reklama

Styczniówki 2010 !!

Morka, oj pępowina Cię omiotła całą :-D A co małej ma się stać w łóżeczku? Ona sobie pośpi, tylko Tobie tęskno za nią w swoim łóżku ;-)
Emi w sumie od początku śpi w swoim łóżeczku, przez pierwsze tygodnie tachałam ją w nocy do łóżka, bo po cc najwygodniej było mi karmić na leżąco. Ale od 3 tygodnia śpi u siebie, sypiała od 21.00 do 5.00, ale ostatnio coś się pomieszało i mamy pobudki o 1.30 i 4.30 (ale widzę, że sporo dziewczyn ma to samo, że dzieci wcześniej przesypiały noc i nagle zaczęły się budzić w nocy na karmienie. Ciekawe czemu? :confused:). Karmimy się mieszanie, przed snem dostaje cycole i butelkę, ale w nocy tylko cycusie :-) Zasypiamy w kolejności kąpiel, karmienie, łóżeczko. Rzadko mam szansę jej pośpiewać, czy inaczej usypiać, bo zazwyczaj 2 minuty po położeniu do łóżeczka śpi :-D
 
reklama
Agbar, zerknęłam na stronę grudniówek 2010 a tam na liście jakaś agbar ... normalnie już Ci chciałam gratulować, ale to jakaś zmyła jednak ;-)


:

a kyszzzzzz ;-)

agbar... zeznawaj szybko.... przenosisz się na inną tablice:-D:-D

I ty tez a kyyyszzzzz;-)

I ja nie pamietam czy ja Ci zyczylam wszystkiego NAJ!!!!!:-)

Kurcze, zaczynam się poważnie martwić. Emi robi kupkę przy każdym karmieniu, a teraz zauważyłam czerwoną niteczkę w kupce :szok:

Ok, to na otwartym też:

Cudnie:-)

Powiedzcie mi co ja mam robić?:eek: Wczoraj położyłam małą w łóżeczku i latałam co 3 minuty do niej i niestety nie wytrzymałam i przytachałam ją do swojego wyrka ( tak śpimy od początku) chociaż smaczniutko spała i dzisiaj to samo. Śpi słodko a ja już myślę żeby ją znowu porwać do siebie. Wydaje mi się że jak nie jest przy mnie to nie jest bezpieczna etc... Czy wasze maleństwa śpią w łóżeczkach? Wogóle jak wasze nocki wyglądają ? Ile razy wstajecie? Karmicie w nocy? ( mam na myśli butelkowe)?

Nasze malenstwo spi w lozeczku od 3tz. sam w swoim pokoju od jakiegos 5-6 tz. nocki teraz to spanie od najpozniej 21ej do srednio 4ej.Wstaje tylko na karmienie ( ja albo maz) i jak ide sie napic w nocy albo do sikalni to zagladam do maluszka.W nocy karmie malego na lezaco i nie odbijam. najczesciej pod koniec papusiania juz spi. Budzi sie miedzy 7 a 8 rano.

ale zeznalam hihi:-)
 
Roxeen, niestety nie pomogę, bo mnie ta przyjemność jeszcze omija :-)

Ale pochwalę się Wam moim psem. Dzisiaj podjechali do nas teściowie, więc wzięłam psa na spacer. Wracamy, a tu sąsiedzi znoszą po schodach żeliwną wannę. Postawili żebyśmy przeszły, a nasz pies się zaparł i za chiny nie chciała przejść obok, więc musiałam wziąć te 17 kilo na ręce i tak z nią iść... Nasz kochany pies zaczepno-obronny :-D:-D:-D
 
Roxeen ja też pierwsze dwa dni plamiłam a później jak kurek się odkręcił to nie nadążałam "pampersów" zmieniać :-D miałam tylko lekkie skurcze ale w porównaniu do tego co było przed ciążą to pikuś, a brałaś nospę?

Pasibrzuch dobre :-D:-D:-D
 
kurde zaznaczylam kwestie na ktore chcialam odpisac i chcialam juz odpisywac i mi zezarło!!!!!!!!!!!!!!!!
kurna przeciez jeszcze raz nie bede czytac wszystkiego od poczatku:(

Roxeen dzieki za opis karmienia, niezła juz widac jestes w te klocki, masz tak dopracowaną technike.
Ja dzis podczas karmienia podstawilam sobie szklanke pod drugiego cycka, bo przecie zawsze kapie z tego ktorym nie karmie i cala wkladka do wyrzymania, wiec podstawilam i naleciało 20 ml bo zmierzyłam przelewając do butelki z miarką.
Kurde to jak co karmienie mi umyka 20ml to masakryczna strata towaru!Jesli ja karmie co 2h to by sie uzbierała buteleczka po calym dniu nawet bez sciągania:)
 
roxeen - a co Boo już do szkoły idzie, że ty za dzidiusiem tęsknisz...? :-D a co do @ to mnie tak brzuch napierniczał 1 kwietnia - jedne raz zauważyłam na papierze jakąś mała smugę czerwonego ale przez lupę raczej by trzeba ją obejrzeć. 2 juz mi nic nie było i nie wiem nadal co to... czy było coś czy prima aprylis...:laugh2:
morka - ja ci chyba nie pomogę bo ja też jak ta kwoka o 2 w nocy biorę Tymka do łożka..:-p
 
Dziewczyny... weszłam sie pochwalic:-) Jedziemy na impreze:-) :-) :-)
Zlot hattricka (długa historia), na jednym z nich poznalismy sie z Pawłem 6 lat temu:-)
Mielismy nie jechac i juz nawet sie nie szykowalismy, bo nie było z kim dzieci zostawic...
a tu dzwoni mój tata, ze przyjada z mamą, a my mamy jechac:-D

Wiec idziemy kapac dzieci, i fruuuuu poimprezowac...

Nawet nie wiecie jak ja sie ciesze, 1 wspolne wyjscie od baaaardzo dawna:-)

Fryzurke mam super, znaczy mi sie bardzo podoba:-DJutro fotki wrzuce... :tak:

Pasibrzuch
, super fryzurka:-D

Asiowo na tym zlocie 6 lat temu na pewno byl tez moj m ze swoim kumplem!!!

Co do wyjazdów to ja mysle ze 4 miesieczne niemowle juz mozna spokojnie wziasc na majówke!:))

Kaja tort super!
Ale narobilas smaka!


A co do wstawania w nocy to faktycznie juz mała potrafila spac po 8h a teraz znowu od kilku nocy budzi sie co 3h! na cyca:(((

Pasibrzuch super fryzurka i swietnie Ci w niej!
 
Morka u nas Jaś od początku jest w łóżeczku a ja koczowałam na kanapie przy nim - mąż sam w drugim pokoju; ale spi tk ładnie i spokojnie, prawie na jednej butli nocą że od trzech dni śpię w końcu z mężem a z samego rana czyli 5-6 Jaś ląduje u nas i razem dosypiamy

moje włosy można oglądac na zamkniętym:D:cool:

po fryzjerze oczywiście pognałam jeszcze do c. handl. oczy nacieszyć i kupiłam lniane spodnie granatowe dla jeszcze lepszego samopoczucia:D
Jaś był po powrocie super kochany, po kapieli zasnął w mig, i wiecie co, m się mnie stracha! pyta się mnie czy MOŻE wyskoczyc na piwko ja mu że nie ale on obiecuje wrócić za chwilę ja dalej nie, to żebym mu godzinę wyznaczyła: no dobra: jak nie wróci o 23:30 to ma przerąbane. a i w zamian ma wstać na piewrsze karmienie Jasia:D :cool:

a jutro ja też idę na imprezę, dooopskiem pokręcić i fałdem pofalować:D

a z grzechów ciężkich: właśnie wrąbałam ptysia i popijam go lampką wina:sorry2:
 
Witam dziewczynki po dluuuugij nieobecnosci:-)

Nadrabiac dwoch tygodni nie prubuje nawet ale naapize tak w skrocie:
Olus podroz zniosl znakomicie, urodzony podroznik z niego:-D
W wieta chrzest, w kosciele aniol, na imprezie tez macznie pal i ni mu nie przeszkadalo, ogolnie mja rodzinka nie wierzyla ze ddziecko moze byc tak grzecczne wiec w roli matki sie spiuje:-D
z gorszych wiadomosci to taka ze aniolek mi sie przeziebil, a raczej przegrzal, u mojej mamy w domu panuja temp w granicach 25-30stopni, maly caly c za lezal w body ale problem w tym ze kazdy kto przechodzil to go przykrywal bo " nozki mu marzna" no i zaczal charczec, pojechalismy do lekarza i pani doktor twierdzila ze ma sapke z przegrzania bo u na w domu jest zawsze od18 do 21stopni:sorry: dotalismy dwa syropki ale dawalam tylko jeden, dzi z kolei chyba go gardziolko bolalo bo mial problem z przelykaniemn i dotal ibufen:-( Mam nadzieje ze szybcutko mu przejdzie i odtawimy ta apteke:tak:
Pumpkin a co u ciebie? Jak Pola zniosla podroz?

Ehhh jak dobrze wrocic na bb:-D
 
reklama
Pasibrzuch - sadzac po twoich wpisach moznaby myslec, ze tu jakas zapuszczona mamuske sie zobaczy, a tu super kobitka z - a jakze - blyskiem w oku. Fryz super.

Morka - my jedziemy tylko na butli i Michalek spi od 20/21 do 4/5 bez przerwy. I od urodzenia w swoim lozeczku, bo nasze wyrko mimo, ze duze to niet. Musialabym meza eksmitowac, bo on twardo spi i pare razy juz z lokcia tez oberwalam. Ze zdarza mu sie lunatykowac to nie wspomne...

Golanda - niezla produkcja mleczka u Ciebie, mozesz mi oddac nadwyzke, ja chetna, a raczej Michalek by byl :-D

Ide spac wiec mowie dobranoc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry