czechow
Fanka BB :)
Witam się i ja i również z dołem a raczej z wkur***em... Pokłóciłam się ze swoim w nocy... Mała weszła w okres słynnego skoku rozwojowego i łóżeczko jest be - w szczególności w nocy. Nakarmiłam w nocy małą i odłożyłam ledwo żywą do łóżeczka ta się przebudziła i zaczęła lekko płakać po kilku minutach wpada m i mówi że musi się wyspać bo ciężko pracuje i że ją uśpi na rękach... no żesz to ja uczę dziecko samodzielnego zasypiania staram się by kurde wszystko było a on idzie na łatwiznę - jeszcze jakby to wszystko powiedział a nie wysyczał to może bym inaczej zareagowała ale nie trzeba podkreślić jaki on nieszczęśliwy a ja niedobra...... normalnie mnie trzepło - wymiany zdań nie będę cytować - oczywiście mała wyczuła zirytowanie i już w ogóle nie chciała spać i oczywiście to moja wina... pękłam i wzięłam małą do łóżka ..... oczywiście jaśnie książe się obraził i nie będzie się odzwyał... i jeszcze jego mamusia przyjeżdża i znowu będę tą niedobrą obcą która krzywdzi jej syneczka... ech ....jak przeżyję ten weekend to chyba żywcem do nieba pójdę...


Szkraby podrzucam szwagierce;-)
Agatka ma 5500 ale wyjsciowa 3790.
