reklama

Styczniówki 2010 !!

KAJA ma racje kąpcie dzieciaczki maczajcie je we wodzie ja robie to często a na pewno te 2 razy zawsze są:tak:Alanek od razu szczęśliwy w tej wanience a potem taki inszy bo tak to dziecko marudne klejonce bo ta gorączka nie tylko nam daje we znaki no i tym bardziej ze dzieciaczki mają pulchne ciałka:sorry2:teraz śpi na kołdrze na podłodze(rozkładam zawsze do zabawy bynajmniej ma miekko bo mata nie wystarcza)i śpi nagusi po kąpieli i tylko ma reczniczek między nóżkami coby nie opsiusiać to czy tamto:-D

Pokaże wam zdjątko bo tak słodko ziuśka:-D
 
reklama
Ja też kąpię w ciągu dnia - raz / dwa razy zależy od potrzeb - mała się uwielbia pluskać

Minnie ja już dawno opuściłam łóżeczko bo mi mała się wychylała - tak jest bezpieczniej. Dobrze że bezproblemowo zniósł szczepienie.

Ja się zastanawiam jak wyjść i się nie spocić :-) - muszę iść po wyniki do przychodni ale jest tak gorąco że nie chce małej męczyć.
 
A u mnie pada drobny deszczyk tralalalalalallala;-)Wrocilismy ze spaceru i w koncu sie nie spocilam jak prosiak...Te goreczki u mla mnie czasem dobijaja....:-)
Ja tez mocze Alexa czesciej niz raz dziennie jak takie upaly...Sama wlaze pod szybki prysznic dwa,trzy razy bo inaczej to se ne da i czasem nawet z malym na rekach-on to uwielbia;)
 
Hej

U nas tez upał nie do wytrzymania!!!Siedzimy w domu cały czas

Zuzka bawi się w łózeczku, a ja mam chwilę dla siebie.

Wszystkiego naj dla półroczniaków:-)

Co do aprtytu to u nas od wczoraj tragedia , prawie wcale nie je.Ale ja się nie marwię bo ona tak ma ze pare dni nie je a pozniej wcina za dwóch.
 
Ja też siedze w domu bo tak słońce daje że nie idzie wytrzymać:baffled:za to później tak ok 18:00 jedziemy nad jeziorko:tak:

Ja jeszcze nie obniżyłam bo Alanek jedynie tam tyle co śpi no i czasami sobie pobawi na leżąco gdzie nie wychyla mi się ale pewnie będzie juz czas obniżyć:tak:



EDIT:Moje dziecie jest porównywalne do dziewczynki :rofl2:na szczepieniu jak Alanek był w samym pampersiku bo czekaliśmy na to piki piki to do mnie kobitka mówi do swojego maleństwa zobacz jaka fajna dziewczynka:confused::-Daż się zastanawiałąm czy to do mnie mówiono czy co:-Dja na to ze to chłopczyk a kobitka do mnie taak przepraszam wyglada jak laleczka:-Dod razu mówie ze moje dziecie to 100% facecik:rofl2::-D

 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Haha Patrysia u mnie ostatnio podobnie.
Poszlam na zakupy i zostawilam wozek doslownie 4 kroki dalej, zeby nie ciaglo od lodowek, bo Misiek tylko w body byl i co - obracam sie na sekunde a tu juz jakas baba nad nim stoi i sie do niego szczerzy :wściekła/y: Podchodze czym predzej bronic i ratowac mego szkraba a baba do mnie: "jaka ona slodka..." Mowie, ze to chlopczyk, ale jakos chyba nie dotarlo :-p

Tak na marginesie nie zostawie go juz nawet na 4 kroki :nerd:
 
Gapiów jest wszędzie a nie daj znajdzie się taki gap...:baffled:

U mnie szwagra dziewczyna ma córeczke i z przyzwyczajenia gada do Alanka jak o dziewczynce:sorry2:hmm rozumiem przyzwyczajenie ale ja mam dwóch synków a do jej córci jeszzce nie zdarzyło mi się mówić jak do chłopaka:sorry2: wkurza mnie to troche...
 
hej,
a u nas za to odwrotnie, wszyscy mówią że od razu widać że to mężczyzna :)
a co do łóżeczka to ja obniżyłam na drugi poziom już jakiś miesiąc temu

jeszcze Wam coś opowiem, jak we wtorek byliśmy na szczepieniu to przed nami wchodziła pani tez z pół rocznym chłopczykiem, mężem i swoją około 5 letnią córeczką. Jak pani doktor zrobiła kuj kuj jej braciszkowi i ten zaczął strasznie płakać to ta wzięła swoją malutką torebeczkę i zaczęła nią okładać panią doktorową :) Krzyczała do niej że ma zostawić jej braciszka, że robi mu krzywdę itp Jak już wyszli to tato zaczął jej tłumaczyć że to szczepienie, że ona jemu krzywdy nie chciała zrobić a ta mówi że tą panią to trzeba do więzienia zamknąć :) Jak to starsza siostra potrafi bronić młodszego braciszka :)
 
Ostatnia edycja:
AGNIECHA nie no nie mogę ale jaja:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Dominiś za to jak ktoś ma ała bo obojętnie czy ja czy Alank czy tata..to zaraz mówi"już już ide już" czyli że zaraz przyjdzie idzie po krem i zawsze ała smaruje kremem:-Dmamy z tego niezły ubaw:-D
 
reklama
muszę się przyznac, ze mi na nerwy działają wszystkie babcie zaglądające do czyiś wózeczków, ciumkające, zaczepiające i macające dzieci wrr.... jakas przewrazliwiona chyba jestem, ale nie lubię tego... czasem na spacerze nawet kilka razy.Chwilami mam wrazenie, ze same moherowe berety koło mnie mieszkają
Inaczej, jak ktoś jest z innym dzieckiem, to rozumiem:tak:

mnie przewaznie pytają, czy chłopiec, czy dziewczynka?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry