bratanicami widzieć, to się rozchorowałam... Złośliwy ten los..
A ojciec mój dalej 'w Poznaniu' ... ;(
Brak słów na niego... :-(
Mamie nie powiedziałam, bo nie potrafię... :(

Dziewczyny dajcie mi namiary na tę książkę! Ja bym sobie wydrukowala!!
Nie mogę znaleźć na forum, gdzie mogę znaleźć książke!! A tyle i niej mówicie... :)

BOBO mój śpi!!
W końcu ;p :)
To i ja idę spać... :)
Dobranoc!! Spokojnej nocy Wam życzę :):*
 
Ostatnia edycja:
Agagsm - 55zł za obiad + słodkie od osoby....
jeszcze ustalimy co bedzie do jedzonka- ale ma być zupa- rosół lub barszcz lub cuś tam + konkrety: zimniaki lub frytki i chyba pyzy +miecho-2 rodzaje (ponoc po 2 szt na łebka)+surówki, a potem ciacho+kawa lub herbata -ponoć żona wlasciela piecze ciacho....
no i u nas 17-18osób bedzie, nie wynejmujemy calej sali- beda jeszcze dwa wolne stoliki ale nasza czesc oddzielona od nich kotarą....
A jeszcze jedzonka ma byc nie na talerzach a na paterach - tak wiec kazdy sobie nalozy ile chce.....

No jak ksiadz zgodzi sie na sobote 10 kwietnia to w srode dokladnie ustalimy menu....

a tort orientowalam sie ok 70 zł....

Fajny mieliscie pomysl by sprawdzic jakie jadło bedzie:)
A na ktora u Was chrzciny...
u nas wydaje mi sie ze pozno, po mszy o 18:00, wiec w lokalu oddalonym 3 min od kosciola o 19:15 ponoc.....

ja sie tylko lamie bo te babki co karmia piersia to nakarmia gdzie sie da -np Ty i troszke zazdroszcze w takich momentach bo melczko zawsze ok, odpowiednia temp, sterylne, a ja chyba bede musiala wziac termos z przegotowana mineralna i butle -tylko jej nie wysterylizuje niestety w lokalu, ewentualnie przed msza, ale sterylizacja i tak godzine tylko trzyma....

klara a że tak zapytam? po co sterylizauje się butelki itd?
nie pojmuje... bo takich wynalazków za nas nie było a jestem zdrowa i nic mi ise nie stało?
nie uważacie ze to przesada z tą nadmierną sterylizacją dzieci od wszystkiego?!
a gdzie one mają odpornosć zdobyć?
nie zebym krytykowała, ale naprawde jestem ciekawa !
takie firmy jak Avent tylko zarabiają na nas ....a tak naprawdę wystarczy umyć goraca woda i heja !!! :tak:
 
Ja wlasnie uspilam MIe strasznie dzis sie meczyla z brzuszkiem ciagle odbijalo jej sie i brzuszek wzety , naszczescie juz lepiej .Nicol tez cos niespokojnie spij , mam nadzieje , ze to nie jakas choroba .O jejku znow Mija mam nadzieje ze to nie przez cala noc tak bedzie .
 
Kaja - ja mam taniej niż Ty, ale tak jak piszesz my nie będziemy mieć zimnego bufetu i u nas będą 2 rodzaje mięsa, no i później cała impreza, a na dodatek nie w takim miejscu jak Wy:-), dużo skromniejszym....

klara a że tak zapytam? po co sterylizauje się butelki itd?
nie pojmuje... bo takich wynalazków za nas nie było a jestem zdrowa i nic mi ise nie stało?
nie uważacie ze to przesada z tą nadmierną sterylizacją dzieci od wszystkiego?!
a gdzie one mają odpornosć zdobyć?
nie zebym krytykowała, ale naprawde jestem ciekawa !
takie firmy jak Avent tylko zarabiają na nas ....a tak naprawdę wystarczy umyć goraca woda i heja !!! :tak:
Tysiolek spokojnie, nie przemywam mieszkania spirytusem w celu sterylizacji:-D I nie trzymam C w szklanej kuli tak więc na bank odporność zdobędzie, ale sterylizuję butelki bo nie chcę go zbytnio narażać na różne sensacje, przez których przechodzić nie musi...:tak::tak::tak:
Mam dwa koty i choć robię co mogę kłaki są wszędzie, ale ja sterylizuję i będę tak robić do 6 miesiąca życia C. . Nie używam drogich artykułów polecanych przez Avent itd - nie potrzebne mi specjalne półeczki na buteleczki. zwłaszcza że nie mam nadto kasy.. Kładę umyte części butelki po prostu do pojemnika, który nadaje się do mikrofali, nalewam na dno wody - bo w sterylizacji nie o wodę przecież idzie a para lepsza :tak: i na 3 minuty do kuchenki i gotowe - tanio i szybko, choć nie ukrywam jest z tym trochę zabawy. Karmię małego sztucznie i tutaj muszę kierować się pewnymi zasadami. Po pierwsze uważam, że to z czego dziecko, zwłaszcza takie karmione sztucznie, które od matki nie dostało żadnych przeciwciał i nie ma jeszcze odporności, musi jeść z szczególnie czystych naczyń...jak dla mnie sama ciepła woda nie wystarczy....a niech detergent od mycia jednak nie wypłucze się dokładnie....Poza tym, robi się to m.in. po to by uniknąć takich kłopotów jak pleśniawki, biegunki i by przypadkiem nie przenieść takich bakterii które mogą być groźne dla tak małego dziecka.... Są mi znane dwie metody sterylizowania naczyń dla dzieci - można również wygotowywać we wrzątku i uwierz mi kochana że dawniej- nawet w moich czasach- jak byłam mała tak robiono. To że akurat np. Tobie nic nie jest, jak dla mnie to nie jest argument, bo jeden przypadek nie czyni wzoru do którego można podstawiać wszystkich, może akurat byłaś mniej wrażliwa na pewne zewnętrzne czynniki....
Tak więc w wielkim skrócie, jak dla mnie taki mały człowiek musi sobie radzić z wieloma rzeczami od chwili narodzin, zanieczyszczenia z powietrza itd...., inna flora bakteryjna osób z którymi przebywa, które biorą go na ręce itd, więc nie ma mu co fundować jeszcze atrakcji które mogą wyniknąć z mojego "niechciejstwa zrobienia czegoś...." :cool:
Takoż uważam:tak:.
No i z tego powodu używam też np. dla dziecka specjalnego proszku do prania :tak:
Mam nadzieję, że zaspokoiłam ciekawość.

Paula no przykra sprawa- napiszę tylko tyle, że najważniejsze że nic się dzieciątku nie stało. Ty już sama wyciągnęłaś wnioski...
Ja przy tych moich kotach muszę tez mieć oczy dookoła głowy:tak:... a pewnie i tak wszystkiego nie przewidzę choć staram się - muszę to przyznać. A z tym stawianiem na stole...choć ja czasem też tak robie, ale tylko jak mam C. w zasięgu wzroku, to wiem, że nie jest to dobre i muszę się tego oduczyć bo jak będzie miał więcej siły, może nie wiem np. na boki się rozkulać, zbyt mocno przechylić i jeszcze mi z całym bujakiem spadnie i najgorsze że mogę czaem mając go nawet w zasięgu wzroku nie dobiec......

No idę się ogarnąć i nyny
 
Muszę wam się pochwalić, że dzidzia mi się dziś pierwszy raz sama z brzuszka na plecki przekręciła. Taką mi córa niespodziewajkę zrobiła!

Paulina - Życzę siły i powodzenia. Przykre, że Ciebie to spotkało, trzymam kciuki, żeby poszło gładko!

Asiowo - Lipa z tą kolką :(

Patrysiu - Wysyłam pozytywne fluidy dla Bartusia, napewno wszystko dobrze się skończy!

Kaja - aż mi ślinka pociekła jak czytałam Twoje bogate menu.. Super imprezka się szykuje :)

Klara - ja jak biorę butlę na spacer to przegotowaną wodę wlewam od razu do wysterylizowanej butli, zakręcam i wkladam w nowy plastikowy woreczek zamykany na suwaczek (nie wiem jak to inaczej nazwać) smoczek zatknięty zakrętka w drugi woreczek a w trzecim mam miarkę z mieszanką odmierzoną. Wszystko pakuję w pokrowiec trzymające cieplo (avent takie ma w ofercie) zeby woda nie ostygła i gra gitara. Cypranek ma już ponad 2 miesiące więc chyba az tak ze sterylnością nie trzeba przesadzać..

Paula - Mi by chyba serce stanęło. Koszmar miałaś.

Pasibrzuch - Próbowałam to Twoje zdjęcie oblookać ale na tym forum jakoś mi dziwnie wszystko działa teraz... Nawet gdyby te gatki były za przeproszeniem obsrane na focie to takiego komentarza nie miała prawa, bez sensu zupełnie zresztą... Ale mamy, teściowe czy babcie chyba już tak mają.. Wpieniają nawet jak nie chcą. Moja mamka dziś przez skypa jak pochwaliłam się, że Polcia się przekręca zaczeła mi robić kazania wszystko wiedzącym tonem, że mam jej samej nie zostawiać na przewijaku etc NO JAKBYM NIE WIEDZIAŁA, albo co najmniej jak bym ją samą zostawiła choć raz nawet jak plackiem leżała śpiąc.... Wkurzające.
 
Witam porannie o dziwo nawet wyspana, u nas jak narazie sloneczko, wiec prawdopodobnie spacer.
Paula-naszczescie malej sie nic nie stalo.
Tysiolek-ja tez wygotowuje butelki , nie chce aby Mia zalapala plesniawki.Tez nie jestem jakas maniaczka wiadomo ze dziecko musi zdobyc odpornosc ale butelki i smoczek to dla mnie priorytet.
Pumpkin-gratulacje dla Poli, szybciutko jej poszlo.
 
reklama
Heloł:-)
o w mordę, jaki mamy halny, dobrze, ze nie muszę wychodzić, bo pewnie głowę by mi urwało. Dziś ostatni dzień siedzę z dwójką dzieci w domu!! Jutro T. idzie do przedszkola ufff :happy: jest już tak znudzony że masakra, toteż mam nadzieję odetchnąć.
Poczytałam wasze menu i ślinka cieknie..... ja w niedzielę dopiero żarełko zamówię: mięska i jeden placek, bo drugi upiecze mi siostra, sałatki robię sama barszczyk też, paszteciki sobie upiekę, a że moja rodzina bez rosołku nie przeżyje to im ugotuję. A co. Nie wiem jeszcze ile zapłacę ale pewnie niedużo;-). W ogóle jak to przeżyję to będzie cud. Mam strasznego stresa ze względu na o że będzie ciasno, najbliżsi: dziadkowie i rodzeństwo=22 osoby:szok:

A tak poza tym miłego dnia życzę!! pumpkin, ale Polcia silna babka jest, ma to po mamusi;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry